Akcja przeciw Klacie

W Krakowie rusza społeczna akcja zmierzająca do odwołania dyrektora Starego Teatru. Krakowska inicjatywa ma stworzyć pewien precedens, który doprowadzi do kolejnych zmian w innych teatrach.

 

Akcja przeciw KlacieNie mogę się oprzeć wrażeniu, że jedni z tych, którzy najbardziej boją się tego, co dzieje się na polskiej scenie politycznej, są dyrektorzy teatrów instytucjonalnych, którzy zawdzięczają swoje ciepłe posadki poprzedniej władzy, która posadziła ich tam w ustawionych konkursach.

Jeżeli bowiem dojdzie także do przedwczesnych wyborów samorządowych, owe zmiany mogą dotknąć nie tylko teatrów narodowych, ale także samorządowych, a to by oznaczało, że polski krajobraz teatralny może ulec poważnej zmianie.

Nie jestem zwolennikiem faszyzującej władzy, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że taka zmiana polegająca na tym, że dotychczasowa grupa dzierżąca władzę w teatrze zostanie wymieciona z teatru bardzo by polskiemu teatrowi wyszła na dobre.

Wykurzenie dotychczasowej amatorszczyzny, kolesiostwa i nepotyzmu z teatru mogło by umierającemu polskiemu teatrowi konsekwentnie duszonemu przez „nowy teatr” dać drugie życie.

Problem jedynie w tym, że polska niestety jest takim krajem, w którym nagle taka akcja zamieniłaby dotychczas całkowicie zepsute i skorumpowane mechanizmy na transparentne i praworządne.

Obawiam się, że taka akcja oczyszczania teatru spowoduje jedynie to, że dotychczasowa tęczowa klika zostanie zastąpiona brunatnoczarną i w sumie nie wiadomo, co tak naprawdę jest gorsze.

 

Kraków. Kolejna akcja przeciw Janowi Klacie

Rusza społeczna akcja zmierzająca do odwołania dyrektora Starego Teatru. Inicjatorzy akcji mają nadzieję, że jego przypadek stanie się precedensowym, a na polskie sceny narodowe wróci prawdziwa jakość. Sceny, bo podobnych zmian musi nastąpić więcej.

– Jest duża presja społeczna i akcja mająca doprowadzić do odsunięcia Jana Klaty ze stanowiska dyrektora Starego Teatru w Krakowie została podjęta – powiedział Stanisław Markowski, krakowski artysta, w rozmowie z PCh24.pl

Szczegóły akcji zostaną przedstawione w przyszłym tygodniu. Jednak już wiadomo, że szykowane jest wystąpienie do nowego ministra kultury prof. Piotra Glińskiego, w sprawie konieczności zmian w teatrze. Inicjatywa wspierana przez środowiska twórców i osób zajmujących się promocją kultury ma mieć też charakter społeczny. – Na pewno przypomnimy co się wydarzyło na deskach tego krakowskiego Teatru, powołamy się na padające wówczas głosy sprzeciwu oraz infantylne głosy stające w obronie dyrektora oraz kłamstwa jakimi wówczas się posłużono – dodał nasz rozmówca.

Krakowska inicjatywa ma stworzyć pewien precedens, który doprowadzi do kolejnych zmian w innych teatrach, prowadzących do oczyszczenia atmosfery panującej na scenach narodowych. Chodzi bowiem o krzewienie wartości i propagowanie inicjatyw ważnych z punktu widzenia państwa polskiego. – Problem Starego Teatru to początek drogi. Bo w Polsce jest więcej scen narodowych, które wymagają zmian. Z pewnością jednak powodzenie krakowskiej akcji stworzyłoby precedens, który ułatwiłby kolejne działania – ocenił Stanisław Markowski.

Jak podkreślił Stanisław Markowski, w zamierzeniu bynajmniej nie chodzi o to, by każdemu artyście zaglądać do pracowni i próbować go cenzurować, ale o ty, by lepiej kontrolować to, co jest dotowane z budżetu państwa i dobrze wybierać takie projekty. – Musimy zająć się tymi fałszywymi autorytetami. Od tego trzeba zacząć przemianę postaw w społeczeństwie – zauważył. Bo jeśli chodzi o kreowanie i wspieranie przez państwo kultury, to w pierwszej kolejności należy zadbać o interes społeczny, interes państwa, a nie twórcy.

Jan Klata rozpoczął swoją dyrektorską przygodę z Teatrem Starym w Krakowie w 2013 roku. Na stanowisko powołał go Bogdan Zdrojewski, minister kultury. Od początku linia programowa Klaty budziła kontrowersje, a wyrazem dezaprobaty dla jego działań było przerwanie przez zniesmaczoną widownię przedstawienia spektaklu „Do Damaszku”. Problemy pojawiły się też przy realizacji spektaklu „Nie-Boska komedia”, z udziału w którym masowo rezygnowali aktorzy. Projektom podejmowanym przez Klatę niejednokrotnie zarzucano antypolskość i antykatolickość. W 2014 roku próbę odwołania Klaty ze stanowiska podjęli krakowscy radni. Powodem było włączenie Starego Teatru w akcję „Golgota Picnic – zrób to sam”, zainicjowanej w proteście przeciwko zablokowaniu bluźnierczego spektaklu Rodrigo Garcii podczas Malta Festiwal.