Jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo

Jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo – niezwykle ciekawy artykuł o tym, co czyni fińską reformę edukacyjną tak wyjątkową.

Marta Zahorska znakomicie opisuje jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo i co powoduje, że plasują się na czele wszystkich rankingów oceniających poziom wykształcenia.

Jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo

O TYM, JAK FINOWIE REFORMOWALI SWOJE SZKOLNICTWO… I DLACZEGO IM SIĘ TO UDAŁO

Reformowanie szkolnictwa jest banalne. Edukacją, w większości krajów, zarządza państwo, nie ma więc nic prostszego, jak wydanie przez odpowiedniego ministra stosownych rozporządzeń. Schody zaczynają się później….

Jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo:

LEKCJE Z FINLANDII

Historia reformy edukacyjnej w Finlandii, opisanej przez jednego z jej twórców – Pasi Sahlberga w książce Lekcje z Finlandii (Finnish Lessons. What can world learn from educational change in Finland?, Teachers College Press, Columbia University, New York and London 2015) wskazuje, że nie jest to zadanie łatwe i na pewno nie gwarantuje wiecznych sukcesów, ale jest jednak możliwe. Podstawą fińskiego systemu szkolnego jest powszechna, obowiązkowa 9-letnia szkoła (peruskoulu). Została ona ustanowiona w 1970 roku po latach dyskusji i kilkuletnich przygotowaniach i od tej pory jest trwałym elementem systemu. Nie oznacza to, że nie podlega on zmianom programowym, ale struktura szkolnictwa pozostała niezmieniona. Zmiany, jakie następują w programach są poprzedzane kilkuletnimi dyskusjami i badaniami, w których uczestniczą wszyscy zaangażowani w proces nauczania.

Co rok ponad 99% uczniów z danej kohorty wiekowej kończy 9-letnią naukę obowiązkową. Następnie 95% z tej grupy kontynuuje naukę w szkołach zawodowych i maturalnych. Ponad połowa absolwentów szkół średnich rozpoczyna studia i w większości je kończy. Ważną miarą sukcesów trwającego już 40 lat fińskiego systemu edukacji są nie tylko świetne wyniki uczniów w międzynarodowych testach PISY, ale także najwyższy wśród krajów europejskich poziom umiejętności dorosłych: w czytaniu ze zrozumieniem, matematyce i rozwiązywaniu problemów, co wykazały badania PIAAC w 2012 r. Finowie częściej niż większość innych nacji uczestniczą w kursach dodatkowego kształcenia. Zajmują też chlubną pozycję w liczbie zgłaszanych patentów. Cenioną rozrywką mieszkańców Finlandii jest lektura książek. Te 40 lat funkcjonowania peruskoulu zmieniło fińskie społeczeństwo. Jeszcze w latach 50. opinia na temat poziomu intelektualnego mieszkańców Finlandii nie była wśród Skandynawów – delikatnie mówiąc – wysoka: dominował stereotyp prymitywnego drwala….

PO PIERWSZE RÓWNY START

Podstawowym celem polityki edukacyjnej w Finlandii jest dążenie do zapewnienia wszystkim dzieciom równego startu i pełnego wykształcenia niezależnie od ich pochodzenia i miejsca w strukturze społecznej. Cała edukacja, począwszy od zerówki po studia wyższe jest bezpłatna, wliczając w to podręczniki, posiłki, dowóz, zajęcia pozalekcyjne. Istnieje co prawda sektor szkół prywatnych (czesne opłaca państwo) ma on jednak marginalne znaczenie. Indywidualne wydatki rodziców na kształcenie są najmniejsze wśród krajów OECD. Nie ma znaczących różnic między szkołami mierzonymi poziomem nauki. Co oznacza, że rodzice nie muszą się martwić o poziom najbliższej, lokalnej szkoły i szukać dla dziecka innej lepszej placówki.

Dbałość o wczesny rozwój dziecka. Powszechny dostęp do żłobków i przedszkoli zapewnia dzieciom profesjonalną opiekę. Edukacja przedszkolna stanowi ważną część systemu, co jednak nie oznacza włączania szkolnych przedmiotów do programu przedszkoli. Podstawowym ich zadaniem jest zapewnienie warunków rozwoju dziecka, rozbudzenie jego ciekawości i kreatywności, a także umiejętności porozumiewania się i współpracy z innymi. Dzieci są diagnozowane przed pójściem do szkoły, co nie oznacza powstrzymania dziecka z deficytami rozwojowymi przed rozpoczęciem nauki. W Finlandii „dojrzałość szkolna” oznacza gotowość szkoły do przyjęcia wszystkich dzieci takimi, jakie one są. Edukację młodzi Finowie rozpoczynają mając siedem lat. Szkołę poprzedza rok przygotowawczy, który choć nie jest obowiązkowy, ale jest powszechny, obejmuje 98% 6-letnich dzieci….

„MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ”

Przyjazne uczniowi programy szkolne, realizujące zasadę „mniej znaczy więcej”, pozbawione są balastu wiedzy szczegółowej. Duża liczba godzin lekcyjnych poświęcana jest zajęciom praktycznym, sportowym i artystycznym. Stwarzają one szanse odkrycia rozmaitych uzdolnień i talentów dzieci. Motywacja do nauki nie jest pobudzana strachem przed złymi ocenami. Szkoła nie wywołuje u uczniów stresu co jak wiemy zdarza się w innych krajach (warto może wspomnieć, że atmosfera wielu polskich szkół jest charakteryzowana przy pomocy syndromu NiL, czyli nudy i lęku, a wg danych PISY polscy uczniowie należą do grupy najmniej zadowolonych ze swoich szkół w porównaniu z uczniami innych krajów.). Jak twierdzi autor: „Przyjazna kultura uczenia oraz brak stresu i lęku niewątpliwie odgrywają istotną rolę w osiąganiu dobrych rezultatów w fińskich szkołach” (s.92). Tworzenie tej atmosfery w szkołach jest w dużej mierze efektem sposobu oceniania uczniów. Dla uniknięcia szeregowania uczniów, na starcie, w klasach 1-5 nie są wystawiane stopnie. Także w starszych klasach oprócz stopni uczniowie otrzymują co semestr od wszystkich nauczycieli, którzy ich uczą, raport oceniający ich postępy i słabe strony. Zadaniem nauczyciela jest opiniowanie ucznia oraz opracowanie indywidualnych metod pracy. Jedynym egzaminem zewnętrznym, który obowiązuje uczniów, jest testowy egzamin maturalny dla uczniów kończących szkołę średnią.

Dobre wyniki fińskich uczniów w międzynarodowych testach budzą zdziwienie zwłaszcza, gdy porównamy czas spędzany przez nich w szkole i na odrabianiu lekcji z czasem poświęcanym nauce w innych krajach. Nie istnieją korepetycje, wszelkie problemy z nauką są rozwiązywane przez nauczycieli w szkole ucznia. Młodzi Finowie mają stosunkowo niewiele lekcji w szkole i niewiele też czasu poświęcają na odrabianie lekcji. Jak twierdzą fińscy pedagodzy, po szkole dzieci muszą mieć czas na zabawę, rozwijanie własnych zainteresowań, spotkania z rówieśnikami, życie rodzinne. Mimo to uczniowie wykazują się wysokim poziomem wiedzy akademickiej, co potwierdzają ich wyniki w międzynarodowych testach PISA. Kolejnym paradoksem fińskiego systemu edukacyjnego są jego stosunkowo niskie koszty w przeliczeniu na ucznia w porównaniu z wieloma innymi krajami, których wyniki w testach PISY były wyraźnie niższe. (Sahlberg zestawia dane dotyczące skumulowanych wydatków na ucznia w wieku 6-15 (dane z 2009 roku) z osiągnięciami w czytaniu na podstawie badań PISY. Zgodnie z przytoczonymi danymi Polska wydawała stosunkowo najmniej osiągając wyniki ponad średnią OECD bardzo zbliżone do wyników Szwajcarów, którzy na ucznia wydawali ponad dwukrotnie więcej. Natomiast Finowie przy wydatkach na średnim poziomie w krajach OECD byli w Europie niekwestionowanymi liderami w badaniach PISY.)

