Opowieścioterapia

Opowieścioterapia to sposób terapii poprzez opowiadanie. W sposób bardzo mocny wspomaga leczenie.

 

opowieścioterapiaOpowieścioterapia może nas wspierać, odkrywać pasje, wzmacniać, inspirować.

„Opowieści pobudzają, wzruszają, rodzą smutek, pytania, tęsknoty i głębokie zrozumienie…”

Czyli dokładnie, jak teatr.

Niejednokrotnie widziałem jak niesamowitą siłę pod tym względem ma teatr i mogłem obserwować jego terapeutyczną moc, więc cały ten artykuł dotyczy także teatru, który tak samo; wzrusza, pobudza, wspiera, inspiruje, odkrywa pasje, rodzi smutek i radość, tęsknoty i głębokie wzruszenie…

 

Opowieść drzemie w każdym z nas

 

Czym jest opowieścioterapia?

opowieścioterapia

Bajkoterapia

Opowieścioterapia, lub może częściej używane słowo „bajkoterapia” – to forma terapii poprzez opowieść, bajkę. Bajkoterapia to znany termin, z reguły jednak kojarzy się z bajkami dla dzieci. Gdy dzieci mają jakiś problem z emocjami, zachowaniami, czy sytuacjami trudnymi (choroby, kłopoty w szkole, w relacjach z rówieśnikami, śmierć bliskich) – wtedy rodzice, opiekunowie chcą dzieciom przekazać te trudne sprawy w jak najłagodniejszej formie i przypominają sobie, że istnieją bajki terapeutyczne.

My natomiast używamy terminu opowieścioterapia, aby zwrócić uwagę na to, że opowieść może być formą terapii, która z powodzeniem sprawdza się także u dorosłych. Obojętnie w jakim jesteśmy wieku, obojętnie jaki mamy problem, jakie marzenia, w jakiej jesteśmy sytuacji – opowieść może nas wspierać, odkrywać pasje, wzmacniać, inspirować.

Dlaczego opowieścioterapia jest tak pozytywną formą terapii?

Opowiescioterapia

Opowiescioterapia

Opowiescioterapia

Przede wszystkim jest to coś bardzo naturalnego. Bajka, przypowieść, opowieść, metafora – towarzyszą nam w życiu od najwcześniejszych lat. Bajarz, gawędziarz przy ognisku potrafił zabrać słuchaczy w nieznany świat. Nawet w starożytnych dziełach znajdujemy opowieści, np. Biblia pełna jest przypowieści, porównań, metafor.

Opowieść pobudza wyobraźnię, rozbudza marzenia, pokazuje możliwości, pozwala zobaczyć problem, zdarzenie w zupełnie innym świetle. W zabieganym świecie, wśród codziennych zajęć, tracimy często z oczu samych siebie i to, co nosimy w sobie. Swoje potrzeby, swoją prawdziwość, swoją wrażliwość, swoje pasje… Baśnie przywracają to, co tracimy z oczu w pędzącym wokół nas życiu: głębię, wrażliwość, chwilę zatrzymania, to jest swoiste slow dla duszy.

Poza tym – dzięki opowieści unikamy ględzenia, prawienia kazań, marudzenia… Na pewno przypominamy sobie naszą młodość i jak ktoś dorosły coś „ględził”, a my przewracaliśmy oczami… Z dorosłymi jest tak samo. Pewnie każdy zetknął się z sytuacją, gdy ktoś już tak „ględzi”, że chociaż ma rację, to go nie słuchamy, bo podaje to w tak nudnej formie, że nie słuchamy. Ale wystarczy wciągnąć słuchacza w opowieść. Ubrać zdarzenie w metaforę. Na końcu zostawić pointę i miejsce na interpretację. I to daje efekty!

Warto też pamiętać, że opowieść może wzmacniać pozytywne odbieranie dobrych zdarzeńw naszym życiu. Może pogłębiać przeżywanie radości, szczęścia, wdzięczności. Z takiej „okazji” też można opowiedzieć baśń, a całe zdarzenie na dłużej pozostanie w pamięci. Szczególnie polecane osobom, które może bardziej pesymistycznie patrzą na świat, rzadziej dostrzegają dobre chwile codzienności, czy niezbyt chętnie wyrażają uczucia.

Co tak naprawdę daje opowieścioterapia?

Myślę, że bardzo dobrą odpowiedź daje Clarisa Pinakola ESTÉS w swojej książce „Biegnąca z wilkami”. Ten światowy bestseller jest ceniony właśnie za to, że pokazuje siłę kobiecej psychiki właśnie poprzez opowieści, legendy, podania. I czytamy tam m.in.: „Opowieści przynoszą uzdrowienie… Mają wielką moc, Nie wymagają, żebyśmy coś robiły, czymś były, działały – wystarczy słuchać. W opowieściach znajdziemy lekarstwo, które przywróci nam każdy utracony psychiczny popęd, instynkt, energię. Opowieści pobudzają, wzruszają, rodzą smutek, pytania, tęsknoty i głębokie zrozumienie…”

Kiedy opowieścioterapia jest najskuteczniejsza?

