BYĆ JAK MASTROIANNI

Kiedy byłem mały, jedną z moich ulubionych książek była Antologia Filmu Światowego,

mmnie pamiętam ani tytułu, ani przez kogo była wydana – nie pamiętam nawet ani jednego słowa, które było tam napisane, bo wtedy nie potrafiłem nawet czytać. Ale pamiętam to zdjęcie Marcello Mastroianniego, które dzięki internetowi udało mi się odnaleźć.

Pamiętam, że to zdjęcie wydawało mi się kwintesencją męskości i sukcesu. Poza tym, gdzieś, ktoś, kiedyś, powiedział mi, że w Ameryce siedzą z nogami na stole, a więc było ono także amerykańskie, a więc w tamtych czasach głębokiej komuny – kwintesencją tego, co najlepsze.

Nie pamiętam, żebym chciał zostać ani reżyserem, ani aktorem, ani nawet strażakiem, ja chciałem być taki jak ON na tym zdjęciu.

Moja tęsknota była do tego stopnia silna, że będąc kiedyś z mamą w gościach postanowiłem zabrylować moją światowością” i położyłem nogi na stole, czym wprowadziłem mamę w popłoch i zakłopotanie, że tak źle wychowała dziecko.

Porównując jednak to do dzisiejszych wzorców, myślę, że nie był on chyba taki najgorszy i już wolałbym, żeby mój syn siedział z nogami na stole, jak Mastroianni, niż grzecznie na kanapie u np. Kuby Wojewódzkiego.

Pozostaje w szacunku itd.


#GrezegorzKempinsky #MarcelloMastroianni #Mastroianni #KubaWojewódzki #TVN