Bizancjum Bercika Grosika

Bizancjum Bercika Grosika – Jak to pewien dyrektor teatralny wydaje publiczne pieniądze tworząc etaty dla swoich kolesi i koleżanek.

Jak to mój ulubiony dyrektor teatru tworzy wokół siebie etaty, żeby chronić swoje cztery litery, kreując sobie Bizancjum Bercika Grosika.

Bizancjum Bercika Grosika
Mosaïque de de la Porte impériale, Sainte-Sophie (Istanbul, Turquie)

Bizancjum Bercika Grosika

Kiedy do mojego ulubionego kiedyś teatru, przychodził Wielce Oświecony Bercik Grosik, żeby objąć dyrekcję uzyskaną poprzez znajomości i kolesiostwo teatr ten miał dotację na poziomie ~9.000.000 i hulał, że aż furczało. Zarówno artystycznie, jak i finansowo.

Teraz po kilku latach rządów Jaśnie Nam Panującego Króla Słońce, teatr dostaje prawie 12.000.000 i słyszę zewsząd, że ciągle naszemu Królowi mało.

A cóż to takiego w międzyczasie się wydarzyło, że teatr dostaje o 3 miliony więcej, a Król Słońce jęczy, że ledwo wiąże koniec z końcem?

Otóż, nasz Jedyny Wszechwiedzący, żeby dostać ów teatr pozaciągał masę długów w formie przysług i poparcia u różnych osób, chociażby u takiej byłej “recenzentki” Hildegardy – Dwojga Nazwisk – Bocian, która przez kilka lat waliła w ten teatr, jak w bęben, cokolwiek by się tam nie wydarzyło, wszystko w celu znalezienia w końcu “godnego” dyrektora – zbawiciela dla ów placówki.

No i w końcu, kiedy to zniesławianie przez nią teatru się udało, i namaścili nam Bercika, musiał jej się odpłacić nie jednym, ale aż dwoma (sic!) etatami.

Takich przypadków było o wiele więcej i teraz napuchnięte Bizancjum etatowe Mister Głównorozdającego liczy chyba cirka about 18 etatów więcej, niż przed jego przyjściem.

I to tylko w sferze administracyjnej.

Żeby znaleźć dla wszystkich swoich popleczników miejsca pracy Nasz Jedyny Słuszny Przywódca, jak zwykle, popisał się innowacyjnością i wymyślił takie stanowiska jak np.: Menadżerka Działu Programowego, Rzecznik Dyrektora ds. Kontaktu z Miastami Metropolii, Menadżer Biznesu, Asystentka Pełnomocnika Dyrektora i Administrator Majątku. (sic!)

Dobrze, że przynajmniej w strukturze organizacyjnej teatru nie ma np. Specjalistki do spraw Kserokopiarki, Asystenta Menedżera do spraw Pełnomocnictw, albo Głównego Specjalistę do spaw Zakupu Ołówków.

Ale marne to pocieszenie, ponieważ w swojej daleko idącej hojności (czytaj: otoczyć się dworem, żeby chronić własny tyłek), Nasz Genialny Administrator, rozszerzył także zespół aktorski o mniej więcej 11 etatów.

I to głównie zatrudniając aktorów z trzeciorzędnych teatrów według klucza mierny, ale wierny.

Dziwi mnie jedynie, że nikt z Organizatorów nie zwróci na to rozpasanie uwagi i nie ukróci tego lokalnego Bizancjum w stylu najgorszego prywatnego folwarku za publiczne, czyli nasze pieniądze.

Przecież wystarczyłby jeden audyt i wyszłoby szydło z worka, a takie kwiatki, jak np. Menadżerka Działu Programowego, Menadżer Biznesu i Asystentka Pełnomocnika Dyrektora, okazałoby się, że są jedynie synekurą dla kolesi i koleżanek, których jedynym zadaniem jest chronić cztery litery Jaśnie Nam Panującego.

Może ktoś się w końcu odważy i zrobi coś w sprawie tej ewidentnej teatralnej patologii?

Amen.

Bizancjum

bizantyjski

Definicje

przen. przepyszny, zbytkowny, bajeczny, barokowy

https://pl.glosbe.com/pl/pl/bizantyjski

P.S.
Jak zwykle powyższy artykuł jest jedynie wytworem mojej chorej wyobraźni i nic podobnego o czym piszę nie miało i nie mogło mieć miejsca w rzeczywistości, albowiem jest zbyt absurdalne, żeby się wydarzyć, a wszystkie podobieństwa do prawdziwych osób i zdarzeń są przypadkowe.


#teatr