NAUCZYCIELE, KTÓRZY CIESZĄ SIĘ PRESTIŻEM

Największym skarbem fińskiej edukacji są jej nauczyciele. Zawód nauczyciela cieszy się w Finlandii wysokim prestiżem. Wszyscy nauczyciele od czasu reformy z 1970 roku są zobowiązani do posiadania wyższego wykształcenia. Na studia pedagogiczne nie jest łatwo się dostać, przeciętnie o 1 miejsce stara się ok. 10 kandydatów. Poza egzaminami kandydaci do zawodu nauczycielskiego poddawani są także testom osobowościowym, które określają ich przydatność do zawodu. Niezwykle istotną częścią ich studiów są zajęcia praktycznie, z których doświadczenia są następnie analizowane na seminariach. Jednym z najważniejszych czynników wpływających na atrakcyjność zawodu jest autonomia w pracy. Nauczyciele nie są niepokojeni koniecznością przeprowadzania testów, konkurencją pomiędzy szkołami, czy poleceniami administracji. Sami określają zakres swoich zadań i sposób ich realizacji. Dzięki temu cieszą się zarówno zaufaniem władz jak też prestiżem społecznym. Liczba godzin pracy nauczycieli przy tablicy jest niższa niż w wielu innych krajach, co stwarza im możliwość podwyższania kwalifikacji, przygotowanie się do lekcji, kontakty z innymi nauczycielami, czy działania w społeczności lokalnej. Płaca nauczycieli jest nieco wyższa niż płaca przeciętna w Finlandii, ale mieści się w średniej płac nauczycielskich w krajach OECD. Absolwenci po studiach nauczycielskich są ze względu na wysoki poziom swoich kwalifikacji cenieni na rynku pracy i bez większych trudności mogą znaleźć inną pracę niż tę w szkole. Studenci przygotowują się często do nauczania w kilku dziedzinach i to na różnych poziomach nauczania. Nauczyciele są przygotowani do prowadzenia badań edukacyjnych, określania programu nauczania, wybierania adekwatnych metod w zależności od potrzeb uczniów, współpracy ze środowiskiem lokalnym. Mają także możliwość stałego podnoszenia kwalifikacji. Szkolenia są finansowane przez Ministerstwo Edukacji oraz władze lokalne. Wielu nauczycieli podejmuje także studia doktoranckie, choć nie jest łatwo się na nie dostać.

Daleko posunięta autonomia nauczycieli i decentralizacja nauczania nie oznacza, że edukacja nie ma wspólnych ram. W Finlandii obowiązują Narodowe Podstawy Programowe, są one jednak na tyle ogólne, że władze lokalne i szkoły są zobowiązane do opracowania własnych ścieżek ich realizacji. Ponadto Komisja Ewaluacyjna ocenia poziom nauczania na podstawie badań wśród 10% populacji uczniowskiej. Szkoły, które nie zostały wylosowane do badań, mogą zakupić pakiet testów i u siebie je zrealizować.

„NOWA EDUKACYJNA ORTODOKSJA”

Sporą część książki Lekcje z Finlandii autor poświęca krytyce współczesnych trendów reformowania systemów edukacyjnych. Określa je skrótem GERM (Global Educational Reform Movement). W latach 80. ukształtowała się – jak pisze – „nowa edukacyjna ortodoksja”, która objęła większość krajów rozwiniętych gospodarczo. Starano się przenieść koncepcje zarządzania przejęte ze świata biznesu do szkół. Wprowadzono konkurencję pomiędzy szkołami likwidując (ew. ograniczając) rejonizację i dając rodzicom możliwość wyboru szkoły. Poszerzył się sektor szkół prywatnych. Wprowadzenie standaryzacji nauczania poprzez zewnętrzne testy stało się podstawą oceny szkoły i nauczyciela. Reformy te pociągały konieczność opracowania narodowych programów nauczania oraz standardów wg których oceniano osiągnięcia ucznia. Nacisk położony został na przedmioty akademickie, a poziom ich nauczania mierzyły międzynarodowe badania: PISA, IEA, TIMSS, PIRLS. W propagowanie nowych rozwiązań zaangażowało się wiele instytucji: OECD, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, międzynarodowe korporacje, prywatne fundacje, banki i oczywiście władze wielu krajów. Zmiany w edukacji dokonywane w ramach GERM przyczyniły się do podporządkowania nauczania policzalnym wskaźnikom, co spowodowało dowartościowanie tych umiejętności, które można mierzyć testami a pomijaniu zagadnień związanych z całościowym rozwojem dziecka, jak np.: przedmiotów artystycznych czy prac ręcznych. Istotną słabością wprowadzanych reform – którą podkreśla Sahlberg – jest obniżenie rangi nauczyciela, którego podstawowym zadaniem stało się przygotowanie ucznia do wypełnienia testu. Wskazuje on ponadto na przykładach niekiedy kosztownych programów edukacyjnych, w których koncentracja na policzalnych wskaźnikach doprowadzała do absurdalnych ocen szkół, zawyżając niekiedy pozycję tych słabo funkcjonujących a obniżając ją u cieszących się dobrą opinią.

