PIERWSZA ZNAKOMITA RECENZJA!!!

CHWILĘ TEMU W INTERNECIE UKAZAŁA SIĘ PIERWSZA ZNAKOMITA RECENZJA „PEGGY PICKIT”.
Jesteśmy dumni z takiej oceny!!!

“Peggy Pickit” przyszła na świat. Dla ludzi w Ludowym.

W ciągu życia artyści rodzą więcej dzieci niż przeciętna polska rodzina. Dla nich nie ma usprawiedliwienia, że jest kryzys. Albo że brak pieniędzy, by dziecko wyżywić. Oczywiście trzeba jeść, żołądka nie nasyci wyłącznie miłość, ale – dla nich nie ma usprawiedliwienia, że jest kryzys. Albo że brak pieniędzy, by dziecko wyżywić. I choć ich dziecko potrzebuje innej strawy – duchowej, płaci się za nią dużą cenę. Inną.

wszyscy ze mna cz-b

Foto: Marcin Mazurowski

Tygodnie prób. Przychodzenie na próby i wychodzenie z prób. Wychodzenie z prób i przychodzenie. Przychodzenie i wychodzenie, wychodzenie i przychodzenie: w kółko, na okrągło, ciągle. Za każdym razem w towarzystwie Niemałych Emocji. Niemałe Emocje stają się jeszcze bardziej niemałe, gdy przychodzi skonfrontować efekt pracy z publicznością. I myli się ten, kto uznaje, że skoro raz, czy dwa do takiej konfrontacji doszło, emocje gasną. Jest wręcz przeciwnie: za każdym razem publiczność jest inna i czego innego wymaga, co innego w zamian aktorom daje. Zwłaszcza podczas premier.

Tekst Rolanda Schimmelpfenninga nie jest pierwszym utworem, nad którym pracował Grzegorz Kempinsky. Natomiast aktorzy Teatru Ludowego po raz pierwszy mieli okazję pracować z tym reżyserem nad Schimmelpfenninga dramatem.

wszyscy pierwsza scena

Foto: Marcin Mazurowski

Efekt tej współpracy jest bardzo dobry. “Peggy Pickit widzi twarz Boga” to sztuka, na którą można by się wybrać: przed pracą, po pracy, w dzień wolny, lub w święto – o ile taka możliwość pojawi się w repertuarze. Nie męczy, nie dołuje – pobudza.

Podglądanie dwóch par (Liz i Frank, Karen i Martin), które spotykają się po sześciu latach nieobecności w kraju jednej z nich (Karen, Martin), jest właśnie: pobudzające, intrygujące, bo przecież lubimy być świadkami narastającego konfliktu (a gdy do tego słyszy się prawdziwe myśli postaci, dokonujących introspekcji… jakże cieszy ten ekshibicjonizm!), zabawne (ach, te ludzkie przywary, ach, postać Liz! Zresztą, czy każda z postaci nie wygląda znajomo?), przyprawione szczyptą powagi (podczas oglądania wydaje się być to szczyptą tylko, jest inaczej – powaga dominuje w tej mieszance). To ciekawe – człowiek ma wrażenie, że był widzem czarnej, bo czarnej, ale komedii, po czym okazuje się, że obejrzał sztukę, która stawia przed nim pytania zasadnicze: dlaczego tylko w pewnych sytuacjach jest się prawdziwym, a w tak wielu się gra? I – jak to jest z niesieniem pomocy w Afryce? Jakie intencje za tym stoją, i co się o tych ludziach tak naprawdę wie? Co O LUDZIACH się wie?

wszyscy

Foto: Marcin Mazurowski

Spektakl jest dynamiczny, dopieszczony odpowiednio dobraną muzyką i filmem, który w ostatniej scenie gra pierwszą rolę. Nostalgiczne, powolne zakończenie pozwala wybrzmieć emocjom, które zebrały się w człowieku podczas – jakże teatralnego – wieczoru.

Grzegorz Kempinsky zafundował mieszkańcom Krakowa teatr dla ludzi w każdym wieku i bez względu na ich wykształcenie, czy obycie z teatrem. Dlatego repertuarowa dziewczynka Ludowego – “Peggy Pickit…” będzie rosła. Dla ludzi.”

Karolina Godlewska 14 kwiecień 2013 
“Peggy Pickit widzi twarz boga”

Tłumaczenie: Michał Ratyński
Reżyseria: Grzegorz Kempinsky
Scenografia: Barbara Wołosiuk
Występują: Marta Bizoń (Liz), Karolina Stefańska (Karen), Tadeusz Łomnicki (Frank), Jacek Wojciechowski (Martin), Krzysztof Górecki.
Premiera 13 kwietnia 2013 r. – Scena Pod Ratuszem

Link do źródła:
http://pannakarolinawkrakowie.wordpress.com/2013/04/14/peggy-pickit-przyszla-na-swiat-dla-ludzi-w-ludowym/

__________________________________________________________________________________________________
#GrzegorzKempinsky #PeggyPickit #PeggyPickitWidziTwarzBoga #TeatrLudowy #RolandSchimmelfennig