Puchar przechodni, czyli wirujący seks

„Puchar przechodni, czyli wirujący seks” to kolejny odcinek znakomitej książki Anny Rychter pod tytułem „Żyjąca w Polsce i inne stany nieważkości” o otaczającej nas rzeczywistości…

 

Puchar przechodni czyli wirujący seksPuchar Przechodni i Zdobywcy Pucharu

Zadbana, dobrze ubrana, ładna i sympatyczna na siłę stara się na dłużej zagościć w czyimś domu i sercu. Mimo wszystkich potrzebnych w stałym związku atutów, ona wciąż jest tylko Pucharem Przechodnim. Każdy sezonowy Zdobywca Pucharu bierze ją do swojego domu po wygranych zawodach. Jej kadencja nie trwa jednak dłużej niż czas pomiędzy kolejnymi pucharowymi rozgrywkami.

Puchar Przechodni jest jeden, a walczących o niego wielu.

Zdobywca Pucharu jak zawsze dyktuje warunki, w jakich będzie przechowywany Puchar.

A bywało z tym różnie, bo i Zdobywcy byli różni:

Pierwszy Zdobywca-Romantyk walczył o Puchar Przechodni zażarcie jak lew. Zakochał się bowiem w Pucharze, który miał wtedy dopiero dwadzieścia kilka lat. Młody, świeży, błyszczący Puchar był nie lada wyzwaniem dla wszystkich walczących.

Zawody wygrał jednak Pierwszy Zdobywca, bo był Romantykiem, delikatnym artystą i niespełnionym mężem.

Miał żonę i dzieci, ożenił się jednak za wcześnie i za młodo.

Był niedojrzały i „niewyszumiały”. Proza życia z Żoną-Realistką popchnęła go w ramiona Pucharu Przechodniego. Puchar Przechodni stał się dla Pierwszego Zdobywcy-Romantyka obiektem poetyckich westchnień.

Pisał dla Pucharu Przechodniego wiersze i sonety. Miał mnóstwo wolnego czasu. Czas ten spędzał najczęściej wraz z Pucharem Przechodnim na łonie natury.

Jechali razem rowerami za miasto do lasu, na łąki lub w zakole starego koryta rzeki, rozkładali  koc, stawiali kosz z owocami i spleceni w miłosnym uścisku patrzyli sobie w oczy.

Tam Pierwszy Zdobywca – Romantyk wielbił swój obiekt, czytając poezję powstałą w bezsenne noce, podczas których Latorośle płakały w swoich łóżeczkach, a on leżał za szerokimi plecami Żony-Realistki i po spełnieniu swych małżeńskich obowiązków marzył o wrzecionowatych kształtach Pucharu Przechodniego.

Puchar Przechodni patrzył wielkimi oczami w niebo i w milczeniu zgadzał się z peanami na swoją cześć, pozwalając kochać się aż do bólu.

Obopólne uczucie płonęło kilkanaście miesięcy i zgasło wobec brutalnego wykrycia przez Żonę-Realistkę.

Ta zagroziła Pierwszemu Zdobywcy-Romantykowi rozwodem, alimentami i wyrzuceniem ze swojego domu.

Pierwszy Zdobywca-Romantyk nie miał odwagi na takie przejścia, więc odpuścił sobie szaloną miłość bez przyszłości.

Po rozstaniu z Pucharem Przechodnim przerzucił swoje talenty na literaturę dla dzieci. Były one wdzięcznym obiektem poetyckim i nie stanowiły zagrożenia dla Żony-Realistki.

Tym samym Puchar Przechodni był więc znów do zdobycia, chociaż notowania spadły, bo trzydziestka stuknęła.

Batalię podjęło kilku chętnych zawodników po przejściach życiowych. Przetarg wygrał Drugi Zdobywca-Biznesmen.

Miał rozliczne koneksje i gruby portfel, bo interesy szły mu jak po maśle.

