Oświadczenie Jana Bończy-Szabłowskiego

Oświadczenie Jana Bończy-Szabłowskiego w sprawie konkursu na dyrektora Instytutu Teatralnego imienia Zbigniewa Raszewskiego.

Jak to dobrze, że ktoś w końcu ma kręgosłup i odwagę cywilną, żeby powiedzieć prawdę! Oto oświadczenie Jana Bończy-Szabłowskiego w sprawie konkursu na dyrektora Instytutu Teatralnego:

Oświadczenie Jana Bończy-Szabłowskiego

Oświadczenie Jana Bończy-Szabłowskiego

Jan Bończa-Szabłowski wystosował oświadczenie ws. werdyktu Komisji Konkursowej konkursu na dyrektora Instytutu Teatralnego.

W związku z niezwykle odważnym oświadczeniem Prezesa ZASP oraz Prezesa Związku Zawodowego Aktorów Polskich jako członek jury konkursu na powołanie dyrektora IT pragnę złożyć następujące oświadczenie: Od początku byłem za Jackiem Zembrzuskim, bo nikt nie ma tak dobrze rozwiniętych relacji z teatrami w niemal całej Polsce jak właśnie On. Wiedziałem też, że Dorota Buchwald jest jego największym przeciwnikiem i zagrożeniem. Na udział w komisji zgodziłem się wyłącznie, aby nie dopuścić jej do zwycięstwa. A ponieważ mam nie tylko piorunujący wzrok, ale też zniewalający urok pozostałych członków komisji zdołałem omamić na tyle, że nie byli w stanie wypowiedzieć się w obronie pani Buchwaldowej. I nikt z nich nie zdecydował się ostatecznie zagłosować za nią. A to od początku było moim zamiarem.

Czy mam sobie coś do zarzucenia? Tak, że potraktowałem poważnie takich ludzi jak obecny prezes ZASP Paweł Królikowski oraz Przewodniczący Związku Zawodowego Aktorów Polskich, Maksymilian Rogacki, którzy, tak jak cała komisja po długiej i burzliwej dyskusji, najpierw podpisali się pod wspólnym protokołem. A potem spotykając z reakcją części środowiska popierającą Dorotę Buchwald zaczęli się usprawiedliwiać, że właściwie jako jedyni byli za nią, co jest oczywiście nieprawdą. W regulaminie konkursu było wyraźnie napisane, że wybór kandydata następuje zwykłą większością głosów, czyli np. gdyby wszyscy wstrzymali się od głosu a oni zagłosowaliby za, Dorota Buchwald byłaby zwyciężczynią dwoma głosami.

A teraz na poważnie. Bardzo proszę Ministerstwo Kultury każdej opcji politycznej, by nie proponowało mi zasiadania w towarzystwie takich postaci jak wspomniani wyżej panowie, którzy własnych decyzji nie potrafią wziąć na klatę i niczym małe tchórzliwe dzieci wołają: “Nie bij, nie bij, to nie ja, to oni”. Żenada.

Jan Bończa-Szabłowski, krytyk teatralny, członek komisji konkursowej

Jan Bończa-Szabłowski
12-12-2018

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/268496.html?fbclid=IwAR22btEU-H2tN9gxG5WS4vsDKgpGkUqD8_BbPNCTA-l6dVAGoDrVv9rmwLc


#teatr