Dobro wraca Skąd tyle nieufności

Dobro wraca. Skąd tyle nieufności? – to bardzo ważny tekst znakomitego aktora Norberta Kaczorowskiego o tym, że zawsze warto pomagać, że dobro wraca!


Dobro wraca Skąd tyle nieufności


Dobro wraca. Skąd tyle nieufności?

Długo nosiłem to w sobie. Zastanawiałem się, czy opisać, czy dać spokój i przejść do codzienności. Bo przecież w sumie nic się nie stało, no i nie chciałabym wyjść na jakiegoś chwalipiętę.

Ale sprawa nie daje mi spokoju, a wyglądało to tak.

Jadę sobie autobusem do pracy, do Ostródy. Ów zatrzymuje się w Mławie na kilka minut. Wpada do niego zaniepokojona pani i zaczyna chodzić od człowieka do człowieka ze swoją sprawą. Nie bardzo rozumiałem o co chodziło, bo akurat rozmawiałem przez telefon wychodząc rozprostować kręgosłup. Z tego co do mnie dotarło to trafiała na odmowy typu
‚nie mam konta’, ‚ja nie umiem… ale narzeczony może ewentualnie’…

Na mławskim rynku postój dobiegał końca, podobnie jak moja rozmowa. I nagle widzę te kobietę w dalszym ciągu szukającą, coraz bardziej zdenerwowaną. Podchodzi do kierowcy i się żali , że jednak nie pojedzie. I bardzo to przeżywa.

Okazało się że nie może kupić biletu bo ma tylko gotówkę. A bilety na przejazd autobusami tych linii tylko przez Internet można nabyć …

Akurat byłem obok ,zapytałem w czym rzecz . Pytam kierowcy ile minut do odjazdu.
‚dziesięć’

Się pani nie martwi, mówię. Mnóstwo czasu.

Po trzech minutach pani miała numer rezerwacji na kawałku kartki od kierowcy (który pomagał jak mógł ,ale miał telefon a nie smartfon).

Szczęśliwa chciała mi dać dwa razy tyle pieniędzy ile kosztował bilet.

Uffff ,do sedna.

Pani odbijała się od tarczy obojętności, nieufności, egoizmu a może nawet strachu. Tylko nie wiem jakiego strachu.

Połączyłem te szczątki rozmów które do mnie docierały i zrozumiałem, że po prostu każdy wykręcał się jak mógł .
A prawie wszyscy siedzieli z nosami w smartfonach, w necie, na feju , insta i gdziekolwiek. Ale w momencie ‚zagrożenia’ każdy mówił , że nie ma neta, że nie ma konta w banku , że nie umie ,że ,że ,że … Byle tylko odeszła. A kupno biletu zajęło ‚aż’ trzy minuty…

Pytanie, skąd tyle nieufności, tyle strachu. Przecież każdy z nas kiedyś będzie potrzebował pomocy, każdemu może się powinąć noga. Czy już tak jesteśmy wyprani z jakichkolwiek uczuć empatii? Czy narracja nienawiści do jakichkolwiek ‚innych’ wtłaczana nam codziennie faktycznie staje się codziennością? Ta kobieta nie chciała oszukać, potrzebowała POMOCY!

Owszem, pędźmy, bo taki mamy świat. Ale nie stańmy się marionetkami w rękach tych , którzy chcą ugrać swoje interesy tylko i mówią jak mamy żyć , żeby żyć prawdziwie i jedynie słusznie . Nie ważne z której strony.
Bo my żyjemy w swoich miastach, osiedlach, wsiach z ludźmi , a nie na wiejskiej 4.

Nie chodzi mi o zbawianie świata. Ale po prostu bądźmy dobrzy dla siebie, dla sąsiadów zza płotu.

Widziałem przez chwilę wyraz twarzy osób , które odesłały z kwitkiem te kobietę , kiedy już radosna wpadła do autobusu. To była taka chwilowa refleksja , że ‚kurcze, przecież mogłem/mogłam to zrobić’. Oby przerodziła się kiedyś w działanie 😎.

No to chyba najdłuższy mój post.

Tak. Chwila refleksji. Dobro wraca.
Dzień dobry 😃

Norbert Kwaku Kaczorowski
https://web.facebook.com/norbert.kaczorowski.5/posts/1701912586503965


#dobrowraca