NIE, DLA TEATRU JEDNEJ TEZY

Przed chwilą napisałem na Blogu, że w odróżnieniu od wielu modnych tfurców przez duże TFU robię teatr dla widzów, a nie na dla jakiejś grupki pseudorecenzentów, przyklejonej do grupy  trzymającej władzę w teatrze.

 

TopDogs

foto Paweł JaNic Janicki

Dlatego postanowiłem tu zamieścić jeszcze gorącą recenzję jednego z widzów właśnie , znajomego, człowieka teatru, aktora i reżysera, a jak wiadomo, tacy zazwyczaj są największymi krytykami dzieł kolegów.

Zamieszczam go głównie dlatego, że moim zdaniem robi to, na co większość tych właśnie pseudorecenzentów nie potrafi – próbuje zanalizować spektakl.

Ja nie mam jednej jedynej słusznej odpowiedzi na to, co tym spektaklem chciałem powiedzieć, ale z analizą Grzegorza Soboty, także się zgadzam. ponieważ teatr jest najlepszy wtedy, kiedy nie ma „jednego jedynego słusznego teatru” i „jednej jedynie słusznej tezy”.

 

 

Grzegorz Sobota napisał:

 

topdogs_premiera

foto Paweł JaNic Janicki

„Odbyła się była dziś w Teatr Nowy w Zabrzu premiera spektaklu „Top Dogs” w reżyserii Grzegorz Kempinsky 

Pomyślałem wracając, że warto polecić spektakl, bo warto, a że fakt mojej znajomości z reżyserem tajemnicą nie jest wpadłem też i na to, że będzie to wyglądało trochę mało obiektywnie …

Podzielę się zatem pewną refleksją własną, niezwerbalizowaną … jeszcze… 

W teatrze, z punktu widzenia widza, można w nieskończoność gdybać i gderać, że ktoś by to zrobił tak, czy inaczej trochę, że światła więcej lub mniej, że muzyka za cicho lub za głośno, że scenografia taka czy śmaka … no i oczywiście że aktor „bardziej w prawo” w tej czy innej scenie, czy „bardziej w lewo” w innej … itd. itp. etc … i tak w nieskończoność można sobie gdybać i roztrząsać,… a nawet jestem pewien, że niektórzy nie tylko zrobiliby coś „po swojemu” ale nawet w kilkunastu wariantach  … i są to sprawy w mojej ocenie kompletnie nieistotne  

To co jest natomiast istotnego, w moim odczuciu, tak ogólnie generalizując, to to, z czym się widza zostawia po opadnięciu kurtyny.

Uczciwość przedstawienia jakiegoś zagadnienia (w tym przypadku światka „korpo”), rzetelność, a przede wszystkim jakaś głębsza analiza skutkuje tym, że widza się do wiatru nie wystawia …

maniulla

foto Paweł JaNic Janicki

Reżyser: Kempiński Grzegorz który prywatnie nie wierzy w niewidzialną rękę rynku na spotkaniu z widzami mówił o „Top Dogs” sprowadzając sprawę do konsumpcjonizmu, materializmu i jak to fajnie określił „nekrofilii” czyli zamiłowaniu / pogoni za przedmiotami martwymi, (typu Porsche 911 którego dorobił się jeden z bohaterów, itp. w domyśle jak mniemam) No i ok, można się z tym zgodzić nawet…

Widz Sobota Grzegorz natomiast, który prywatnie w niewidzialną rękę rynku wierzy  dostrzegł w „Top Dogsach” problem taki, że praca sama w sobie ani nie uszlachetnia, ani nie jest sama w sobie jakąś watrością …

„Ludzie kiedyś traktowali pracę nie jako sens życia, a jako cel / środek do osiągnięcia swoich marzeń” tak cytując klasyka  Dzięki temu odkrywano, poznawano i podbijano świat …

dzięki takiemu podejściu na przykład zbudowano pierwszy samolot, gdzieś w szopie po pracy, z czystego zamiłowania, i dzięki temu powstała większość wynalazków które umożliwiają nam dziś wygodne „wożenie tyłka”… I umówmy się, niewiele więcej kroków od tych czasów zrobiliśmy. To z czego dziś możemy korzystać to nie efekt pracy dla samej pracy, tylko czyjegoś zamiłowania, czyjejś pasji … 100, 200, lub 300 lat temu ….

top_dogs_baner„Top Dogs” tak dla mnie, oczywiście całkowicie subiektywnie, pokazuje jak na dłoni w co zamienia się człowiek, który z pracy chce uczynić sens swojego życia … kiedy ta praca przenosi się na „po godzinach” na „na weekend” na „100% z tego życia” … Gdzie w efekcie mamy jakieś cybrgi a nie żywych ludzi.

I jest to moja refleksja – po … z którą być może ani reżyser, ani aktorzy by się nie zgodzili ….. Bo nie w tym rzecz  

Cały sekret w tym, że „Top Dogs” to taki spektakl, który zrobiony jest po prostu rzetelnie …

na tapetę wzięte jest kopro, ok, ale przez to, że jak wspomniałem temat przedstawiony jest rzetelnie staje się po prostu uniwersalny,…

W związku z tym, ja mogę mieć przemyślenia na ten temat odmienne niż inni … ale to wszystko dzięki temu, że tak mnie, jak i całej widowni po prostu umożliwiono poznanie tematu w sposób uczciwy … Trochę takie wrażenie, jak wtedy, kiedy kilka osób widzi całkiem przypadkiem jakąś łapiącą mniej lub bardziej za gardło sytuację „na ulicy”.

Sam temat nie jest wyssany z palca, mniej lub bardziej dotyka każdego, więc w przeciwieństwie do wielu teatralnych gniotów w których wmawia się widzowi, że jakiś temat wyciągnięty „z dupy” -mówiąc wprost- dotyczący może 1 promila społecznego …. ten jest po prostu o konkretnych dylematach, naszych …

Takie pytanie ludzkie, czy poświęcić wszystko dla pracy / kariery w życiu … i czy ta praca sama dla siebie tylko ma jakiś sans …. Takie pytanie czy jest sens traktować ją na zasadzie ja to firma – firma to ja, czy traktować ją po prostu jak pracę od do …. i klimaty korpo bardzo tu pomagają rozbić pytania na czynniki pierwsze ….

Kończąc : Spektakl naprawdę fajny, uczciwy, podany w ciekawej formie teatralnej …. i bardzo się cieszę, że takie spektakle po prostu są … zatem, polecam!”

—————————————————————————————————————————————-

 ToP | DoGs | Czarna komedia o wyścigu szczurów

Teatr Nowy w Zabrzu , premiera 18 października

Top_Dogs_plakatTop Dogs – Urs Widmer
Reżyseria – Grzegorz Kempinsky
Scenografia – Barbara Wołosiuk
Ruch sceniczny – Katarzyna Aleksander-Kmieć
Muzyka – Marcin Müller

 

następne przedstawienia:
sobota 15 i niedziela 16 listopada

Bilety online:
http://teatrzabrze.pl/repertuar/pazdziernik-2014.htm

 

link do źródła:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=300395126821428&set=a.175253792668896.1073741829.100005528293880&type=1&theater

________________________________________________________________________________
#Teatr #TopDogs #GrzegorzKempinsky