Dobry teatr w nas pozostaje

Dobry teatr w nas pozostaje – o tym jaką siłę ma teatr. Jak potrafi zmieniać ludzi i spełniać funkcje o wiele ważniejsze, niż tylko rozrywka.

Trafiłem na ten tekst wśród wspomnień z Lat w Malarni i zamieszczam go tutaj, albowiem uważam, że w znakomity sposób określa, jak wiele zadać spełnia i jak ogromną moc ma dobry teatr.

Dobry teatr w nas pozostaje

Dobry teatr w nas pozostaje

Kiedy kończy się spektakl i gasną światła…co dzieje się kiedy wracamy do swojej szarej rzeczywistości? Jakie wywarł na nas wrażenie? Co w nas wyzwolił? Czy pobudził nas do działania? Czy Teatr w ogóle jest nam potrzebny? A jeśli tak to do czego?

Myślę, że po wyjściu z Teatru i powrocie do dnia codziennego dobry Teatr nadal w nas pozostaje, w sposób bardzo wyjątkowy, kreując świat, w którym żyjemy, nawet jeśli tylko przez krótka chwilę. Chwilę, która tak, jak w moim przypadku, była całkiem nieplanowana, a stała się tak bardzo ważna.

Teatr pomaga nam zrozumieć kim naprawdę jesteśmy lub kim próbujemy być. Teatr pozwala nam się wyciszyć i dodaje wewnętrznego spokoju. Dodaje odwagi, aby odnaleźć siebie w codziennej rzeczywistości i pobudza nas do działania. Taki Teatr pomaga znosić bariery społeczne, tym samym zbliżając do siebie przypadkowo spotkanych ludzi. Zaspokaja przede wszystkim naszą potrzebę przynależności, kiedy nie potrafimy jej odnaleźć w inny sposób i w innym miejscu.

Kiedy siedzimy cichutko na widowni, w napięciu i oczekiwaniu na spektakl łączymy się we wspólnocie. Wspólnocie osób o podobnym spojrzeniu na świat, dążeniach do celu i emocjach. I kiedy po spotkaniu z Teatrem, wracamy do swojej codzienności, tenże Teatr w dalszym ciągu żyje w nas.

Kiedy w Teatrze grają aktorzy pełni zaangażowania, poświęcenia, determinacji, kiedy teatr jest tworzony z ogromną pasją. Taki Teatr wciąga. Przyciąga jak magnes swoja atmosferą i tajemniczością. Taki Teatr ludzi zmienia!

Wszyscy zjawiamy się w Teatrze z jakimś nieświadomym bagażem uprzedzeń, emocji, trosk i kłopotów i z ogromna nadzieją zostawiamy ten świat nawet na krótką chwilę. Biorąc aktywny udział w Teatrze stajemy się świadomymi odbiorcami – częścią teatru-świata.

Z takiego Teatru zawsze wychodzimy odmienieni w mniejszym lub większym stopniu pomimo iż natura człowieka opiera się zmianom jak może. Czym dłużej myślimy o spektaklu, w którym właśnie uczestniczyliśmy, o scenariuszu, który wbił nam się w pamięć… czym więcej o tym rozmawiamy stajemy się powiązani z innymi tą pasją, bogatsi. Teatr czy chcemy czy nie zbliża nas do siebie.

Moje osobiste spotkanie z Teatrem Scena w Malarni w Katowicach w ciągu dwóch ostatnich weekendów okazało się wspaniałym przeżyciem. Teatr, który początkowo wydawał mi się niepotrzebny w moim życiu, nagle nabrał ogromnego znaczenia. Wieczory w czasie których stałam się częścią wspólnoty, ludzi wcześniej mi nie znanych, których poznałam w tak wyjątkowych acz naturalnych okolicznościach na długo zostaną mi w pamięci. Mogę więc zatem powiedzieć, że czułam się częścią teatralnej rodziny ogarniętej pasją tworzenia, pokazywania innego spojrzenia na otaczająca nas rzeczywistość i która ze specyficzną dla siebie ekspresją pokazywała jak ważny jest dla nich Teatr.

Jestem wdzięczna za te szczególne chwile spędzone w Malarni i za utwierdzenie mnie w przekonaniu, ze taki Teatr jest potrzebny. Czekam na więcej i pozdrawiam serdecznie.

side effects of exposure to Scena w Malarni this summer:-)
When theatre is gone…and the lights are out…what in the world happens when we get home and real life starts rolling in? Are we in any way affected? Encouraged? Driven? Did we need this entire theatre experience? Why have Theatre at all? I think when it is all set and done THEATRE still lives in us in the most unique way as it creates the world in which we live even for the actual moment. For moments we often did not think we needed like it was in my case. Theatre helps us define who we really are or trying to be. It encourages us to find ourselves. And to keep going. Such theatre breaks down the barriers of separation. It gives us the sense of belonging…when this belonging is not happening otherwise. As we sit in the audience quietly, in anticipation and expectations we tie ourselves in a close knit community, community of people with common outlooks on life, strives and emotions. A
nd when it is all gone and done with this experience still lives in us in the most vivid way. Theatre even in the most limited form works for me as a whole in the most significant way. If it is done with commitment and conviction of the artists it pulls me in! We all come to theatre with our own preconceptions, emotions, troubles and tangled lives and with hopes to leave our worlds behind even for a brief moment. But in the end we take active part in the theatre experience…and that very unique experience cannot be replicated in any other way but through participation. When we sit in the theatre we are drawn into what’s unfolding in front of our eyes. It is magnetic and electrifying. And for this little moment in time we create an incredible venture. We always come out changed in some ways or the other even though we as humans are naturally resisting change.The more we contemplate on the piece we have just seen, the script that spoke to us so convincingly and the more we talk about it we all become inter-connected…as such theatre truly unites those people who gather there to submerge in a play. For this short moment in time our life connects to the others. My own experience with the last two weekends spent in Scena w Malarni in Katowice was incredible. Theatre I did not think I may need in my life but which turned out to be so meaningful! Those evenings let me be a part of a tight knit community of people whom I did not know at all, whom I did not mind knowing and whom I befriended in the most natural way. Could I dare to say I felt like in a FAMILY driven community which was passionate about what they do and very expressive on what theatre really means to them. I am truly thankful for those moments and this incredible chance. Wishing this theatre experience could continue for me! Miss and love it:-) Thank you!

Beata-Katarzyna Przybylo

https://www.facebook.com/grzegorz.kempinsky/posts/468335666520596


#teatr