Jak wymusić dofinansowanie

Jak wymusić dofinansowanie – to artykuł o tym, jak w publicznym teatrze zamiast oszczędzać trwoni się ponad miarę.

 

Jak wymusić dofinansowanie

Jak wymusic dofinansowanie

Jak wymusić dofinansowanie – doszła do mnie wiekopomna wieść, jakoby mój ulubiony teatr miał otworzyć następną nową scenę.

Pozornie wieść to radosna i powinna budzić aprobatę, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach:

Kiedy nowy luminarz teatru, jego oświecona mość Poncyljusz Trombka, został przywieziony w teczce, aby objąć dyrekcję tego teatru, zobowiązał się on ponoć w obliczu mniejszego dofinansowania, do restrukturyzacji teatru, mające na celu dokonanie poważnych oszczędności w niezbyt gospodarnym prowadzeniu tej jednostki kultury.

Jak to w życiu, a w szczególności w niepisanych umowach bywa, pamięć okazuje się zazwyczaj niezwykle zawodna – szczególnie w obliczu manii wielkości i gigantomanii.

Ponieważ w międzyczasie zdążyły się zmienić władze, Poncyljusz w swojej oświeconej przebiegłości uznał poprzednie uzgodnienia za niebyłe i zamiast oszczędzać zaczął wydawać coraz więcej; zespół zamiast się zmniejszyć, się zwiększył, a już poprzednio rozbuchana administracja zaczęła jeszcze bardziej puchnąć pod ciśnieniem niezliczonych, specjalistów, kierowników, zastępców i asystentów – między Bogiem, a prawdą trudno się temu dziwić, albowiem As teatru Poncyljusz T., musiał przecież spłacić długi wdzięczności wobec ludzi, którzy mu pomogli zdobyć upragniony stołek.

Nie dziwić się jednak trudno, kiedy zaczął on otwierać następne sceny – pierwszą w przybytku handlu rozmaitego, między WC, a Macdonaldem, a teraz ponoć w następną w byłym offowym teatrze.

Jaki jest sens takich działań w obliczu totalnej zapaści artystycznej i frekwencyjnej tego teatru, pomimo mistrzowskiej ekwilibrystyki naszego światłego dyrektora w dziedzinie żonglowania statystyką, tanich promocji i półdarmowowo rozdawanych biletów?

Otóż moja odpowiedź jest prosta:

Nasz Demiurg doskonały oprócz tego, że cierpi na skrajną odmianę narcyzmu, manii wielkości i gigantomanii, w swej przebiegłości wymyślił, że otwierając kolejne sceny usprawiedliwi swoje nieracjonalne decyzje powiększające załogę tej tonącej łajby, a nawet może być to znakomity sposób na wymuszenie zwiększonego dofinansowania.

W końcu ma nasz Wielki Reformator doskonałe przykłady, że programowe zadłużanie teatru, może przynieść znakomite efekty dla jego włodarza, patrząc choćby na to, co poczyna słynny Fałszywy Jezusik zwany Posłem-Dyrektorem.

A poza tym, ponieważ nasz bohater, który zarazem jest domorosłym i samozwańczym reżyserem, którego nikt w całej teatralnej Polsce nie chce zatrudnić, musi mieć kolejne miejsce gdzie będzie mógł reżyserować swoje własne wiekopomne dzieła, spektakle dla dzieci, recitale i jubileusze, czyli ogałacanie kasy teatru z kasy, bo przecież z samej dyrektorskiej pensji 10 tysiaków miesięcznie się nie wyżyje.

I jedno mnie tylko dziwi, bo przecież to, że władze są polityczne i się zmieniają, nie jest rzeczą ani dziwną, ani wyjątkową, a nowa władza może nie wiedzieć, co poprzednia ustaliła.

Ale od czego jest cała rzesza urzędników, dyrektorów departamentów, kierowników i naczelników, jeśli nie od tego, żeby takich ustaleń pilnować?

Chociaż nie. Nie powinno nas to dziwić. Bo kiedy szarą eminencją kultury w tamtym regionie jest zakochana po uszy w Poncyljuszu jego ciotka, albo pociotka, która przecież w tej słynnej teczce go przywiozła to przecież wszystko staje się aż nazbyt jasne.

Amen

 

Korupcja

Synonimy do słowa korupcja

demoralizacja, łapownictwo, łapówkarstwo, nieuczciwość, przekupność,przekupstwo, sprzedajność, deprawacja, zepsucie, nadużycie,
http://synonim.net/synonim/korupcja

 

PS.
Jak zwykle wszystkie postaci i zdarzenia występujące w powyższym felietonie są przeze mnie zmyślone i nie mają one żadnego pokrycia w rzeczywistości, a wszystkie zbieżności faktów i osób są przypadkowe.


#teatr