Fotografia i teatr

Fotografia i teatr – to rozważania Janusza Kasprzaka nad tym co łączy fotografię i teatr i skąd taki pomysł na równoległe traktowanie tak różnych mediów.

 

Fotografia i teatr

Fotografia i teatr

Teatr jak dobra fotografia.

Na wystawy fotograficzne i przedstawienia teatralne lubię chodzić dwa razy. Pierwszy raz tylko oglądam, chłonę, nie komentuję, daję sobie czas, pozwalam aby chemia wyobraźni weszła w reakcję z materią. Nazywam to pracą w ciemni, gdzie wywołuję zdjęcia z tego co widziałem. Wtedy idę drugi raz, myślę, porównuję mój wywołany świat ze światem autora, gdzie w całej krasie ukazują się rzeczy pozornie niezaistniałe w przedstawieniu.

Skąd taki pomysł na równoległe traktowanie tak różnych mediów?

miller-i-dziewczynaWziął się z obejrzanej wystawy Krzysztofa Millera „Niedecydujący moment”. Po pewnym czasie, w ciemni wyobraźni wywołało mi się zdjęcie przepięknej, młodej afrykańskiej dziewczyny, ubranej w elegancką długą suknię. Ale dlaczego dziewczynka stała w brudnej wodzie? Natychmiast poszedłem do galerii dowiedzieć się dlaczego. Byłem przerażony, bo nigdzie nie było mojego zdjęcia! Zdjęli, ukradli, ale czy to możliwe? Ekspozycji po wernisażu nie zmienia się, więc co widziałem? Metodycznie obejrzałem każde zdjęcie. Przede mną, na powiewającym płótnie, jak na sztandarze, wisiało zdjęcie biednej małej dziewczynki, zagłodzonej prawie na śmierć, pozbawionej wszystkiego, nawet ubrania. Źli ludzie odebrali temu dziecku przyszłość, zmarnowali szansę aby stało się piękną kobietą, by żyło. Właśnie to pokazywało moje wywołane zdjęcie. Wtedy poczułem najpełniej, rzecz dobrze znaną z teorii fotografii, że dobre zdjęcie pokazuje również świat niewidzialny, nieistniejący. Świat niezwykle ważny w życiu człowieka.

Na jedne zdjęcia reagujemy, na inne nie. Nie oczekujmy też, że sztuka będzie odbierana identycznie przez wszystkich. Ilu widzów, tyle opowieści. Każdy wywoła sobie z przedstawienia własne zdjęcia, na których tak jak aktorzy na scenie, zjawią się nasze radości, lęki, marzenia i doświadczenia życiowe.

Lubię chodzić drugi raz na tę samą sztukę, lubię jak ukazują się w niej rzeczy niewidzialne, lubię jak my widzowie cudownie różnimy się w widzeniu rzeczy ukrytych i jak potem wymieniamy się swoimi zdjęciami. Teatr jest jak dobre zdjęcie, pokazuje również świat którego nie widać, ten co zjawia się w nas. I to jest ciekawe. Dzięki temu teatr i fotografia nigdy się nie znudzą, tak jak obudzona w dzieciństwie wyobraźnia, trwają wiecznie.

Drogi widzu, czy twoje dzieci poszły do teatru?

Janusz Kasprzak.

Zdjęcie Krzysztofa Millera ze zdjęciem dziewczynki pochodzi z wywiadu jaki udzielił Kamilowi Kaniuce dla portalu Historia.org.pl

http://historia.org.pl/2015/07/07/zadaniem-fotoreportera-jest-robic-zdjecia-wywiad-z-krzysztofem-millerem-2/


#fotografia