Cud w teatrze

Cud w teatrze – ponieważ zbliżają się Święta i jak wiadomo jest to okres magiczny, kiedy nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, postanowiłem na bok odłożyć krytykę i opisać cud który wydarzył się w moim ulubionym teatrze.

 

cudOtóż dowiedziałem się, że w różnych miejscach pojawiła się informacja, jakoby mój ulubiony teatr zwiększył wpływy własne o 500.000 (sic !) złotych polskich – słownie pięćset tysięcy – słownie pół miliona.

I to jest ten teatralny cud, który się wydarzył i raduje moje serce niemniej, jak to, że Polska jest zieloną wyspą Europy.

Pół miliona złotych to, przyjmując średnią cenę biletów 40 złotych (a moim zdaniem oscyluje koło 35 pln, ale nie jestem matematykiem i nie chce mi się tego liczyć) to wzrost frekwencyjny o 12.500 widzów, co przy tym, że w złotym okresie tego teatru kilka lat temu łączna liczba widzów rocznie oscylowała koło 80 – 90 tysięcy widzów rocznie daje nam wzrost frekwencyjny na poziome ca: 14 %!

No to ja z głębi serca gratuluję dyrekcji takiego piramidalnego przyrostu widzów na widowni i odszczekuje wszystkie wcześniej wypowiedziane słowa o tym, że ów teatr przeżywa załamanie frekwencyjne i finansowe.

Widocznie moje informacje w tej mierze były fałszywe, a ciągłe pustostany na stronie sprzedaży biletów online były moją osobistą fatamorganą, moje wysoko postawione źródła mnie dezinformowały o zadłużeniu w jeden sezon teatru, który nie był zadłużony od dekady, albo więcej, a fakt, że dyrekcja nagle w tym sezonie zaczęła się przepraszać ze zdjętymi wcześniej tytułami, nie jest spowodowany faktem, że widz się odwrócił od nowego wybitnego repertuaru nowej dynamicznej dyrekcji, a jedynie tym, że nawałnica widzów była tak wielka, że trzeba ją trochę przystopować ambitniejszym repertuarem.

Cud ponad cudy, powiadam Wam.

Ale być może ja tylko coś źle zinterpretowałem i prawda jest zupełnie inna, że po prostu poprzednia dyrekcja pozostawiona jeszcze chwilę przez łaskawego dyrektora na stanowisku jego zastępcy dwoiła się i troiła, żeby dzieło jej życia nie poszło na dno i przynosiła do teatru pieniądze od sponsorów.

Ale w kontekście tego, że owe 500.000 to prawie 10% rocznego budżetu tego teatru, to i tak byłby nie lada cud.

A może prawdy powinniśmy szukać w największym kłamcy wszechczasów, czyli w statystyce.

Bo być może to jest tak, jak ze średnią krajową – że Pan dyrektor je mięso, kiedy ja jem kapustę, co statystycznie rzecz ujmując daje nam to, że razem jemy gołąbki.

Halleluja – to znaczy, amen!

 

Cudzjawisko paranormalne lub zdarzenie z różnych przyczyn nie posiadające wiarygodnego, naukowego wytłumaczenia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cud

___________________________________________________________________________
#teatr