Lato mostOFF – podsumowanie

Lato mostOFF – podsumowanie; o kultowym zjawisku Lata mostOFF, zapotrzebowaniu na wysoką kulturę nawet w małych miejscowościach i o niektórych władzach, które nie boją się inwestować w kulturę.

 

Kurtyna zapadła – Lato mostOFF za nami

Lato mostOFF - podsumowanieW czwartek 25 sierpnia 2016 r. zakończył się teatralny maraton letni, zatytułowany Lato mostOFF. Na dwóch scenach – w Teatrze Żelaznym i w Centrum Kultury Śląskiej w Świętochłowicach-Zgodzie mogliśmy zobaczyć w sumie 16 przedstawień, sprawiedliwie po osiem w każdym z nich. Organizatorami tego przedsięwzięcia byli Teatr Żelazny z Katowic-Piotrowic i Urząd Miasta Świętochłowice, który udzielił w CKŚ gościny aktorom i widzom oraz wsparł całe przedsięwzięcie organizacyjnie.

W każdą środę w CKŚ i w każdy czwartek w Żelaznym o godzinie 19:00 widzowie mogli smakować dobrą sztukę. Organizatorzy zadbali o wysoki poziom przedstawień, przy cenie biletów – o dziwo – dostępnych na każdą kieszeń. Do udziału w przeglądzie zaprosili aktorów z kilku teatrów z całej Polski. Pisałem o tym na moim blogu tutaj. Nie poszli przy tym na łatwiznę, oferując byle co, byle śmiesznie i byle tylko były znane nazwiska. Wręcz przeciwnie, zdecydowana większość pokazanych sztuk dotyczyła spraw poważnych, życiowych, historii opowiadanych z trudem bądź z gorzką ironią i niekoniecznie śmiesznych, choć oczywiście nie brakowało też lżejszych form (Barciś czy Gotz). Mimo tego frekwencja na wszystkich przedstawieniach była duża i na pewno zadowalająca. Sami organizatorzy nie kryli zaskoczenia, szczególnie ilością widzów w CKŚ w Świętochłowicach – w miejscu, gdzie takie imprezy dotychczas raczej się nie odbywały. Mówili o tym otwarcie zarówno pani Justyna Kramorz – dyrektor CKŚ jak i pan Piotr Wiśniewski – dyrektor Teatru Żelaznego. Wywiad z panią dyrektor przeczytacie tutaj na moim blogu (wywiad z Piotrem Wiśniewskim niebawem). Wiemy już też, że w przyszłym roku zobaczymy kolejne wydanie lata mostOFF.

Z moich rozmów z innymi widzami wynika, że wszyscy chyba zgodnie wysoko oceniają całą imprezę i trudno będzie arbitralnie wskazać najlepsze przedstawienie. W moim prywatnym i całkowicie subiektywnym rankingu wygrał monodram „Nie lubię pana, panie Fellini” w popisowym wykonaniu Małgorzaty Bogdańskiej, wyprzedzając tylko o włos „Shirley Valentine” z równie wspaniałą Magdaleną Tomaszewską. O obu tych przedstawieniach pisałem na moim blogu tutaj i tuZatem w tym roku panie górą!!!

O sukcesie tegorocznego przeglądu świadczy również wspaniała informacja, przekazana widzom po ostatnim przedstawieniu w CKŚ. Otóż władze miasta Świętochłowice podjęły decyzję (Uwaga! Uwaga!) o uruchomieniu stałej sceny teatralnej w CKŚ na Zgodzie. Tym samym ilość placówek oferujących tzw. „wysoką kulturę” na Górnym Śląsku powiększa się o kolejny obiekt. Znając zaangażowanie i pasję spiritus movens tego pomysłu – czyli pana Grzegorza Kempinsky’ego, obecnego dyrektora artystycznego Teatru Żelaznego, który w tej nowej instytucji (o nazwie Teatr ŚwiętochłOFFice) będzie pełnił rolę „szefa”, a także silne i życzliwe wsparcie ze strony władz miasta – możemy być spokojni o sukces tego przedsięwzięcia.

Z uzyskanych informacji wiemy już, że inauguracja sezonu w nowym teatrze nastąpi 31. sierpnia o godzinie 19:00. Zobaczymy monodram Magdaleny Tomaszewskiej z gdyńskiego Teatru Minerwa pod tytułem „Uczulona na ciemność”. Panią Magdalenę pamietamy ze świetnej roli w „Shirley Valentine” – monodramie, którym zakończony został przegląd Lato mostOFF (relacja tutaj). Organizatorzy zapowiadają regularne przedstawienia w każdą środę. Ambitny plan! Nowy teatr ma już swoją stronę na Facebooku, na którą warto zaglądać.

Jako mieszkaniec Rudy Śląskiej muszę wyrazić smutek i zazdrość, że teatr taki nie powstał w moim mieście.

Świętochłowiczanie – gratuluję i powtórzę za Grzegorzem Kempinskym:

„Wyrzucajcie telewizory przez okno i chodźcie do teatru!” – tym bardziej, że już macie swój na miejscu u siebie. Też tam będę zaglądał.

Poniższe zdjęcie przedstawia siedzibę nowego teatru.

Janusz Muzyczyszyn
http://www.muzyczyszyn.pl/recenzje/kurtyna-zapadla-lato-mostoff-za-nami/


#teatr