Kozi – wspomnienie

Kozi – wspomnienie, to pięknie napisane wspomnienie o Maćku Kozłowskim w piątą rocznicę jego śmierci. Sam nie napisałbym tego lepiej więc zamieszczam to tutaj.

 

kozi 1Kozi był moim kolegą na studiach.

Potem nasze drogi jakoś się rozeszły. On pojechał do Poznania, ja studiowałem dalej w Łodzi, ale kiedy się spotykaliśmy, zawsze było serdecznie i jowialnie. Nawet kiedy on osiągnął już coś w rodzaju kariery, a ja nadal raczkowałem w zawodzie reżysera, nigdy nie dał mi odczuć, że czuje się lepszy, albo że jest coś nas dzieli.

Taki był Kozi.

Ale przeczytajcie wpis Roberta, bo on mówi lepiej i więcej o człowieku, Macieju Kozłowskim.

 

 

Robert Jarociński:

koziKiedyś w garderobie pyta się mnie czy idziemy jutro na mecz. Mówię, że jest syf z biletami, bo wprowadzili Karty Kibica Reprezentacji, że trzeba wyrabiać i że pieprzyć to, obejrzymy gdzieś na mieście, w Championsie na przykład. Następnego dnia rano mówi do mnie tajemniczo: „Umówmy się około 17.00 w Sheratonie.”

Mecz w Sheratonie?! Bez jaj! Wiedziałem, że coś kombinuje.

Poszedłem. Siedliśmy przy barze, w lobby. Nagle zaczynają się tam pojawiać wszystkie te leśne dziady z PZPN. Kozi przedstawia mnie każdemu, ściskam te ich serdelkowate łapy, jak kogoś nie rozpoznaję z gęby, to on tłumaczy kto to jest. Potem idziemy na mecz, stary stadion Legii, siadamy w loży VIP, leśne dziady siadają tuż nad nami. Oglądamy. Polska wygrywa. Wszystko super. W pewnym momencie cały stadion wstaje, widzę jak 20 tysięcy palców wskazujących wskazuje na mnie i 20 tysięcy gardeł krzyczy, żeby „jebać jebać PZPN”.
„Super miejscówka! Dzięki, Kozi!”
Śmiał się.

Śmiał się nieustająco, śmialiśmy się ze wszystkiego, podsycanie stanu rozbawienia było w naszej garderobie w Teatrze Małym osobną dyscypliną sportu. (Koronną był futbol.)

Nigdy mu tego oczywiście nie powiedziałem, ale uwielbiałem go. Z tą jego pozerską, testosteronową szorstkością, z tą ogładą i szykiem wodzireja dancingu; rozchełstaną koszulą, błyskotką, butami z wężowej skóry. Z tą umiejętnością skracania dystansu i załatwienia każdej sprawy od ręki. Uwielbiałem tę jego bufetową aferalność; zawsze był jakiś temacik, ploteczka, jakieś jaja, czy kpinki… Nie było z nim nudy. Nigdy.

Kiedyś powiedział mi, że swoje twardzielskie, szwarccharakterne emploi ma trochę w dupie. Że oczywiście nie obraża za to jak jest obsadzany w fabule czy w telewizji, ale że za najlepszą swoją rolę w karierze uważa chorego umysłowo wrażliwca, którego zagrał kiedyś kiedyś w którymś teatrze tv.
Wiosną 2010 dałem mu do przeczytania swój scenariusz. Jedną z głównych ról rozpisałem z myślą o nim. Przeczytał, zadzwonił i powiedział, że on „już w tym nie zagra.” Najgorsze było oczywiście to wymowne „już”, którego nie chciałem słyszeć, zwekslowałem gadkę, mówiłem, że na razie nikt tego przecież nie produkuje, że dopiero zacznę z tym chodzić i szukać…
„Za dużo słów, Jaro.” – powiedział cicho.
Zamilkłem. Milczeliśmy obaj, w tej słuchawce zapadała cisza, spod której nie daliśmy już rady się wygrzebać. Jechałem wtedy Łazienkowską, nowy stadion Legii był na ukończeniu. Ta loża VIP, na której na tamtym meczu braliśmy joby za leśnych dziadów już nie istniała.

