NIENAWIDZĘ RZECZYWISTOŚCI

„Literatura rozgrywa się w przestrzeni między zmyśleniem a rzeczywistością…”


NIENAWIDZĘ RZECZYWISTOŚCI

Przeczytałem to w jednej z ostatnich książek, które czytałem, ale zapomniałem w której.

Mam nadzieję, że autor wielkodusznie wybaczy moją ignorancję. 

A zapamiętałem go, bo wydaje mi się, że teatr porusza się na podobnych obszarach transgranicznych i dlatego mnie tak fascynuje.

Bardzo często w moich przedstawieniach wymazuje zupełnie świadomie granicę między widownią, a sceną i dlatego też najbardziej pociągają mnie teksty, które poruszają przenikanie się fikcji i rzeczywistości – np. tak, jak „Bóg” Woodego Allena, albo „Komedia Teatralna” Bengta Ahlforsa…

Bierze się to zapewne z tego, że często świat nie wydaje mi się być zbyt fajnym miejscem, a ten który wykreuję na scenie, jest bezpieczniejszy i piękniejszy…

Nie wiem, czy to temat dla teatrologa, czy bardziej dla psychiatry, ale jak to powiedział mistrz Woody„Nienawidzę rzeczywistości, ale to jedyne miejsce, gdzie można dostać dobry stek.”

Dlatego, wstyd się przyznać, ale w miastach, w których pracuję, oprócz hotelu, teatru i restauracji, nie interesuje mnie nic więcej.

Ciekawe, że przyszło mi to na myśl akurat dzisiaj, w Światowym Dniu Świadomości Autyzmu…


#teatr #fikcja #autyzm