Jedna Galareta wiosny nie czyni

Jedna Galareta wiosny nie czyni – o tym, że wyrzucenie Anety Galarety z Gazety Wendetty wcale nie zmienia obrazu skorumpowanej “krytyki” polskiej.

Niestety mainstreamowa “krytyka” teatralna w Polsce nadal jest totalnie skorumpowana i zamiast opisywać rzeczywistość, próbuje ją kształtować według gustów spółdzielni teatralnej, dlatego jedna Galareta wiosny nie czyni.

Jedna Galareta wiosny nie czyni

Jedna Galareta wiosny nie czyni

Rozdzwoniły się u mnie telefony i zasypany zostałem lawiną smsów, kiedy kilka dni temu wrzuciłem artykuł o tym, że Aneta Galareta została wyrzucona z Gazety Wendetta.

Wszystkie, co do jednego, były euforyczne i sprowadzały się tak naprawdę do jednego: Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. I że wreszcie branża teatralna może trochę odetchnąć.

Otóż moim zdaniem nie może. Takich skorumpowanych, tendencyjnych i kłamliwych Galaret jest niestety w Polsce dużo więcej: Roksana Najarana – Kozioł, Małgocha Paździocha, Majki Srajki, Leon Szron, Alojzy Kłoda i Wacek Kaliski to tylko kilku z tych najbardziej szkodliwych z nich, którzy nadal piszą i są uważani przez ich prowincjonalnych kolegów za wyrocznie.

Żeby w końcu polski teatr się znormalizował i recenzje rzeczywiście odwzorowywały rzeczywisty stan teatru, trzeba by było zwolnić jeszcze kilka takich Galaret, jak wyżej, które za swoje zadanie życiowe postanowiło wciskać prostemu ludowi, że zwykłe teatralne gówno to w rzeczywistości ambrozja i prawdziwy majstersztyk. A to niestety nie jest takie proste, albowiem ci piewcy imbecylizmu, kurczowo trzymają się swoich stołków, bowiem są one bardzo intratne. Piszą oni przecież recenzje, za które dyrektorzy ze spółdzielni teatralnej płacą i to całkiem niemało, siedzą jako selekcjonerzy i jurorzy na festiwalach w zamkniętym obiegu festiwalowym, zapraszają i nagradzają spektakle, których producenci im płacą za to, że siedzą jako jurorzy i selekcjonerzy na tych festiwalach właśnie i tak w kółko. Zatem generalnie czerpią korzyści z tego, że są tak naprawdę częścią polskiej mafii teatralnej.

Dlatego proszę wszystkich tych, którzy do mnie pisali i dzwonili, że tak bardzo się nie cieszyli, lecz dalej zwalczali tę patologię zwaną nowym teatrem i osoby z nim powiązane.

Amen.

Korupcja

Korupcja (łac.corruptio – zepsucie) – nadużycie stanowiska publicznego w celu uzyskania prywatnych korzyści. Korupcja może w praktyce powstawać niezależnie od formy rządów. Poziom korupcji może być bardzo różny, od drobnych przypadków wykorzystania wpływu lub faworyzowania w celu wyświadczenia lub oddania przysługi, do kleptokracji (rządów złodziei), gdzie porzucone zostają nawet zewnętrzne pozory uczciwości.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Korupcja

P.S.
Jak zwykle powyższy artykuł jest jedynie wytworem mojej chorej wyobraźni i nic podobnego o czym piszę nie miało miejsca w rzeczywistości, a wszystkie podobieństwa do prawdziwych osób i zdarzeń są przypadkowe.


#teatr