Niemal w każdej sytuacji. A szczególnie u osób, które z jakichś względów „jeżą się” na psychoterapię, coaching, czy inne formy terapii. Wtedy, gdy jest potrzeba, by zadziałać delikatnie, a jednocześnie skutecznie. Gdy trzeba dotknąć głębokich sfer ludzkiej psychiki. Gdy wydaje się, że nic nie pomaga. Na przykład zdarza się, że nic nie przemawia do dziecka, nastolatka, dorosłego. Gdy wydaje nam się, że skończyły się pomysły na to, by powiedzieć komuś: jedz zdrowo, nie zadręczaj się, spójrz z innej perspektywy, uwierz w siebie, odpuść sobie, on/ona cię krzywdzi, pozwól sobie pomóc, zmień pracę, odpocznij, poświęcaj więcej czasu dziecku, schudnij, przytyj, zacznij ćwiczyć, odejdź, wróć, zaakceptuj siebie, popraw w sobie… Jak to powiedzieć, żeby nie urazić, a jednocześnie, żeby komuś pomóc? Jakimi słowami przemawiać? Jak przekonywać? Jak dotrzeć do zagubionej, chorej, zabłąkanej duszy?

Opowieścioterapia, bajkoterapia

Opowieścioterapia, bajkoterapia

Wystarczy opowiedzieć baśń – twierdzi opowieścioterapeutka Patrycja Cichy-Szept – dobre rady, współczucie, pouczenie warto zamienić w indywidualną baśń. Dlatego gdy rodzic, małżonek, partner, przyjaciel przychodzą do mnie i opowiadają o problemie bliskiej osoby – najczęściej proponuję, że napiszemy dla niego indywidualną opowieść. Niech sobie czyta sam, niech mu czytają bliscy, niech urządzą teatrzyk na podstawie opowieści np. dla chorego na depresję, cierpiącego na nerwice, czy przeżywającego jakąkolwiek trudną sytuację. Chodzi o to, by wysłuchać, nic nie mówić. A potem opowiedzieć lub napisać baśń, która leczy. I czytać ją później raz, drugi, trzeci…

Pewnie znane są rodzicom sytuacje lub może pamiętamy z własnego dzieciństwa… Dzieci czasami chcą, by im czytać wiele razy tę samą bajkę. Dlaczego? Bo im w czymś pomaga! To nie przypadek, że dziecko prosi nas, byśmy jakiś fragment czytali ciągle i w kółko każdego dnia. Dziecko zna go już na pamięć, my też… Ale nadal chce tego słuchać. Dlaczego? Bo ten mały urywek baśni zawiera terapeutyczny wątek, coś, czego może my jako dorośli nie zauważamy. I to jest właśnie siła i sens zastosowania opowieści w celach terapeutycznych.

Czy można powiedzieć, że opowieść leczy?

Opowieścioterapia. Indywidualna baśń

Opowieścioterapia. Indywidualna baśń

Może nie w sensie dosłownym. Ale bardzo mocno wspiera leczenie. A na pewno można powiedzieć, że leczy duszę. Pamiętam, że poproszono mnie, bym napisała bajkę dla dziewczynki, która przebywała w śpiączce w klinice „Budzik” i czytano jej tę indywidualną opowieść – wspomina Patrycja Cichy-Szept. Pracując w szpitalu, w hospicjum, w domu dziecka, w domu starców, w ośrodku dla niepełnosprawnych – „leczyłam” opowieścią dużych i małych. Jestem przekonana, że opowieści koją, pomagają zrozumieć siebie i otaczający świat, pomagają w procesie przechodzenia przez okres życiowych zmian – dodaje.

Opowieść też doskonale sprawdza się w rozmowach rodziców z dziećmi czy nastolatkami. Pozwala unikać niepotrzebnego przekonywania, upierania się, stawiania na swoim, gadania „a nie mówiłam”, czy: „ja w twoim wieku”. Odpowiednio dobrana metafora, ciekawi bohaterowie opowieści – przekażą to, co mówione bezpośrednio nie zawsze działa.

Czy każdy ma w sobie baśń?

Każdy! Nawet ci, którzy na co dzień mocno stąpają po ziemi, zajmują się „twardymi” umiejętnościami. Bo każdy z nas coś przeżywa. Każdy miewa jakieś trudne sytuacje, niełatwe do podjęcia decyzje. A czasem przeżywamy te dobre chwile. Wystarczy posłuchać takiej osoby, a później odpowiednio dobrać bohaterów, sytuacje, metafory i opowiedzieć mu jego baśń. Baśń, która poruszy na głęboki poziomie. Dotknie tego, co często niewidoczne, mocno ukryte przed światem.

Opowieścioterapia Patrycja Cichy-Szept, opowieścioterapeutka

Patrycja Cichy-Szept, opowieścioterapeutka

Najważniejsze, że opowieścioterapia zaczyna cieszyć się w Polsce coraz większym zainteresowaniem. To innowacyjna forma niesienia pomocy. Często jeszcze na informację, że pomagamy opowieścią, widzimy zdziwienie na twarzy słuchacza, ale cieszymy się, że to się już zmienia. Na zachodzie to bardzo ceniona forma terapii. Tu ciągle jest dużo do zrobienia.

 

Wysłuchała i spisała Anna Grabka
– współwłaścicielka strony, przyjaciółka i menadżer

 

PS
Tutaj zamówisz personalizowaną opowieść dla kogoś bliskiego lub dla siebie. :)

by P.C-Szept

___________________________________________________________________________________
#opowieścioterapia