List do ludożerców

W obliczu coraz większej agresji w przestrzeni publicznej, rosnącej znieczulicy i dominującej ideologii przepychania się łokciami, publikuję List do ludożerców.

Nie jestem idiotą i nie żywię nadziei, że publikowanie wierszy na blogu zmieni świat, ale może chociaż przez chwilę ktoś się zatrzyma i pochyli na chwilę głowę w refleksji, że List do ludożerców dotyczy także jego i może chociaż przez minutę stanie się lepszym człowiekiem.


List do ludożerców


List do ludożerców

Kochani ludożercy
nie patrzcie wilkiem
na człowieka
który pyta o wolne miejsce
w przedziale kolejowym

zrozumcie
inni ludzie też mają
dwie nogi i siedzenie

kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami

zrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej więc posuńcie się trochę
ustąpcie
kochani ludożercy
nie wykupujcie wszystkich
świec sznurowadeł i makaronu
nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja żona moje dzieci
moje zdanie

Kochani ludożercy
Nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę

Tadeusz Różewicz

http://wiersze.annet.pl/w,,13886

Wiersz Tadeusza Różewicza pt. ” List do ludożerców ” ma nieregularną budowę, nie występują w nim rymy ani znaki interpunkcyjne, co pozwala nam na różną jego intonację. Jest on ubogi w środki stylistyczne. Każda z czterech zwrotek zaczyna się od apostrofy – „kochani ludożercy”. Podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do odbiorcy w celu zwrócenia jego uwagi na przedstawioną sytuację i nie jako zmuszenia go do podjęcia stanowiska reprezentowanego przez nadawcę. W utworze występują wyrazy i zwroty nazywające zło, nacechowane negatywnie np. „nie patrzcie wilkiem”, „ludożercy”, „nie depczcie”. Nadawca wymienia niepochlebne zachowania społeczeństwa np. „nie depczcie słabszych”, „nie patrzcie wilkiem”. Podkreśla niedostrzeganie potrzeb innych, zamykania się na ich problemy, cierpienie i ból. Zachęca ludzi do zmiany swego postępowania „posuńcie się trochę / ustąpcie”. Nazywa ich „ludożercami”. Według słownika języka polskiego ludożercą nazywamy człowieka zjadającego mięso, kanibala. Poecie nie chodziło jednak o ludożercę w dosłownym znaczeniu tego słowa. „Ludożerca” to zapatrzony w siebie, obojętny człowiek, który zatracił hierarchię wartości i wszelkie nadzieje na lepsze jutro, dlatego dba i troszczy się tylko o siebie, do celu dąży nie zwracając uwagi na innych. Krótko mówiąc „ludożercy” to ludzie samolubni, egoiści. Poeta utożsamia się z „ludożercami” po to, aby wzmocnić siłę przekonywania („kochani ludożercy / nie zjadajmy się”). Żartobliwy ton wiersz nie pasuje do tematu, który jest poważny, ale może w ten sposób społeczeństwo łatwiej zrozumie rozterki autora. Utwór jest przecież apelem do narodu polskiego. W ostatniej zwrotce dwa wyrazy pisane są wielką literą : „Dobrze” i ” Naprawdę”. Wydaję mi się, że pod nimi poeta ukrył prawdy moralne, którymi powinni kierować się ludzie. Powinni oni pamiętać, iż zawsze trzeba czynić dobro oraz, że ono zawsze zwycięża nad złem, a także, iż prawda jest równie ważna. Jest ona swoistego rodzaju dobrem. Temat utworu nie jest przypadkowy, dotyczy on zachowania ludzi w czasie wojny, a także bezpośrednio po niej. Patrząc z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że utwór ten niesie uniwersalne prawdy, gdyż wśród nas nie brakuje ludzi, którzy gardzą innymi, krzywdzą ich i dbają tylko o siebie, dlatego apel ten jest nadal aktualny.
http://sciaga.pl/tekst/53352-54


#listdoludożerców