Rowerzyści są jak święte krowy

Rowerzyści są jak święte krowy – to następny odcinek znakomitej książki Anny Rychter, Trener Duszy o życiu codziennym kobiet we współczesnej Polsce.

 

Rowerzyści są jak święte krowy

 

Rowerzyści są jak święte krowy

Myśląc o tym, z kim mogłaby pojeździć w duecie nawet, nie zauważyła, że dawno już skończyło się blokowisko i dojeżdżała do dzielnicy domków jednorodzinnych. Cały czas jechała drogą dla rowerów.

 „To naprawdę budujące, że powoli, ale zaczynamy się zbliżać do cywilizacji europejskiej pod wieloma względami. Szkoda tylko, że budowa autostrad idzie nam tak wolno.”- pomyślała Jesienna coraz mocniej naciskając na pedały.

Przypomniał jej się pobyt w Szwecji kilka lat temu. Tam rowerzyści są jak święte krowy w Indiach. Cały ruch odbywa się jakby pod ich dyktando. A na rowerze jeździ każdy kto jest w stanie przebierać nogami. Od kołyski do grobowej deski. Czy to babcia czy wnuczek, każdy jest w kasku na głowie i z ochronnymi rękawicami na rękach. Tak wyposażony przemierza wzdłuż i wszerz na dwóch kółkach swój zimny, luksusowy kraj. Drogi dla rowerów wymyślono tam i udoskonalono prawdopodobnie wraz z wynalezieniem tego pojazdu. Kilometry szerokich, równiutkich tras, oddzielonych od jezdni i chodnika dla pieszych szpalerami wiecznie zielonych żywopłotów, które nie wiadomo co mają pochłaniać z powietrza, skoro benzyna jest bezołowiowa, a pieszych nie ma prawie wcale, bo reszta normalnych Szwedów jeździ swoimi autami. Przekraczanie dozwolonej prędkości na drogach jest zarezerwowane jedynie dla wariatów, pijanych albo Polaków. Autochtoni rozumieją znaki drogowe, bo prawdopodobnie rodzą się z wewnętrznym  moralnym nakazem ich przestrzegania. Ograniczenia stosowane są najwyraźniej po to, by łamał je element napływowy, z którym tubylcy nigdy do końca się nie asymilują.……

C.D.N.

Anna Rychter

strona, gdzie można kupić całą książkę:
http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=trener_duszy,druk


#trenerduszy #zyciecoedziennewpolsce