Półprawdy rodem z podziemia

Półprawdy rodem z podziemia – o manipulowaniu faktami w sprawie Teatru Polskiego we Wrocławiu i o tym, co naprawdę się w tej sprawie liczy.

A wbrew temu, co mówią półprawdy rodem z podziemia liczy się jedynie to, aby dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu był „ich” człowiek, czyli człowiek „spółdzielni teatralnej”, który zapewni swoim kolegom miejsce u koryta.


Półprawdy rodem z podziemia

Półprawdy rodem z podziemia

1. Pan Cezary Morawski nie jest wystarczająco kompetentny do tego, aby sprawować funkcję dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu (?)

 

Kto jest „zły”, a kto jest „dobry”?

Według tzw. „Podziemia” dobrym dyrektorem był poprzednik Pana Morawskiego, Pan Mieszkowski, który nie ma wyższego wykształcenia (co było zasadniczym wymogiem w ostatnim konkursie), dodatkowo od roku 2015 jest posłem partii Nowoczesna. W trakcie swojej dziesięcioletniej kadencji, próbowano go niejednokrotnie odwołać co zazwyczaj torpedował głośnym oskarżeniem o zamach na wolność w szeroko pojętej twórczości. Jednocześnie „złym dyrektorem” według tej samej grupy jest Pan Dyrektor Morawski (nie związany z żadną partią polityczną*), który zwyczajnie wygrał konkurs na to stanowisko. Z wykształcenia aktor zawodowy związany z wieloma teatrami (m. in. Warszawski Teatr Współczesny, Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera), stypendysta Instytutu Teatralnego Uniwersytetu Wiedeńskiego, odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Po za tym wykładowca Akademii Teatralnej w Warszawie w latach 1977-2015, pełnomocnik rektora ds. współpracy międzynarodowej oraz prodziekan w latach 1996-2002. Był także dyrektorem artystycznym oraz Przewodniczącym Rady Artystycznej Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF w Warszawie.
* – Wbrew insynuacjom grupy kontestującej.

Wykształcenie nie jest ważne?

Zanim w kwietniu wstrzymano odwołanie Pana Cezarego Morawskiego ze stanowiska dyrektora, jako p. o. tej funkcji do czasu wyboru nowej osoby wybrano byłego zastępcę Krzysztofa Mieszkowskiego pana Remigiusza Lenczyka, w przypadku którego kwestia wykształcenia również jest pod wielkim znakiem zapytania. O dziwo ten pan również jest gorąco rekomendowany przez tzw. „Podziemie”. Wątpliwości budzi jednak problematyczna kwestia znalezienia jakichkolwiek klarownych informacji na temat chociażby wykształcenia Pana Lenczyka.

Wnioski

„Niekompetentną” osobą według tzw. „Podziemia” jest doświadczony, wykształcony i niepolityczny (co w przypadku prowadzenia jakiegokolwiek teatru ma ogromne znaczenie) aktor, reżyser i pedagog, zaś jak najbardziej rekomendowaną jest poseł bez wyższego wykształcenia lub osoba, której kwestia wyższego wykształcenia również stoi pod znakiem zapytania. Wyciągnięcie z tej sytuacji rozsądnych wniosków pozostawiamy Wam, Szanowni Państwo. Po prostu warto się zastanowić: jeśli nie wykształcenie to co według tzw. „Podziemia” jest kryterium decydującym o zasadności bycia dyrektorem teatru?


#teatrpolski