Pogotowie na Zieloną 13

Pogotowie na Zieloną 13 – to następny odcinek znakomitej książki Anny Rychter, Trener Duszy o życiu codziennym kobiet we współczesnej Polsce.

Pogotowie na Zieloną 13

Pogotowie na Zieloną 13

Na odgłos pukania ekspedientka podeszła do drzwi.

– Czy mogłaby Pani otworzyć? Potrzebujemy pomocy!  – Jesienna przywarła nosem do szyby.

– Ach, to Pani – dziewczyna szybko skojarzyła jej twarz – co się stało? – pytała otwierając drzwi z dwóch zamków. – Myślałam, że to stali bywalcy przyszli spóźnieni po tanie wino…

– Mam nadzieję, że mogę skorzystać z telefonu, bo muszę zadzwonić po pogotowie – Jesienna wraz z uczepionym jej ramienia kolarzem weszli do sklepu. Wyczynowiec oparł się o ladę, uwalniając ją od swego ciężaru.

– Jeszcze nasze rowery… są pod sklepem…- wystękał słabym głosem.

– Acha, właśnie, czy możemy gdzieś na zapleczu zostawić do jutra chociaż jeden rower, bo przecież do karetki go nie wpakują – Jesienna spojrzała pytająco na ekspedientkę.

– Oczywiście, tak, tak, zaraz sama zaprowadzę go do magazynku, a tu jest moja komórka, proszę dzwonić…- wyjęła komórkę z kieszeni zielonego fartucha w czarne groszki.

Jesienna wzięła telefon do ręki.

– Tylko niech mi Pani powie, gdzie jesteśmy, żeby pogotowie wiedziało, gdzie ma przyjechać, bo się nie orientuję, czy to jest jakaś ulica z numerem?

– A tak, to jest Zielona 13…

 Na dźwięk liczebnika Wyczynowiec jęknął przeciągle, oglądając przez dziurę w spodniach swoje kolano, które teraz, po spacerze przez las było wielkości baniastego słoja z tureckimi cukierkami, stojącego na brzegu sklepowej lady.

– Pogotowie? Wypadek na rowerze… Noga! Może złamana? Czy pacjent chodzi? Tak, jakoś się doczołgał do telefonu. Ubezpieczony? Przytomny? Chyba nie całkiem, ale niech sam powie…- Jesienna oddała słuchawkę Wyczynowcowi.

– Tak, tak, jestem ubezpieczony, nie mogę ruszać całą nogą, bo kolano…dobrze, dobrze, za 20 minut? Gdzie jestem? – odsunął od ucha słuchawkę – gdzie jestem? – spojrzał na Ekspedientkę, która właśnie wróciła z zaplecza, a potem zerknął na Jesienną, jakby była pilotem wycieczki rowerowej do Górnej Wolty.

– Zielona 13, Sklep spożywczy Every Day…

– Zielona 13 – powtórzył do telefonu – dobrze, czekam…

C.D.N.

Anna Rychter

strona, gdzie można kupić całą książkę:
http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=trener_duszy,druk


#TrenerDuszy