Wachlował się złotymi kartami płatniczymi zmieniał samochody, sekretarki i kochanki, średnio raz na kwartał z tą samą częstotliwością co złoty sygnet i białe skarpetki.

Ale w jednym okazywał stałość uczuć: w jego mercedesie, bmw, toyocie czy nissanie zawsze można było posłuchać muzyki disco polo. I to na pełnym gazie. Podejście do życia miał podobnie proste jak do muzyki. Dużo, obficie, do pełna!

Umieścił więc swoje trofeum w wynajętej kawalerce.

Kiedy już uporał się ze stresującym dniem, pełnym załatwianych interesów, przyjeżdżał wieczorami i tulił swój Puchar i ściskał, zabierał na kolacje i zagraniczne wycieczki, kupował biżuterię i drogie ciuchy, obiecywał, że rozwiedzie się z Grubą Żoną, mamił, omotywał, żył kradzionymi dniami.

On miał już wszystko: małżeństwo, dom, dzieci, forsę i mógł pozwolić sobie na kaprysy. I takim kaprysem był też Puchar Przechodni.

Wreszcie po roku życia w garsonierze Puchar Przechodni odważył się i zażądał więcej: chce ślubu z Drugim Zdobywcą i chce mieć z nim dzieci. Przecież się kochają, tyle czasu są razem, dobrze im w łóżku i na zakupach, więc trzeba  zalegalizować ich związek. Tym bardziej, że Gruba Żona podobno już od pięciu lat się nie liczy, a jego dzieci są prawie dorosłe, więc zrozumieją. Trzeba wziąć ślub i będzie znacznie taniej. Gruba Żona i jej dzieci dostaną jakieś alimenty, a oni będą mogli oznajmić światu jak bardzo się kochają i jak pasują do siebie.

Drugi Zdobywca – Biznesmen wpadł w panikę.

Ma brać rozwód a potem znowu ślub? Ale po co? On już wszystko ma, sam się tego dorobił i teraz ma znów zaczynać od początku? Z Pucharem Przechodnim? O nie! Samobójcą nie jest! Najłatwiej i najszybciej będzie zrezygnować z Pucharu Przechodniego i znaleźć kogoś mniej zobowiązującego.

Bez słowa zlikwidował kawalerkę i wyjechał na miesiąc „ w interesach” do Bardzo Wielkiej Brytanii.

Puchar Przechodni wrócił do domu swej matki.

Tam rozpaczał, płakał, chorował, popadł w depresję, słał maile i sms-y do Drugiego Zdobywcy. Zapewniał go, że kocha i potrzebuje, że nie może bez niego żyć.

Bez odzewu.

W końcu Drugi Zdobywca-Biznesmen wrócił z wojaży.

Chłodny i beznamiętny, z angielską flegmą oznajmił Pucharowi Przechodniemu, że to koniec. Koniec i już. Ślubu nie będzie. Każdy ślub bowiem zabija prawdziwą miłość.

I tak oto Puchar Przechodni znowu trafił do rozgrywek.

Niestety było coraz mniej chętnych, bo i atrakcyjność nagrody zmalała. Puchar Przechodni dobiegał czterdziestki. Czas i przeżycia zrobiły swoje. Tułanie się po coraz to innych właścicielach nie pozostało bez wpływu na kondycję psychiczną i fizyczną.

Rozgrywki wygrał Trzeci Zdobywca-Zgorzkniały Kawaler z Odzysku po pięćdziesiątce.

Był samotny, schorowany i smutny, ale dobrze urządzony, miał dorosłe Latorośle i byłą żonę, znowu mężatkę.

Monotonne życie urozmaiciła mu przypadkowo wygrana walka o Puchar Przechodni. Wreszcie i w jego szarym życiu zaświeciło słońce.

Zdobył Puchar Przechodni i może właśnie on już na stałe umieści swoje trofeum w pustym domu gdzie jest tak dużo wolnego miejsca.

Mają sobie tyle do zaoferowania…

Anna Rychter
https://www.facebook.com/anna.rychter.12?fref=ts


 

#Polska