Przedwczoraj minęło 5 lat od śmierci Koziego. Wiem, że w czasie wyborczej ruchawki to nie jest temat, i że może to w ogóle zbył płaczliwe i osobiste na facebooka, ale czuję, że jestem Maćkowi winien pamięć i dlatego się z tym tu wbijam.

Robert Jaworski, dziękuję za to zdjęcie. Nigdy nie dokumentowałem takiej codzienności. Myślałem, że mamy ją daną na zawsze.

 

Maciej Kozłowski 

Maciej Kozłowski właśc. Marian Kozłowski (ur. 8 września 1957 w Kargowej, zm. 11 maja 2010 w Warszawie) – polski aktorteatralny, filmowy i telewizyjny.

 

Biografia

Do dwunastego roku życia wychowywał się w Kargowej. Potem mieszkał w Zgierzu, gdzie ukończył szkołę średnią (Technikum Gospodarki Wodnej). W 1984 ukończył studia na Wydziale Aktorskim PWSFTviT w Łodzi. Zagrał m.in. w Kingsajzie, Krollu, Psach, Liście Schindlera, Nic śmiesznego, Kilerze i Ogniem i Mieczem, Odwróceni. Z małego ekranu znany głównie z serialu M jak miłość. Znany także z działalności sportowej. Zadeklarowany fan piłki nożnej i obrońca Reprezentacji Artystów Polskich.

W 2005 r. chcąc oddać krew w ramach kampanii Krewniacy, Kozłowski dowiedział się, że jest zakażony wirusem zapalenia wątroby typu C. Pomimo choroby pozostawał aktywny zawodowo. Zmarł na raka wątroby  w nocy z 10 na 11 maja 2010 w warszawskim szpitalu przy ul. Banacha.

Pogrzeb aktora odbył się 18 maja 2010 w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie (kwatera B II 30 rz. Tuje m. 6). W ostatniej drodze oprócz rodziny i najbliższych towarzyszyli mu liczni koledzy z branży.

Teatr

W teatrze oficjalnie zadebiutował 17 grudnia 1983.

W latach 1983–1988 aktor Teatru Nowego w Poznaniu, w latach 1988–1993 Zespołu Janusza Wiśniewskiego. Od 1998 do śmierci związany był z Teatrem Narodowym w Warszawie.

Za najważniejszą kreację teatralną uważał wcielenie się w postać niezrównoważonego psychicznie mężczyzny w spektaklu Zagubieni Macieja Dejczera.

 

Spektakle teatralne

Teatr Studyjny w Łodzi

Teatr Nowy w Poznaniu

Zespół Janusza Wiśniewskiego

  • 1989 – Olśnienie jako Koń (reż. J. Wiśniewski)

Teatr Narodowy w Warszawie

Teatr na Woli im. Łomnickiego w Warszawie

Teatr Polski we Wrocławiu

  • 2009: Samsara Disco jako Lebiediew (reż. Agnieszka Olsten)

Teatr Polonia w Warszawie

Widowiska plenerowe

 

Film

Na ekranie zadebiutował w epizodzie w serialu Królowa Bona (1980).

Wizerunek ekranowy Macieja Kozłowskiego w latach 90. ukształtowało kilka ról gangsterów i bandytów, m.in. w Psach i Mieście prywatnym, gdzie zagrał Aliego, szefa warszawskiej mafii. Zagrał m.in. u Juliusza Machulskiego, Władysława Pasikowskiego, Marka Koterskiego czy Stevena Spielberga. Za najważniejszą rolę filmową uważał kreację atamana kozackiego Maksyma Krzywonosa w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza Ogniem i mieczem.

Popularność przyniosły mu też role w serialach, m.in. Matki, żony i kochanki, Dom, 13 posterunek czy Na dobre i na złe. Największą rolę serialową, Waldemara Jaroszego, zagrał w M jak miłość (w latach 2002–2005, 2009, 2010).

Filmografia

Filmy pełnometrażowe

_____________________________________________________________________________
#MaciejKozlowski #Kozi