Kogo obchodzi konsument?

Kogo obchodzi konsument? to wywiad z zawodowym trollem, który wciska konsumentom produkty do gardła wciska jak pokarm gęsiom na hodowli.


Kogo obchodzi konsument

Trafiłem przypadkiem na ten wywiad i wydaje mi się on niezwykle ważny, albowiem obnaża on mechanizmy, jakich używa się, aby wcisnąć niechciane produkty konsumentom w myśl zasady, która dla mnie jest jasna jak słońce, że nie ma czegoś takiego jak zapotrzebowanie – zapotrzebowanie się stwarza, bo na końcu kogo obchodzi konsument? Nikogo.

Ów specjalista od internetowych akcji bez żenady opowiada także o tym, jakich środków używa się aby zdyskredytować konkurencję, albo poprawić odbiór własnej marki.

Moim zdaniem dokładnie takie same mechanizmy są używane nie tylko w reklamie, ale w trollingu politycznym i wszystko na końcu sprowadza się do tego, że manipuluje się obywatelami w celu osiągnięcia własnych partykularnych korzyści.

Swoją pracę określa ten troll jako „budowaniem przewagi komunikacyjnej w sieci” czyli, że potrafi zmienić odbiór i wydźwięk artykułów, jakie pojawiają się w sieci o danej marce.

Twierdzi on także, że „Ludzi, którzy rozumieją zasady funkcjonowania reklamy w internecie jest bardzo mało, a jeszcze mniej jest tych, którzy rozumieją, co to jest szeptanka i potrafią odróżnić prawdziwy komentarz od lewizny.”

Mechanizmy tego całego procederu określa on odpowiadając na pytanie „Wszyscy oszukują konsumentów w tej branży?”

ON : „A kogo obchodzi konsument? Produkt trzeba im do gardła wciskać jak pokarm gęsiom na sztucznej hodowli. Czy ktoś normalny dziś wierzy w reklamy? W cudowne proszki, w dobre piwo od koncernów? Nie, kupują je natomiast setki tysięcy, jak nie miliony, ludzi. Dlaczego kupują? Ogranicza im się wybór poprzez reklamy, wciska się im to czego nie potrzebują, tworzy sztuczne potrzeby i pakuje się potem w te zaschnięte gardło cokolwiek, co klient rozpozna – a to z reklamy, a to z akcji w sieci. Łykają wszystko jak leci.”

Na marginesie mogę tylko dodać, że oprócz reklamy i polityki, te same mechanizmy panują niestety w teatrze – od zawsze twierdzę bowiem, że widz tak naprawdę nie wie czego chce, a sukcesy „spółdzielni teatralnej” na rzecz której pracuje kilka bardzo opiniotwórczych osób świadczą niestety o tym, że co niektórzy rzeczywiście „Łykają wszystko jak leci”……

link do źródła:
http://antyweb.pl/wywiad-profesjonalny-troll/


#konsument