Fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku – to wspaniały klasyk, który w moim wydaniu nie tylko jest fenomenalny w smaku, ale także, a może przede wszystkim, nieskomplikowany w przyrządzeniu.


Fasolka po bretońsku

Fasolka po bretońsku, co prawda nie ma nic wspólnego z Bretanią, ale za to łączy w sobie wiele rzeczy, które powodują to, że jest to jeden z moich ulubionych gości na moim stole.

Po pierwsze jest to eintopf, czyli łatwe do rozporcjowania i zamrożenia, i tak samo łatwe do podgrzania, kiedy głód nęka, a czasu na gotowanie nie ma.

Po drugie zawierają fasolę, którą uwielbiam.

Po trzecie wędzony boczek i kiełbasę, za które dam się pociąć.

A po trzecie w zasadzie robi się to danie samo.

Dziś przyrządzając fasolkę po bretońsku chciałem sięgnąć po swój przepis i okazało się, że bezskutecznie szukałem go na moim blogu. Nie wiem, jak się to stało, ale jakoś przeoczyłem, żeby zamieścić tu jedno z moich ulubionych dań, co zaraz śpieszę się, żeby nadrobić.

FASOLKA PO BRETOŃSKU (duży gar)

500 g dużej fasoli np. „piękny Jaś”

500 g surowego wędzonego boczku

400 g dobrej kiełbasy podwawelskiej

3 duże cebule

4 – 5 łyżek stołowych słodkiej mielonej papryki

1 łyżka stołowa ostrej mielonej papryki

2 bulionetki wołowe

sól i cukier do smaku

majeranek otarty

1. Namocz fasolę przez noc.

Fasolka po bretońsku2. Następnego dnia pokrój cebulę w dużą kostkę i zeszklij na oleju w dużym garze na małym ogniu.

3. Odkrój skórkę z boczku i pokrój go na 2 – 3 centymetrowe kostki, po czym dorzuć 2/3 do cebuli.

4. Pokrój kiełbasę w talarki i dorzuć 2/3 do boczku i cebuli.

5. Dosyp obie mielone papryki i podsmaż mieszając. Nie dopuść jednak do przywarcia, bo papryka zgorzknieje. (W moim przepisie używam TYLKO mielonej papryki i w ogóle wykluczam przecier pomidorowy, który dodaje niepotrzebnej kwasowości i zabija smak mielonej papryki.)

6. Dodaj fasolkę wraz z wodą do garnka. Ewentualnie uzupełnij wodą, żeby pokryła wszystko i jeszcze centymetr ponad składnikami. Wymieszaj i doprowadź do wrzenia, wrzuć bulionetki po czym zmniejsz ogień, żeby tylko lekko pyrkało i gotuj przez półtorej godziny pod uchyloną pokrywką. (fasolkę solimy dopiero pod koniec, aby skórka nie stwardniała.)

7. Po półtorej godzinie fasolka powinna być miękka, jeśli nie, gotuj jeszcze, aż zmięknie. Dosyp resztę boczku i kiełbasy i wymieszaj. (dodajemy to dlatego, żeby część boczku i kiełbasy zachowała swoją słoność i smak, ponieważ to, co wrzucamy od początku, wygotowuje się i oddaje smak do potrawy.)

8. Dosłódź i dosól według własnego smaku, po czym rozetrzyj łyżkę stołową otartego majeranku, w dłoniach i wymieszaj.

Gotowe!!!

Fasolka po bretońsku najlepiej smakuje w dużej misce ze świeżą bułką jako dodatek.

SMACZNEGO!!!


#fasolkapobretonsku