Program własnego ego

Program własnego ego – to jak zwykle bardzo emocjonalny wpis Grzegorza Pawlaka o tym, że dobro drugiego człowieka powinno być ważniejsze niż własne EGO.


Program własnego ego


Program własnego ego

Życie mnie cięgle zaskakuje!

„Nihil novi sub sole”! Nie, to zbyt banalny i, w naszym kochanym kraju, niezbyt przyswajalny obecnie cytat. Pozwolę sobie go „Przerobić na nasze”. Na język, który, jak sądzę, powinien być, zważywszy na ostatnią „właściwą narrację” bardziej odpowiedni : „Nihil novi sub stolec”! Taki polsko – łaciński twór! Fajny?!

Oglądam program w telewizji, której „misją” jest twierdzenie, że patriotyzm jest pasee. A program jest ZAJEBISTY! Świetny montaż, ujęcia z dronów, ciekawi prowadzący, fajnie opowiadają o tematach, które mnie interesują! Mówią po Polsku, w tyłówce polskie nazwiska, program jest w polskiej telewizji. I PODOBA MI SIĘ! BARDZO!!!! Mam poczucie winy! Bo, czy właśnie stałem się faszystą? Ksenofobem? Narodowcem?! Zaściankowym dupkiem z klapkami na oczach? „Januszem z Podkarpacia”? „Gorszym sortem”? „Pisiorem”? Boję się autoanalizy!!!! Bo co się może okazać?! Że UWIELBIAM TEN PROGRAM?! I CO WTEDY?! Powstaje TUTAJ! W, TAK ZWANYM „TYM KRAJU!!”

Kuźwa! Tutaj tylu ludzi mówi po Polsku! A weźmy taką Szwecję. Strindberg był ch… em! Dla bliskich! Przy okazji ”wielkim pisarzem był”! Ale nigdzie nie mówił, że Szwecja to „g…no”. Pisał o LUDZIACH! Nie o SZWECJI!! I nadal Szwedem pozostaje! A Szwedzi, o ile się orientuję, nadal Go cenią i szanują. Za Jego Twórczość. I są z Niego dumni.

My mieliśmy np. Witkacego. Kto z młodego pokolenia wie, KIM był?!

Obejrzałem ostatnio „Manchester by the sea”. Cudowny film. W dzisiejszych czasach kiedy trudniej, niż kiedyś, być mężczyzną, , kiedy rewolucja feministyczna (jestem za rozsądną równością – bo uwielbiam przepuszczać kobiety przodem, pomagać im ”z bagażem”, opiekować się nimi, dawać im poczucie bezpieczeństwa, cieszyć się ich szczęściem), ale nie cierpię ich manipulacji, kobiecej świadomości, że „wiem lepiej, czego NAM trzeba”, egoistycznej – takiej, która „poznała prawdę” wiedzy o szczęściu. Bez pytań, szacunku, z lekceważeniem dla potrzeb, wynikających z różnicy płci. Przepraszam za dygresję! Otóż ten PIĘKNY film pokazał, moim zdaniem, w tych trudnych dla facetów czasach, ich rolę. w sposób tak prosty, że aż boli, że tak można! Że „dajemy dupy”, ale czasem cierpimy po latach, że można było inaczej. NIBY BANAŁ, ALE…  Nie tylko brutalni, śmierdzący, chamowaci. Ale czasem tacy, którzy w tym „syfie”, który po sobie zostawiliśmy, bez wiary we własne szczęście, chcemy naprawić krzywdy., które wyrządziliśmy naszym ukochanym. Ktoś dostał za to Oscara, a w „naszym kraju” te wartości nie mieszczą się w walce o lepsze jutro! Bo nasz świat, to nie jest świat „refleksji nad własnymi błędami”, na takiego świata istnienie tutaj się nie pozwala! Rzygać mi się chce!! Znów dygresja, ale nie bez powodu. Nasze bzdurne, pięknie „wyświecone” seriale o środowiskach, które nie istnieją, o pretensjach do wielkiego świata… Czym to się różni od Disco Polo? Półtonami?! „Misja zostaje taka sama”!!!!

I wracam do początku. Widzę w programach publicystycznych, politycznych i wszystkich innych, ludzi, którzy mówią moim językiem, mówią o moich problemach, żyją w moim kraju, a mówią,że są „BARDZIEJ POLAKAMI” NIŻ POZOSTALI! Kimkolwiek by nie byli NIECH SPIERDALAJĄ!!!! BARDZIEJ można być tylko wtedy, kiedy dobro drugiego człowieka jest ważniejsze niż własne EGO!!!!

Grzegorz Pawlak 

https://www.facebook.com/grzegorz.pawlak.526/posts/1441480682570596


#ego