Kanapka czyli zdrowy egoizm

Kanapka czyli zdrowy egoizm – to to następny odcinek „Trenera duszy” pióra Anny Rychter, tym razem o tym, jak robić kanapki.

Kanapka czyli zdrowy egoizm

kanapka-czyli-zdrowy-egoizm„Co robić? Co robić?” – Jesienna maniakalnie zaczęła myśleć o sobie.

„Czas na zdrowy egoizm, czas zająć się swoim ciałem! I to jak najszybciej! Przecież mam 45 lat, to wcale nie tak dużo, żeby nosić rozmiar 44, cholera!”

Właśnie zdała sobie sprawę, że w jej przypadku wiek i rozmiar ubrań zaczęły niebezpiecznie się wyrównywać.

„Muszę wziąć się za siebie, żeby nie wiem co!”- nerwowo zgniotła plastikowe opakowanie po dietetycznym jogurcie i dopiła resztkę kawy. Wypłukała ulubiony kubek i zajęła się robieniem kanapek na drugie śniadanie.

Najpierw prowiant dla Mrówki: biała bułeczka, cieniutko posmarowana masłem, a do tego plasterek żółtego sera. Całość koniecznie trzeba zapakować w papier, a nie w folię, bo kanapka w folii wraca nietknięta z powrotem ze szkoły,

 z uwagą Mrówki, że :

„Śmierdzi plastikiem, nie dawaj mi mamo nigdy więcej folii do wąchania.”

A więc dobrze, biała bułeczka z żółtym serem wpada do papierowej torebki.

Teraz kanapka dla Zamyślonego. Musi być zrobiona z chleba. Ale nie może być żaden tam czarny, z ziarnami, bo odkąd Zamyślony wyszczerbił obie górne jedynki na razowcu z zapieczonymi na kamień otrębami, nie chce słyszeć o zdrowym chlebie. Ma to gdzieś. Zbyt dużo kosztowała go naprawa zębów, żeby miał dbać o żołądek i jelita, jednocześnie nabijając kabzę dentyście.

„Dobra, zwykły, biały chleb firmowy – 3 kromki, dużo masła, baleron – 3 plastry. Żadnej zieleniny, ani nowalijek. To zgroza: w ludzkich jelitach gazują, pęcznieją  i nie można usiedzieć w biurze. Zrozumiałe. Po co więc robić coś bez sensu?”

Jesienna zna dobrze swoją rodzinę i już się przystosowała do jej indywidualnych wymogów.

 Czas na kanapkę dla niej. Spoza chlebaka wydobyła dawno otwartą paczkę chrupkiego pieczywa. Cztery kawałki „dykty” dietetycznej, muśnięte masłem, plaster chudej wędlinki, a do tego po listku sałaty, posypanej natką pietruszki, dwa jabłka, pomarańcza i całość wrzucona do foliowej torby ląduje w jej osobistej torebce.

CDN

Anna Rychter

strona, gdzie można kupić całą książkę:
http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=trener_duszy,druk


#trenerduszy