Natomiast lata 80. w Finlandii to okres, który zdominowały debaty dotyczące filozoficznych podstaw wiedzy, a także nowych koncepcji teoretycznych kształtujących metody uczenia. Jak twierdzi autor, ten rozwój wiedzy pedagogicznej stał się fundamentem ideologii uczenia w Finlandii, a zarazem uodpornił ją na nowe, neoliberalne trendy upowszechnianie w tym okresie w wielu krajach. Szkoły w Finlandii stosowały odmienną praktykę uczenia niż większość krajów państw rozwiniętych. Zamiast konkurencji między szkołami zalecano współpracę, nie zastosowano bonów edukacyjnych, nie określano odgórnie standardów nauczania, odrzucono ocenianie uczniów na podstawie testów. Ta odmienność budziła jednak zaniepokojenie wielu polityków w Finlandii. Jednak argumentem na jej rzecz stały się wyniki badań PISA, opublikowane po raz pierwszy w 2001 r. Te międzynarodowe badania organizowane w krajach OECD miały stanowić miarę rozwoju systemów edukacyjnych. Uczniowie z Finlandii, jak już wspomniano, uzyskali w tych testach bardzo wysokie pozycje, co pozwoliło na przekonanie krajowych oponentów i utrzymanie dotychczasowych reguł kierujących systemem edukacyjnym. Pozostaje paradoksem, że badania PISA będące ukoronowaniem neoliberalnych zmian w edukacji, obdarzyły tak wysoką rangą system daleki od zalecanych wzorców.

Mimo sukcesów fińskiej drogi, Sahlberg wyraża zaniepokojenie przyszłością. Obawia się zauroczenia sukcesami i przeoczenia konieczności dopasowywania edukacji do stale zmieniających wymagań gospodarczych i społecznych. Dostrzega też pewne niepokojące sygnały. Władze stopniowo rozszerzają kontrolę nad szkołami, ograniczając np.: ich rolę w tworzeniu programów; ze względu na problemy finansowe zamknięto wiele małych szkół i zwolniono nauczycieli; zwiększyły się nierówności dochodowe, co zwykle skutkuje pojawieniem się wielu niekorzystnych zjawisk społecznych także na terenie szkół; w testach PISA z 2009 i 2012 powiększył się nieco odsetek uczniów o najsłabszych wynikach, a zmniejszył najlepszych; uczniowie coraz częściej wykazują znudzenie nauką; coraz rzadziej czytanie sprawia im przyjemność.

Wszystkie te zjawiska nie oznaczają co prawda kryzysu edukacji, ale wymagają ­podjęcia – czego domaga się autor – istotnych działań na rzecz przeformułowania zasad funkcjonowania szkoły. Ponieważ coraz częściej czerpiemy informacje z Internetu, szkoła powinna uczyć samodzielnego, krytycznego zdobywania wiedzy, zwłaszcza, że uczyć musimy się stale także po skończeniu szkoły. Konwencjonalne przedmioty szkolne dzielą naukę i utrudniają zrozumienie złożoności świata, stąd konieczność łączenia wiedzy z różnych dziedzin (w 2016 r., po dwu latach badań, weszła do szkół nowa postawa programowa, która wprowadziła uczenie wiedzy zintegrowanej). Poza Internetem źródłem wiedzy i motywacji są inni ludzie, ważnym zadaniem szkoły staje się nacisk na współpracę, wspólne rozwiązywanie problemów. Jednym z najważniejszych celów szkoły jest pobudzanie ciekawości, zaangażowania, kreatywności oraz odwagi do podejmowania ryzyka w poszukiwaniu niestandardowych rozwiązań, a więc także odwagi do popełniania błędów. Zmiany, jakie powinny nastąpić, nie mogą stanowić rewolucji, ale stopniowo do tradycyjnych metod działania należy włączać nowy typ zadań. Niemniej zmianom przyświecać powinna wizja nowej szkoły poruszająca i zachęcająca do działań…

Marta Zahorska

***

dr hab. Marta Zahorska – socjolożka. Zainteresowania naukowe oraz prowadzone przez nią badania koncentrują się wokół problematyki socjologii edukacji: powstania i rozwoju systemów edukacyjnych, społecznych konsekwencji przemian w systemach szkolnych, procesów wykluczania i marginalizacji w oświacie, trendów w polityce edukacyjnej, edukacji obywatelskiej, a także analizą życia szkolnego, relacji uczeń-nauczyciel, czy tworzenia kultur szkolnych

Czytaj cały artykuł o tym jak Finowie reformowali swoje szkolnictwo:
https://krytykapolityczna.pl/swiat/o-tym-jak-finowie-reformowali-swoje-szkolnictwo-i-dlaczego-im-sie-to-udalo/?fbclid=IwAR2SqeaT–dNWq92IK0i_bYCsGBsrYqUEbLhNW7Uq5cchmlyzaN8P4tsSs0\


#edukacja