AUTORSKI FREDRO

Nie mam zwyczaju czytania recenzji, nie ważne dobrych, czy złych…

 

ale wieść gminna szybko się rozchodzi i koledzy z różnych stron dzwonią do mnie i mówią, że ukazały się znakomite recenzje i że chętnie by przeczytali.

Więc ku radości przyjaciół, a na pohybel wrogom, zamieszczam tę, którą dostałem z Teatru Miejskiego:

 

Perypetie pechowca Floriana Florka

„Ożenić się nie mogę” w reż. Grzegorza Kempinsky’ego w Teatrze Miejskim w Gdyni. Pisze Grażyna Antoniewicz w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

«Po premierze sztuki Aleksandra Fredry „Ożenić się nie mogę” w Teatrze Miejskim w Gdyni

 

ożenić

fot. Joanna Siercha

 Sezon w Teatrze Miejskim w Gdyni rozpoczęła rzadko grywana komedia hrabiego Aleksandra Fredry „Ożenić się nie mogę”, jedna z ostatnich, jakie napisał.

Nie była ona w Trójmieście wystawiana, a w Polsce chyba raz po wojnie. Być może teatrom wydawało się, że nie jest zabawna. Tymczasem nic bardziej mylnego. Reżyser Grzegorz Kempinsky postanowił pobawić się tekstem – uczynił z bohaterów celebrytów, wpuścił na scenę grupę dziennikarzy i paparazzich, którzy podpatrują i śledzą bohaterów. Każda scena w tym spektaklu jest arcyzabawnie wymyślona i perfekcyjnie dopracowana, a każda rola zachwyca.

„Ożenić się nie mogę” to perypetie pechowca Floriana Florka, który bezskutecznie szuka żony – w tej roli Rafał Kowal (świetny jak zawsze). Niewątpliwie jednak najzabawniejszy jest Piotr Michalski, grający służącego Macieja, który niewiele mówi, a jednak samym swoim pojawieniem wzbudza salwy śmiechu. Jedną z najlepszych scen w spektaklu jest ta, gdy siada pomiędzy córką a żoną Pana Gdańskiego i przekłada ich rozmowę na język migowy – dostaje brawa przy otwartej kurtynie. Interesującą postać Pana Gdańskiego, wdowca uwikłanego w małżeństwo ze znacznie młodszą Hermenegildą (Beata Buczek-Żarnecka), stworzył Eugeniusz Krzysztof Kujawski. Taparabawi widownię, jednocześnie znakomicie podając tekst Fredry. Córkę Gdańskiego z pierwszego małżeństwa, Julkę, leciutko i dowcipnie zagrała Monika Babicka – to jedna z najlepszych ról tej aktorki w ostatnim czasie.

Cała trójka sprawiła, że tekst brzmi absolutnie współcześnie. Ponadto bawił nas Szymon Sędrowski, który wczoraj został mistrzem mowy polskiej. Na scenie staje się mistrzem uwodzenia swoich partnerek. W tym spektaklu nawet postacie drugiego planu zwracają uwagę i pozostają w pamięci. Intryguje eteryczny listonosz (w tej roli Andrzej Redosz), śmieszy próżny i krygujący się policjant Mariusz Żarnecki. Pięknie ubrała panie Barbara Wołusik, podkreślając kostiumem ich wdzięk i jednocześnie charakter każdej postaci.

„Ożenić się nie mogę” jest spektaklem w pełni autorskim. Grzegorz Kempinsky nie tylko opracował tekst, wyreżyserował przedstawienie, ale jest także autorem scenografii i dowcipnej, efektownej ścieżki dźwiękowej. Ta pozornie błaha komedyjka opowiada o tym, że głupota i próżność towarzyszą ludziom w każdym czasie. Na pewno sprawi, że współcześni widzowie będą się chcieli przejrzeć w tym Fredrowskim zwierciadle.»