Przestań myśleć człowieku!

Przestań myśleć człowieku! – To znakomity tekst na temat tego, że w istocie sami stwarzamy sobie problemy swoim nastawieniem do świata.

Żyj jak najlepiej, w zgodzie i harmonii ze sobą, nie z całym światem, nie z zasadami, z którymi się nie zgadzasz, nie wg innych zasad niż twoje. Żyj podług siebie, dla siebie, ze sobą i w sobie. – Przestań myśleć człowieku!

Przestań myśleć człowieku!

Przestań myśleć człowieku

Niepokój i przerażenie, to ponure zjawisko, a świat wówczas wydaje się być okrutnyKonfabulacje i wyobrażenia na temat tegoż świata mogą przynieść myśli niepowodzeń. Automatycznie oddech staje się płytszy, a ciało napięte. Te negatywne projekcje umysłu szkodzą, mimo iż są fikcją i wymysłem ego. Myśli ze swojej natury rosną. Im bardziej z nimi walczysz, tym więcej samego myślenia i strachu. Zatem …

przestań myśleć człowieku!

Gdy jesteś spokojny, masz wyciszone myśli, nie musisz się o nic martwić. Wówczas nie pojawiają się w głowie nieubłagane negatywne myśli. Problemy zanikają. Ale opanowanie myśli nie może być oparte na walce z tymi myślami, bo to opór, a on tylko je pomnaża. Wszelkie próby skupienia się na innych sprawach sprawia, że ​​”starasz się nie myśleć” o tym, czym aktualnie się w głowie zajmujesz.

Chciałbyś przestać myśleć i czuć się świetnie od razu. Ale to pokorna prośba, bo próbując cokolwiek, np. czuć się dobrze, zmienić nastrój, zrobić to co masz zrobić, czujesz opór. Nie ma innego wyjścia jak przyjąć te myśli i je po prostu zbagatelizować, nie wierzyć tym myślom. Bo na dobrą sprawę one nie są ani twoje, ani też prawdziwe.

Przestać myśleć w praktyce

Zawieś broń i przestań walczyć. Umysł zawsze dąży do przeciwności, ale ty nie musisz. Po prostu zacznij szukać dobra i pozytywów, w tym miejscu gdzie jesteś umysłem. Spróbuj dostrzec drugą stronę medalu, zupełnie przeciwny obraz, odbicie. Albo po prostu odwróć to co myślisz, na próbę i zaobserwuj.

Dosyć często ta odwrócona perspektywa ukazuje pełniejszy obraz całości. A wyjście ponad to i spojrzenie z góry daje całość. To natomiast należy sobie przypomnieć, bo już kiedyś posługiwaliśmy się tym spojrzeniem, bez oceny, bez nazywania czegokolwiek. Ale wówczas się uczyliśmy – powiemy. Uczymy się zatem dalej, bo wiedza się zmienia i nie ma nic trwałego.

Gdy jednak wpadamy w burzę myśli, a co za tym idzie w wir zmartwień, wątpliwości i rozterek, zawsze mamy wyjście. Być pozytywnym, być na tak, być otwartym i wolnym. Co znaczy w tym wypadku wolność. Zrozumienie, że nic tak naprawdę nie musimy. Możemy, ale nie musimy.

Zazwyczaj w pierwszej kolejności tłumaczymy się obowiązkiem, albo  zdaniem “bo takie jest życie”, że “to normalne”, “martwię się bo mnie to obchodzi”, “bo tak trzeba i jest to konieczne”, “nie widzę innej drogi”. No to zobacz! Jest inna! Nie musisz myśleć, konfabulować i tworzyć konstruktów myślowych aby żyć. Nikt tego od ciebie nie oczekuje. Możesz być wolnym, na TAK, ale na swoich zasadach, wg swoich wyobrażeń, a nie na rozkaz. Tym bardziej, że w twoim życiu, nie ma nikogo oprócz ciebie. Zauważ to wreszcie.

Przestań myśleć człowieku!

Jeżeli tego nie rozumiesz, posłuchaj siebie – “bo ja”, “moim zdaniem”, “wg mnie”, “śmiem powiedzieć”, “po mojemu”, “nie zgodzę się z tym”, “w moim przekonaniu”, “wierzę w to”, “myślę więc jestem”, i wiele wiele innych. Szczytem jest “ja osobiście”, “osobiście uważam”, “w moim mniemaniu”, “osobiście sądzę”. Zawsze mnie to śmieszy – również u siebie.

Zatem pytam – kto jest najważniejszy w twoim życiu? No ty! Zadbaj o siebie, kochaj siebie, zrozum siebie, wybacz sobie, nie pouczaj siebie, nie obwiniaj, odpuść, przyjmij i bądź sobą. A raczej najlepszą wersją siebie, bo wówczas jesteś szczęśliwy. Ale jak coś nie leży w twojej gestii, nie czujesz się z tym dobrze, nie ogarniasz, albo nie wierzysz, nie masz przekonania – to nie rezonuj! Dla siebie! Bo gdy ty jesteś szczęśliwy, to twój świat jest piękny.

Najgorsze i za razem najlepsze, że to “świnto prawda” i nie ma zlituj. Wszystko zaczyna się od ciebie w twoim życiu i na tobie kończy. Zatem żyj jak najlepiej, w zgodzie i harmonii ze sobą, nie z całym światem, nie z zasadami, z którymi się nie zgadzasz, nie wg innych zasad niż twoje. Żyj podług siebie, dla siebie, ze sobą i w sobie. Tak aby zachować status quo i być najlepszą wersją siebie. Co to daje, to zwrócenie się ku miłości własnej i najbliższego świata? Ano szczęście i miłość, a wraz z nim wolność, pokój i święty spokój. Patrz z czego żyjesz i przestań myśleć.

I nie chodzi tu o „nie robienie niczego”, bo to domena ego. Człowiek jest stworzony do działania i każdy ma to, co potrafi najlepiej. Zatem każdy może i powinien być mistrzem w tym co robi. Gdy jednak pozwolisz sobie wciągnąć siebie we własne myśli, zaczniesz znów intensywnie myśleć,  przyzwalasz sobie na niepokój. Wówczas przestajesz o zgrozo myśleć jasno. Ba, nie możesz wówczas decydować o niczym ważnym, bo takie decyzje to strzał w kolano.

Należy skupić się na rozwiązaniach tych tzw. problemów, zarówno wewnętrznych /w sobie/, jak i zewnętrznych. Nie jest to niemożliwe, ale trzeba zechcieć się tym zająć. Nadmieniam, że problem bez rozwiązania, nie jest problemem. Ponieważ każdy problem ma ze swojej natury rozwiązanie.

Gdy zaś zapanuje w nas pokój i spokój, w zupełnie naturalny sposób pojawią rozwiązania tzw. problemów. Okaże się, że świat w naturalny sposób nam sprzyja, pomaga i stwarza możliwości. Nie myśląc, naturalnie przyciągamy to czego pragniemy, bo nie ma oporu. Wówczas też wrócić możemy na swoją drogę, swojego życia.

Ale bez spróbowania nie można tego sprawdzić, doświadczyć, zaobserwować. Myśląc, rozmyślając i konfabulując, czyli po prostu pisząc myślowe bajki, w żaden sposób problemu nie rozwiążemy. Nie rozwiążemy problemu z myślami – myśląc! Przestań myśleć!

PS. Przestań myśleć! Nie myśl tyle! W zasadzie nie myśl w ogóle – bo wiesz.

http://www.augustynski.eu/przestan-myslec-czlowieku/


#Życie