Norwegowie – skromni bogacze

Norwegowie – skromni bogacze; wpadłem na ten tekst o tym jakie życie wiedzie jeden z najbogatszych narodów świata.

 

Norwegowie - skromni bogaczeWzbudził on moje zainteresowanie, albowiem sam przeżyłem kupę lat w innym skandynawskim kraju – prawie tak samo bogatym i uciekłem z tego dobrobytu.

A to tylko dlatego, że moim zdaniem zbytnia wygoda nie służy twórczości. Kiedy państwo w dalekim stopniu dba o twoje życie i w żadnym wypadku nie pozwoli ci umrzeć z głodu, zbyt łatwo jest wtedy położyć się z pilotem do telewizora na kanapie i rozleniwić się zamiast walczyć. A walka jest przecież jedną z nieodzowną podstaw twórczości.

Niestety 11 przykazanie krajów skandynawskich brzmi „nie wychylaj się”, a to także nie służy artystom

Nie zmienia to postaci rzeczy, że Skandynawowie rzeczywiście mają niezwykle wysoki etos pracy i nie jest do pomyślenia, aby się w niej obijać.

A to „nie wychylaj się” oznacza także, że nie ma tam ostentacyjnego i kiczowatego przepychu, jak w krajach arabskich i co najważniejsze istnieje prawdziwa równość wobec prawa i nikt nie wywyższa się ponad innych. A to już prawdziwa cnota.

Amen.

Skromni bogacze

Norwegia nie jest jedynym krajem tak hojnie wyposażonym w surowiec. Próżno tam jednak szukać drapaczy chmur sięgających nieba, pokrytych złotem pałaców czy 7-gwiazdkowych, luksusowych hoteli znanych z krajów Zatoki Perskiej.

Nawet jeśli Norwegowie nie są aż tak religijni, przekaz brzmi: rób, co do ciebie należy, pracuj ciężko, a będziesz wynagrodzony. Nie powinieneś chwalić się swoim majątkiem, ale okazywać skromność. Nawet jeśli zarabiasz dużo pieniędzy, nie każdy musi o tym wiedzieć. Tak było przez setki lat

Karsten Klepsvik, Ambasador Królestwa Norwegii w Polsce

– Standard życia jest rzeczywiście wysoki. Większość Norwegów może pozwolić sobie na wakacje, spełnianie codziennych potrzeb – mówi Karsten Klepsvik. – Jednak wcale nie żyją w luksusie. To ludzie, którzy bardzo ciężko pracują, wstają codziennie rano, odbierają swoje dzieci ze szkoły – opisuje ambasador.

Potwierdza to mieszkająca w Norwegii od dziewięciu lat Beata Szewczyk. Standard życia jej rodziny jest podobny do tego, który prowadzą sąsiedzi – rdzenni Norwegowie. Nawet jeśli są zamożniejsi, nie zauważa się ostentacyjnie prezentowanych oznak dostatku. Skromne, drewniane domy w skandynawskim stylu, zwyczajne podwórka z krótko przystrzyżoną trawą.

– Częściowo jest to związane z naszą etyką: jesteśmy protestantami – tłumaczy ambasador Klepsvik. – Nawet jeśli Norwegowie nie są aż tak religijni, przekaz brzmi: rób, co do ciebie należy, pracuj ciężko, a będziesz wynagrodzony. Nie powinieneś chwalić się swoim majątkiem, ale okazywać skromność. Nawet jeśli zarabiasz dużo pieniędzy, nie każdy musi o tym wiedzieć. Tak było przez setki lat – zaznacza. (fragment artykułu tvn24.pl)
https://www.facebook.com/magdalena.parzniewska/posts/1789514687935062


#skandynawia