Papież dla polityków

Papież dla polityków – to znowu ważny wpis Grzegorza Pawlaka m.in. o tym, że przydałby się taki Papież Franciszek politykom, żeby w końcu walczyli o dobro, a nie tylko o to, żeby się dobrać do żłoba.

 

Papież dla politykówPapież Franciszek powiedział ostatnio do księży: „Ten, kto przychodzi do Kościoła, powinien czuć się jak w domu, a nie wykorzystywany”. I jeszcze to, że wierni czują instynktownie, kiedy się ich oszukuje, okłamuje, przedkłada własny „narcyzm” i egoizm, nad ich potrzeby. Wtedy odchodzą. Niewielu postępuje zgodnie z tym „kodeksem”. Tyle o instytucji Kościoła.

Przydałby się ktoś taki parlamentarzystom. Taki „ Papież Dla Polityków ”. Tak, tak, ale polityka to nie religia, tu liczy się „skuteczność”, miejsce w wyścigu… Tylko, że odkąd „krzywda drugiego człowieka” stała się pojęciem, jak wszystko, relatywnym, stajemy się „biegnącymi za jakąś wykreowaną marchewką” marionetkami.

Gdzie się podziała zwykła, ludzka przyzwoitość, godność, szacunek do samego siebie? A gdyby tak być przyzwoitym, mieć godność i szacunek do samego siebie i nową „beemkę”? Bo sama „beemka” to za mało… Wie o tym każdy, kto „beemkę” ma. Potem szuka (w zdecydowanej większości) podniet, a nie sensu. I zwykle dochodzi do ściany… A później: „Tyle poświęciłam (em) dla tej „beemki”, że, jeśli to wyjdzie na jaw…” I koło (od „beemki” też) się zamyka 🙁 „Ja też kiedyś wierzyłam (em), że mogę dostać Oscara, ale kiedy się przekonałam (em) „na czym to wszystko polega” (w uproszczeniu: tu jest Polska, tu rządzą określone prawa, itd, itp.), robię to, co jest „właściwe”. Gówno – moim zdaniem – prawda! Chociaż, to Polacy „wyrzucili” Hollywood do Hollywood… Za dużo w naszym świecie jeszcze „Świętych Krów”, niezasłużonych autorytetów, walki, nie o PRAWDZIWĄ WARTOŚĆ CZŁOWIEKA, ARTYSTY, a o WYZNACZONE PRZEZ FAŁSZYWE AUTORYTETY, STANDARDY.

„Wołyń” nie będzie naszym kandydatem do Oscara! NIE ROZUMIEM! A precyzując: rozumiem, ale nie chcę rozumieć!! Z całym szacunkiem dla pozostałych kandydatów.

Dla mnie to odrażające! Nie chcę aspirować do, z przeproszeniem, afirmacji, takiego kształtu naszego świata!! I naszej „Kultury”.

Chciałbym, żeby oczywiste oczywistości były oczywiste!! Smarzowski jest „Za Duży”, żeby mu to przyznać? JEGO film nie „wpasowuje się” w obecną narrację polityczną? Nie trzyma z tym, z kim trzeba? Ale dzieło… ARCYDZIEŁO!! Ten facet jest NIEZALEŻNY! TAM, W środku! I nie wolno dawać mu kopert za kulisami! Trzeba oddać mu to, na co zasłużył! I być mu wdzięcznym, że SZUKA! Że nie wyjechał! Że robi TAKIE FILMY! UCZCIWE!! TUTAJ!! Że mówi o nas, mieszka u nas, i posługuje się naszym językiem!

OBRZYDLIWE, że tak NIE JEST!!

Zmienię temat: w poniedziałek strajkują kobiety. Taki mają zamiar. I popieram je! Sam jestem PRZECIWNIKIEM ABORCJI! ZDECYDOWANYM!! Ale, trzeba dać LUDZIOM odrobinę wolnej woli. Rozumiem rząd, który preferuje wartości katolickie, ale nikt, idąc za ideą, tych właśnie katolickich wartości, nie pozbędzie się SZATANA, zakazując jego istnienia NA PAPIERZE!

Można i trzeba (idąc za ideą wierzących) modlić się za grzeszników, rozmawiać z nimi, ale, trzeba również, tak myślę, przynajmniej też ich (spróbować) pokochać. Samemu nie grzeszyć, , ale nie odtrącać. Tak mówi PISMO!
I tak byłoby, chyba, DOBRZE!!

W Polsce, jak w Norwegii (odwołuję się do przemówienia Ich Króla) ,żyją katolicy, geje, emigranci, imigranci, protestanci, Świadkowie Jehowy… Byli u mnie wczoraj, i, wiecie, co im powiedziałem? „Szanuję to, co głosicie. ale, dla mnie, z wiarą, jest, jak z kobietą. Kocham i czasem nie wiem, dlaczego”. Pożegnaliśmy się w pokoju i wzajemnej życzliwości. I wiecie co? Im NAPRAWDĘ ZALEŻAŁO, żebym się do nich przyłączył! Nie wiem, czy mają kasę za kolejną „głowę”, czy to tak „z prawdziwej potrzeby”. Szczerze mówiąc, mam to – z przeproszeniem – w dupie! Dwóch sympatycznych gości pytało mnie, czy mam na sercu JAKIEŚ DOBRO, a nie przeciwko komu głosowałem.

Chciałbym, żeby MÓJ KRAJ taki był. „Mieszkasz tu, jesteś nasz”. Tak, wiem, moja „narracja” jest kompletnie „od czapy”. Nie o to „się teraz walczy”!

A ja, póki co, myślę, że trzeba (tak myślę) walczyć o małą iskierkę „dobra”. Nawet, jeśli to hipokryzja, to JĄ wybieram!

Na marginesie, do świętości, JAK BOGA KOCHAM, WIELE MI BRAKUJE Ale wybieram „Jasną Stronę Mocy”. W „scenicznym opowiadaniu o świecie również”. Bo kocham CZŁOWIEKA.Tego, co mnie naciągnął na dychę pod supermarketem, też… Co ja, kurwa, o nim wiem? Niech chociaż przez sekundę poczuje, że ktoś o nim myśli… Wiem, że ze zwierzętami łatwiej. Też je kocham, ale niektórym LUDZIOM dzieje się jeszcze gorzej. Gdyby to było tak proste, jak JEST PROSTE!!… 🙁

Dobranoc KOCHANI!!

Grzegorz Pawlak

https://www.facebook.com/grzegorz.pawlak.526/posts/1269187169799949