KOSMICZNY KICZ

Jerzy Głybin napisał na Faceboku o “Dziadach” Rychcika:

 

teatr

 

“Teatr jest chory… 

 

w Europie, w Polsce, chyba wszędzie… 

 

Tyle było zamieszania wokół tej inscenizacji, posądzeń o burzenie świętości, o niedozwolonym wykorzystywaniu skarbów rodzimej literatury, o wszystkie grzechy tego polskiego i teatralnego świata… 

 

Nic podobnego! 

 

Obejrzeliśmy widowisko trywialne, pozerskie, bezmyślne i na dobitkę w przypływie nastroju wiwesekcyjnego reżyser wbił sobie koncertowego samobója, puszczając z taśmy genialną holoubkowską interpretację Wielkiej Improwizacji z “Lawy” Tadeusza Konwickiego…. 

 

w tym momencie zwłaszcza zdałem sobie sprawę z różnicy pojmowania teatru ongi i dziś, ta interpretacja ukazuje w doskonałym stopniu różnicę między teatrem wielkim, wrażliwym, wysublimowanym, szlachetnym od teatru (czy na pewno teatru?), ocierającego się o tak kosmiczny kicz, że bolą zęby… 

 

Szkoda zdolnego zapewne zespołu…” 

 
Nie mogę powiedzieć nic więcej, niż…
Amen.
_____________________________________________________________________________
#teatr