Rzucanie mięsem to bogate słownictwo

Rzucanie mięsem oznacza bogate słownictwo – najnowsze badania udowadniają że częste „ rzucanie mięsem ”, jest zdrową oznaką umiejętności używania naszego języka.

Od dawna wiem to, co niedawno naukowo stwierdzono badając słownictwo człowieka, że rzucanie mięsem wcale nie jest oznaką niskiej kultury, lecz wręcz odwrotnie, umiejętnie stosowane, podkreśla moc wypowiedzi i jest zdrową umiejętnością używania języka.

Oczywiście nie mam tu na myśli używanie kurew, jako przecinków, lecz wręcz odwrotnie umiejętne używanie kwiecistości i bogactwa naszych przekleństw, żeby jak najdosadniej wzbogacić formę przekazu.

Naturalnie, ważna jest także sytuacja, w której tych przekleństw używamy, bo to samo zdanie okraszone wulgaryzmem, zupełnie inaczej brzmi na próbie w teatrze, a całkiem inaczej na koktailparty w ambasadzie, albo u cioci na imieninach.

Z resztą sam profesor Miodek oficjalnie wypowiedział się na ten temat i uważa, że przekleństwa jako partykuła emocjonalna są czymś absolutnie potrzebnym i należy je stosować, w celu zachowania zdrowia psychicznego.

A jak się ma rzucanie mięsem w kontekście badań naukowych możecie przeczytać poniżej:

Rzucanie mięsem to bogate słownictwo

Znajomość i używanie dużej ilość przekleństw wcale nie oznacza że masz „ubogi słownik”

Wizerunek człowieka, który dużo przeklina nigdy nie był w społeczeństwie pozytywny. Takie osoby na ogół postrzegane są jako leniwe, niewyedukowane, wybuchowe oraz ubogie językowo. Jednakże najnowsze badania udowadniają coś zupełnie przeciwnego.  Okazało się, że częste „ rzucanie mięsem ”, jest w rzeczywistości zdrową oznaką umiejętności używania naszego języka.

Całość badania została opublikowana na łamach dziennika naukowego Language SciencesZostało ono przeprowadzone przez parę psychologów z USA – Kristin oraz Timothy’ego Jay.

W badaniu starano się udowodnić, lub też obalić, twierdzenie dotyczące ubogiego słownictwa u ludzi, którzy dużo przeklinają. Postanowiono sprawdzić, czy ludzie „rzucają mięsem” dlatego, bo faktycznie nie znają innych możliwości wyrażania swoich emocji, czy też nie.

Badanie przeprowadzono oczywiście na studentach. Poproszono ich, aby wymienili jak najwięcej przekleństw, jakie im przyjdą do głowy w ciągu 60 sekund. Jednak to nie wszystko. Dla porównania poproszono ich również, aby w ciągu 60 sekund wymienili np. jak najwięcej nazw zwierząt, jakie przyjdą im na myśl.

Rezultaty jasno pokazały, że studenci, którzy wymienili więcej przekleństw, wymienili także więcej nazw w pozostałych dziedzinach (np. nazw zwierząt). Jeśli więc twierdzenie o „ubogim słowniku” miałoby być prawdziwe, to powinno ono raczej dotyczyć ludzi, którzy nie znają wielu przekleństw.

Współautor badań podkreśla, że ludzie używający przekleństw na ogół w pełni rozumieją ich znaczenie i używają ich w konkretnym celu – jak na przykład podkreślenie mocy swojej wypowiedzi.

Źródło: Independent

link do artykułu:
http://wiedzoholik.pl/jesli-duzo-przeklinasz-to-wcale-nie-oznacza-ze-jestes-taki-zly-a-wrecz-przeciwnie/


#przekleństwa