Kultura – Picasso spółka z.o.o.

To kultura świadczy o tożsamości narodu, więc strasznie mi przykro, ale muszę powiedzieć „a nie mówiłem”:

 

kultura shirtless-picasso-32Kultura umiera – kiedy kilka lat temu mówiłem, że jeśli PO wygra wybory nadejdą trudne czasy dla kultury – wtedy odsądzono mnie od czci i wiary i naubliżano mi od PISowców, chociaż daleko mi do tego ugrupowania, jak żydowi do NSDAP.

Przemawiała wtedy przeze mnie jedynie trzeźwa ocena polityki realnej, bo jakżeż może być inaczej, jeśli do władzy dochodzi partia liberalna, która chodzi na smyczy wielkiego biznesu i wierzy, że niewidzialna ręka wolnego rynku załatwi w kraju dosłownie wszystko.

No i powoli „załatwia”, żeby użyć kolokwializmu – powoli wykańcza polska kulturę.

Pomijam oczywisty fakt, że ta ekipa od początku wolała inwestować w „infrastrukturę” zamiast w twórców, co po ludzku oznacza, że wybudowała szereg pustych bud za ciężkie pieniądze i ma się w związku z tym czym chwalić. (Pokazać się na otwarciu, przeciąć wstęgę etc.)

A o tym, że budy potem stoją puste miałem okazję sam się przekonać wielokrotnie – ostatnio w wielkiej metropolii na wschodzie naszego kraju, gdzie rypsnięto najnowocześniejszy budynek teatralny na wschód od Odry, który zieje pustkami, ale jego ogromna widownia zawsze może służyć na konwenty i zloty partyjne (Brrrrrrrrrr – aż mnie przeszedł dreszcz z samego skojarzenia)

Mniejsza z tym, nie jestę przecięż architektę...

Potem nieszczęśliwie zginął w katastrofie lotniczej Prezydent z PIS – i nie piszę tego znowu, ponieważ jestem PISowcem, tylko dlatego, że z chwilą, kiedy do pałacu prezydenckiego wprowadził się kolega z PO, zniknął ostatni bufor, jakim było prezydenckie veto, przed grabieżczą polityką tych chodzących na smyczy biznesu kanapowych piesków.

Ale już prawdziwym zamachem na polskich artystów, było naruszenie, mające swoje korzenie w 2 RP, prawa do 50 procentowego uzysku.

Zrobili to oczywiście w sposób genialny w swojej prostocie, bo dotyczyło to niby tylko tych najlepiej zarabiających i mogli w ten sposób skutecznie podzielić środowisko i zdezintegrować wszelakie próby czynnego protestu.

Ja sam wspólnie z Sylwetrem Biragą, szefem Teatru Druga Strefa chyba najgłośniej nawoływałem do protestu, ale znakomita większość  twórców odpowiadała, że to ich nie dotyczy, bo nie zarabiają tyle – kompletnie zapominając o tym, że praca w kulturze to nie fabryka, i czasami zarabia się dużo, żeby potem przez dłuższy czas zarabiać mniej.

(Mało jest aktorów, którzy robią film za filmem, albo mają dużą rolę w telenoweli. Większość to ci, którzy dostają jakąś dobrze płatną rolę od czasu do czasu, reżyserują od czasu do czasu, albo sprzedają jakąś rzeźbę, lub jakiś obraz od czasu do czasu).

Poza tym głosiłem tezę, że ważna jest ZASADA – jeśli raz sięgnęli po nasze pieniądze, to zrobią to znowu.

No i stało się niestety – „a nie mówiłem”:

Nasz pięknie się prezentujący na ekranie (szczególnie komercyjnych) telewizji rząd, wymyślił sobie, że żeby ratować trupa, jakim jest ZUS, sięgnie do kieszeni tych, którzy powinni być skarbem narodu, czyli artystów.

Pomijam już fakt, że nic tak, jak kultura danego państwa nie świadczy o jego rozwoju cywilizacyjnym.

Pomijam także czysto PRowską wartość (używając języka naszej kochanej partii rządzącej) jaką ma kultura na świecie – bo mądre narody wiedzą, że nawet z czysto rynkowej kalkulacji, wychodzi, że nie ma dwóch innych dziedzin, jak kultura i sport, które mogą w sposób szybki i relatywnie tani szerzyć dobre imię danego narodu na świecie. – Markę produktu buduje się latami, dobre wino dziesięcioleciami itd, a kultura i sport dają prawie natychmiastowe efekty.

(Tak zupełnie na marginesie, to wbrew pozorom ze sportem jest dokładnie tak samo, jak z kulturą – kopiącemu piłkę byłemu premierowi wydaje się, że wystarczy wybudować kilka stadionów narodowych i kilkaset „Orlików”, i Polska znów stanie się potęgą futbolu – czyli znowu „infrastruktura” zamiast ludzie. Zamiast inwestować w szkoleniowców, szkółki, sportowców, buduje się „Orliki”, które stoją puste, bo dzieciaków nie ma kto uczyć grać w piłkę i nie ma kto do nich przyciągnąć. A polska zdaje się jest nadal potęgą futbolu rangi dolnoalbańskiej…

Nie mam ochoty tutaj analizować tego genialnego posunięcia jakim jest ozusowanie umów o dzieło, z finansowego punktu widzenia – nie jestę przecięż ekonomę – ale zdaje się, że większość twórców założy w odpowiedzi firmy i zyski państwa będą znowu marginalne, natomiast skutki utrudnianiem życia artystom ogromne.

Pomijam sam fakt, że zabierze się nam dodatkowe 20 procent z naszych zarobków, pomijam też fakt, że dobije się tym sposobem większość fundacji i stowarzyszeń. Ale na boga, kto by chciał na ścianie powiesić obraz Picasso spółka z. o. o.???!!!

 

Kultura

Kultura (z łac. colere = „uprawa, dbać, pielęgnować, kształcenie”) – termin ten jest wieloznaczny, pochodzi od łac. cultus agri („uprawa roli”), interpretuje się go w wieloraki sposób przez przedstawicieli różnych nauk. Kulturę można określić jako ogół wytworów ludzi, zarówno materialnych, jak i niematerialnych: duchowych, symbolicznych (takich jak wzory myślenia i zachowania).
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura

Kultura w słowniku języka polskiego:
http://sjp.pl/kultura

____________________________________________________________________
#GrzegorzKempinsky #Picasso #ZUS #PO #PIS #NSDAP #kultura #teatr #sport