Następne lata będą dla teatru stracone

Następne lata będą dla teatru stracone – o tym, jak zdanie pewnej cioci ma zgubne skutki dla losów mojego ulubionego teatru i kultury w regionie.

 

Następne lata będą dla teatru stracone

 

 

Następne lata będą dla teatru stracone

Jak donosi Mossad, masakra w moim ulubionym teatrze będzie jeszcze trwała następne kilka lat, albowiem widziano słynną ciocię niejakiego Poncyljusza Trombki zwanego Bercikiem, jak wielokrotnie wycierała swoją olimpijską postacią korytarze prowadzące do biura Marszałka Województwa, żeby załatwić swojemu ukochanemu pociotkowi przedłużenie kontraktu i według mojego własnego Biura Śledzenia Denuncjacji i Podsłuchu, jej zabiegi dyplomatyczne ponoć odniosły skutek. Szanowny Pan Marszałek chce przede wszystkim spokoju w roku wyborczym, oraz w głębokim poważaniu ma kulturę, więc ponoć przystał na prośby padającej na kolana cioci, żeby Bercikowi przedłużyć kontrakt.

Zawodowo nie mogłoby mnie to obchodzić mniej, albowiem ten niegdyś znakomity teatr, który przez Bercika został umiejętnie rozmontowany i strącony do trzeciej ligi, od dawna nie leży już w kręgu moich artystycznych zainteresowań, ale dla miasta, regionu i przede wszystkim dla mieszkających w nim teatromanów to prawdziwa hekatomba, albo jak zapewne powiedziałby Bercik hekatumba.

Najważniejszy niegdyś teatr w regionie stał się za dyrekcji Wielce Oświeconego Bercika artystycznym skansenem, do którego nawet najbardziej zagorzali autonomiści nie chcą już chodzić i pomimo propagandy sukcesu, jaka tam panuje, tajemnicą poliszynela jest to, że stał się ten teatr prywatnym bardzo prowincjonalnym folwarczkiem naszego Luminarza Kultury Poncyljusza Trombki zwanego Bercikiem.

Ten całkowicie niekompetentny dyrektor i samozwańczy reżyser posiada bowiem oprócz wrodzonej umiejętności włażenia każdej władzy w cztery litery, jedynie jedną istotność w materii kultury i sztuki, wymienioną ciocię właśnie, która od trzech dekad trzęsie kulturą w tym regionie i ma jakąś niewytłumaczalną słabość do Bercika właśnie, która skutkuje tym, że załatwiła mu dyrekcję już w drugim teatrze.

Bardzo to wszystko smutne niestety dla tego teatru, kultury regionu i przede wszystkim jego widzów, bo tak jak mówiłem, kiedy Bercik kilka lat temu obejmował stanowisko „to będzie stracona dekada” i bardzo mi przykro, że okazuje się to być prawdą.

Jedyna nadzieja w tym, że może jednak ktoś inny, niż ciocia szepnie do ucha Marszałkowi, jak to naprawdę w tym teatrze wygląda i Marszałek pójdzie po rozum do głowy.

Ale szczerze mówiąc: niestety nie bardzo chce mi się w to wierzyć i następne lata będą dla teatru stracone.

Amen.

nepotyzm

«faworyzowanie krewnych i przyjaciół przy obsadzaniu wysokich stanowisk i rozdawaniu godności przez osoby wpływowe»
https://sjp.pwn.pl/sjp/nepotyzm;2488100.html

PS
Jak zwykle wszystkie opisane przeze mnie zdarzenia i osoby nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są jedynie wytworem mojej bujnej wyobraźni.


#teatr