Mania wielkości

Mania wielkości, jest moją refleksją na temat poniższego artykułu dotyczącego zamiaru ogłoszenia konkursu na dyrektora w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

 

 

Mania wielkościJak wielka musi być mania wielkości człowieka, który śmie twierdzić, że „teatr to ja”?

O ile mi wiadomo to Imćpan dyrektor nie jest właścicielem Polskiego. Teatr to nie tylko dyrektor. To ludzie, którzy tam pracują. To publiczność. Historia jest bezlitosna wobec takich uniesień urażonej ambicji. Dyrektorzy i reżyserzy przychodzą i odchodzą. Teatr trwa.

Jak wielka musi być mania wielkości człowieka, który śmie twierdzić, że jego teatr jest najlepszy w Polsce?

Na podstawie czego? Rankingów skorumpowanych pseudorecenzetów? wygranych na festiwalach, gdzie ci sami kolesie zasiadają w jury? A może po prostu Imćpan uwierzył we własną bajkę, która wraz ze „Spółdzielnią teatralną” od lat kreuje taki obraz Polskiego.

Temu małemu człowieczkowi, którego toczy mania wielkości, mam do powiedzenia tylko jedną rzecz: Szanowny Panie, pozwolę sobie tylko nieśmiało przypomnieć, że cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.

Amen

 

 

Krzysztof Mieszkowski: Teatr Polski to ja

 

Mania-Wiekości MIESZKOWSKI_MA_sukcesKrzysztof Mieszkowski nie wystartuje w konkursie na dyrektora Teatru Polskiego. – Oczekuję, że władze województwa przedłużą mi kontrakt. Jeżeli nie, będzie ostry sprzeciw załogi – zapowiada. Marszałek Tadeusz Samborski ugiąć się nie zamierza: – Konkurs daje szansę każdemu, kto spełnia kryteria.

«Władze województwa, któremu podlega Teatr Polski, poszukiwania nowego dyrektora placówki mają rozpocząć jeszcze w lutym. O tym terminie poinformował Tadeusz Samborski, członek zarządu odpowiedzialny za kulturę w regionie. Krzysztof Mieszkowski kieruje Teatrem Polskim od 2006 r. Kontrakt ma ważny do końca sierpnia. – Oczekuję, że władze województwa mi go przedłużą – podkreśla dyrektor Mieszkowski. – W konkursie nie wystartuję. Jeżeli zostanie on ogłoszony, to spotka się z ostrym sprzeciwem załogi teatru. Ludzie mogą odejść razem ze mną – przestrzega.

Zdaniem dyrektora staną za nim nie tylko aktorzy. Także reżyser Krystian Lupa, który odwoła premierę „Procesu” w Teatrze Polskim, co będzie ciosem w wizerunek Wrocławia jako Europejskiej Stolicy Kultury.

Krzysztof Mieszkowski uważa, że ogłoszenie konkursu na dyrektora teatru to odwet za to, że od władz Dolnego Śląska domagał się zwiększenia finansowania teatru. Dodaje, że oznacza to zniszczenie najlepszej placówki w kraju.

– W podsumowaniach z 2015 r. nasze dokonania docenili krytycy w miesięczniku „Teatr”, ogólnopolskie dzienniki, tygodnik „Polityka” oraz serwisy internetowe Culture.pl i KulturaOnline.pl – wylicza Krzysztof Mieszkowski i przekonuje, że to właśnie on powinien w kolejnych latach rządzić Teatrem Polskim. – Mamy sukcesy i one bronią się same – podkreśla.

Aktorzy Polskiego stoją za Mieszkowskim. Są zdeterminowani, żeby go bronić, gotowi do protestu. I zdecydowanie przeciwni organizacji konkursu na to stanowisko. Marzena Sadocha, dramaturg Teatru Polskiego, tłumaczy: – Decyzja marszałka, która lekceważy opinie zespołu i Rady Artystycznej, jest zamachem na te instytucje. Nie można decydować o losach teatru bez ludzi, którzy go tworzą. A zmiana dyrektora, który wypracował taki sukces, to już po prostu gest niszczycielski, który nie ma nic wspólnego z dbaniem o sztukę, poziom artystyczny. Wstyd mi za władzę, która nie docenia naszej pracy – tłumaczy.

Czy rzeczywiście członkowie zespołu są gotowi rzucić pracę, gdyby miało dojść do zmiany dyrektora?

– Nie słyszałem, żeby ktokolwiek z moich kolegów był gotów zrezygnować z pracy w jego obronie – mówi jeden z aktorów, proszący o anonimowość. – Na pewno są artyści formatu Krystiana Lupy, którzy mogą sobie pozwolić na demonstrację i odejść z teatru. Jeśli nie będzie tu Mieszkowskiego, premiera „Procesu” w Polskim się nie odbędzie. Ale ilu z nas może sobie pozwolić na to, żeby z dnia na dzień odejść z teatru?

Teatr Polski we Wrocławiu jest jednym z największych pracodawców wśród wrocławskich instytucji kultury. Na etatach jest tu około 50 aktorów. Wszystkich pracowników – blisko 200.

Niechęci Krzysztofa Mieszkowskiego i jego zespołu do ogłoszenia konkursu nie podzielają radni z komisji kultury, nauki i edukacji.

Marszałek Tadeusz Samborski z Polskiego Stronnictwa Ludowego ugiąć się nie zamierza.

– Przeprowadzenie konkursów na stanowiska dyrektorów instytucji kultury zarząd województwa przyjął jako zasadę, która daje gwarancję sprawiedliwej oceny merytorycznej i artystycznej. Jest ona jednocześnie symptomem przejrzystości działań samorządu. Konkurs daje szansę każdemu, kto spełnia kryteria, a te dobrane zostaną w taki sposób, aby kandydaci mogli wyeksponować swoje formalne przygotowanie i możliwości twórcze – podkreśla.

W podobny sposób wypowiadają się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Marek Obrębalski, radny PO, oczekiwania dyrektora Mieszkowskiego komentuje krótko: – Ma oryginalne pomysły. Dlaczego w szczególny sposób mamy go wyróżnić? Konkursy przecież organizujemy w innych podległych marszałkowi instytucjach, choćby w Operze Wrocławskiej.
http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/217207.html?josso_assertion_id=D351D426F5994D19

 

Mania Wielkości – Megalomania

Megalomania – skupienie na własnej doskonałości, samozadowoleniu oraz świadomości własnej wartości, znaczenia i możliwości.

Pojęciem tym określa się potocznie zawyżoną nieprawidłową samoocenę, ale także system urojeń, tzw. urojenia wielkościowe w zaburzeniach o charakterze psychotycznym.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Megalomania


#Megalomania #ManiaWielkości