LOGO-SRO-GO

Wiesław Bełz wyraził na łamach Facebooka swój zachwyt nad nowym logo Muzeum Śląskiego.

logo-design-wrong-06Pozwolę sobie może nie tyle się z nim nie zgodzić, co podzielić się pewną refleksją na temat:

Nie chodzi mi tu absolutnie o muzeum, bo zbyt mało o nim wiem.

Wydaje mi się natomiast, że wiem troszeczkę na temat teatrów i z całą pewnością mogę stwierdzić, że zbyt często, kiedy nowa dyrekcja obejmuje stery w teatrze, to jedną z pierwszych rzeczy, którą robi, to zmienia jego logo.

Jest to o tyle oczywisty, co „tani” chwyt wizerunkowy, który ma objawić całemu światu, że oto nastała nowa dyrekcja.

Napisałem „tani” w cudzysłowie, bo tak naprawdę tani to on nie jest, ponieważ zazwyczaj sprowadza się do tego, że w ramach przetargu, konkurs na nowe logo wygrywa firma, albo grafik, który przypadkiem jest kumplem nowego, miłościwie panującego dyrektora i kasuje za projekt całkiem horrendalne honorarium.

Ale do rzeczy.

Generalnie, pierwszymi decyzjami nowej dyrekcji są właśnie tego typu puste zmiany wizerunkowe, które wbrew pozorom kosztują teatr (czyli podatników) całkiem sporo, bo nie tylko logo się zmienia, ale papier firmowy, tysiące wizytówek, nowa szata graficzna strony internetowej, plakatów, afiszów, itd., etc.

(Słyszałem nawet o przypadku, kiedy to nowy Kierownik Literacki teatru zamówił NOWĄ CZCIONKĘ (SIC !) i wysłał wszystkim rozporządzenie, że od teraz wszystkie pisma – także te elektroniczne – miały być ową nową czcionką pisane. Fakt, że odbierający ów pisma elektroniczne takowej czcionki nie posiadał, co często powodowało niemożność wyświetlenia tekstu, nie robił na nowym nowoczesnym kier. lit. żadnego wrażenia.)

No i z jednej strony to fajnie, powie ktoś, bo wiadomo, że jest nowa dyrekcja i będzie nowy teatr. Ale wybaczcie Państwo, ja niestety pojmuję teatr, jako ewolucję, a nie jako rewolucję i za nic sobie nie dam wmówić, że WSZYSTKO, co było dotychczas w owym teatrze było złe.

Niestety jest jeszcze jeden, chyba najsmutniejszy, aspekt takowych „przewrotów teatralnych”, a jest nim to, że często te nowe dyrekcje oprócz właśnie takiej wizerunkowej zmiany teatru nie mają absolutnie nic do zaoferowania. Za tą zmianą nie idzie żaden kontekst, żadna treść, oprócz jedynego pomysłu, jaki mają owi dyrektorowie teatrów, że „teraz, kurwa, ja!”.

Amen


#teatr #logo