KIEDY BYŁEM MAŁY

No, dobrze – zaryzykuję i znów napiszę dłuższy tekst – może ktoś przeczyta…

 

Kiedy byłem mały, poprzez różnego rodzaju koneksje, mama mi załatwiła zdjęcie Grigorija podpisane „od dużego Grzesia, dla małego Grzesia”.

Byłem dumny, jak paw. Zrobiłem furorę na podwórku i przez jakiś tydzień mogłem jako pierwszy wybierać kim chcę zostać, kiedy się bawiliśmy w Czterech Pancernych. Ale ja pomimo zdjęcia i tak zawsze wybierałem Janka, bo wszyscy wtedy chcieli być Jankiem i kochali się w Marusi.

I tak sobie pomyślałem, że wychowałem się w czasach, które pod wieloma względami były łatwiejsze, niż te obecne, w których wychowują się dzisiejsze dzieci.

Świat był wtedy prostszy.

Wiadomo było co jest dobre, a co złe.

Że Gustlik jest najsilniejszy na świecie, ale i tak na podwórku wszyscy tak, jak ja chcieli być Jankiem i kochali się w Marusii.

Że oni kłamią, a my jesteśmy przeciw.

Że nie wolno kłamać, oszukiwać i kraść.

Że lepiej czynić dobro niż zło.

Tak się wychowałem i tak mi zostało.

Zdjęcie natomiast gdzieś przepadło….


#GrzegorzKempinsky #CzterejPancerni #CzterejPancerniiPies