Pieniądze na antyteatralną działalność

Pieniądze na antyteatralną działalność – jak to się dzieje, że władze regionu pozwalają, żeby nasze pieniądze były wydawane na antytetralną działalność.

Jak to możliwe, żeby publiczne pieniądze przeznaczone na teatr były wydawane na spektakle rodem z domu kultury.

Pieniądze na antyteatralną działalność

Pieniądze na antyteatralną działalność

No i ponownie rozdzwonił się u mnie telefon.

Dzwonią znajomi i naśmiewają się, że znowu ostatnia premiera w moim ulubionym kiedyś teatrze wyglądała, jak spektakl w domu kultury w Pcimiu Dolnym.

A mi wcale nie jest do śmiechu, albowiem to, że większość przedstawień właśnie tak wygląda pod światłą dyrekcją Najjaśniej Nam Panującego Bercika Grosika, wcale nie jest śmieszne i zadaję sobie w skrytości ducha pytanie, jak można utrzymywać takiego ignoranta na stanowisku dyrektora największego teatru w regionie.

Mija już chyba co niemała 6 albo 7 rok jego fenomenalnych rządów, a spektakli, które można uznać, że przynajmniej nie były artystyczną katastrofą, udało mu się wyprodukować może 2-3. To chyba zdecydowanie za mało, jak na tak wielkiego reformatora teatru, za jakiego się ma Imćpan Bercik.

To moim zdaniem zdecydowanie za mało, jak na jakikolwiek teatr na teatralnej mapie polski.

Pytają się ci sami znajomi, jak to jest możliwe, że teatr, który posiada wiele scen, znakomity zespól aktorski i techniczny, oraz ogromną dotację, nie jest w stanie spłodzić nic powyżej najgorszej amatorszczyzny.

Ano sam sobie zadawałem to pytanie i tak, jak na początku panowania Króla Słońce Bercika Grosika, było to jasne, bo próbował on stworzyć swojego rodzaju antypolski, etniczny skansen w teatrze i kiedy ten ruch oprócz ewidentnej sympatii wpływowych wtedy partii separatystycznych, przyniósł jedynie artystyczną i frekwencyjną katastrofę, a Bercik w obliczu tego wycofał się z tworzenia teatralnego skansenu, tak obecnie odpowiedź na to samo pytanie nie jest już tak samo widoczna.

Dla mnie jednak jest ona zupełnie jasna:

Primo; Zakochany sam w sobie z wzajemnością, Król Bercik Pierwszy, z upodobaniem „reżyseruje” u siebie w teatrze, albowiem w jakimkolwiek innym znaczącym teatrze nie zatrudnią przecież amatora, co niestety drastycznie obniża poziom artystyczny jego teatru.

Secundo: Chcąc odnosić przynajmniej medialne artystyczne sukcesy, próbuje on za wszelką cenę przypodobać się spółdzielni teatralnej, która jak wszystkim wiadomo z powodu swojej zawodowej ignorancji szczególnie sobie upodobała amatorszczyznę, jako artystyczny środek wyrazu. I tak Nasz Wielki Luminarz teatru sprowadza „modnych” reżyserów uwielbianych przez mainstream, wystawia teksty półanalfabetów i grafomanów nagradzanych w spółdzielnianych konkursach dramaturgicznych i wszystkimi innymi sposobami próbuje wejść grupie dzierżącej władze w teatrze w cztery litery, wszystko w nadziei, że zaprzyjaźnieni ze spółdzielnią psudokrytycy napiszą dobrze o nim i jego wizji repertuarowej.

A ja się ciągle zastanawiam, jak długo władze regionu pozwolą na to, żeby ich pieniądze były wydawane na tak jawną antypolską i antyteatralną działalność.

Amen.

Defraudacja

Defraudacjamalwersacjasprzeniewierzenie – przestępstwo polegające na przywłaszczeniu powierzonych pieniędzy lub innych składników majątku.

Sprzeniewierzenie jest kwalifikowaną formą przywłaszczenia, która występuje w wielu ustawodawstawach. Jest często podstawową jego formą. Przedmiotem tego przestępstwa jest rzecz ruchoma, powierzona sprawcy. Osoba powierzająca oczekuje tego, że rzecz zostanie jej zwrócona, nie zostanie zniszczona i będzie używana zgodnie z przeznaczeniem. Sprawca dokonując defraudacji, nadużywa więc zaufania osoby powierzającej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Defraudacja

P.S.
Jak zwykle powyższy artykuł jest jedynie wytworem mojej chorej wyobraźni i nic podobnego o czym piszę nie miało miejsca w rzeczywistości, a wszystkie podobieństwa do prawdziwych osób i zdarzeń są przypadkowe.


#teatr