Sąsiedzi bliscy czy dalecy

Do Ostrawy, w której aktualnie reżyseruje zawitała wystawa pt. ” Sąsiedzi bliscy czy dalecy” o kontaktach czesko-polskich na przestrzeni wieków. To skłoniło mnie do napisania kilu słów o tym, co nas łączy, a co dzieli.

 

Sąsiedzi bliscy, czy dalecyTo przecież nasi najbliżsi sąsiedzi, a jednak powiem szczerze, że sam jestem dosyć słabo zorientowany w historycznych perypetiach naszych dwóch narodów i oprócz tego, że Polska urwała Czechom część Śląska Cieszyńskiego i brała czynny udział w zduszeniu Praskiej Wiosny w 1968, wiem całkiem niewiele.

Reżyseruje tu jednak po raz trzeci i zebrało się w międzyczasie sporo osobistych obserwacji i refleksji, które składają się na obraz malujący ogromne różnice między nami, pomimo, że jest tutaj tak blisko i pomimo, że pozornie jesteśmy do siebie tak podobni.

Podobieństwa są oczywiste, bo na przykład, kiedy człowiek oswoi się już z melodią czeskiego, okazuje się, że języki są bardzo podobne. Czeski jest chyba bliższy prasłowiańskiego i etymologię słów polskich widać często w słowach czeskich.

Ale już w większości innych rzeczy się różnimy.

Nie chcę tu zbyt łatwo generalizować, ale jeśli chodzi o mentalność, wydaje mi się, że Czesi jednak są bardziej „karnym” narodem, który mniej „kombinuje”, niż Polacy.

Kuchnia oczywiście nas dzieli, bo kuchnia czeska jest w zupełnie innej gamie smakowej niż polska. Ta czeska porusza się w o wiele większym stopniu w kierunku smaków słodkich i kwaśno-słodkich, które ja osobiście uwielbiam i nie ukrywam wcale, że jestem wielkim fanem „czeskiego jidla” i dla mnie jest to jedna z najsmaczniejszych kuchni w europie.

Ale to, co nas najbardziej różnicuje, to chyba poczucie humoru.

Wcale nie chcę powiedzieć, że nasi sąsiedzi mają go więcej, niż my. Jednak znacząco się on różni od naszego, jest bardziej delikatny i jest w nim więcej niuansów, niż u nas.

Poza tym w Polsce wszystko musi być czarne, albo białe i Polacy bardzo są skorzy do oceniania i wartościowania (czytaj negatywnego) natomiast, co widać w filmie i teatrze czeskim, Czesi potrafią używać całej palety skali szarości i nasi południowi sąsiedzi nawet w najgorszym draniu widzą coś pozytywnego – przynajmniej, jeśli chodzi o sztukę.

A to z tym poczuciem humoru często jest dla mnie problematyczne w trakcie reżyserii. Zwykle, kiedy robię komedię to doskonale wiem, kiedy publiczność będzie się śmiała w Polsce, natomiast tutaj, w Czechach, kilka razy byłem zdumiony całkowitą ciszą w miejscu, w którym wydawało mi się, że będzie śmiech, a w innych wypadkach byłem tak samo zdumiony, że śmiech był tam, gdzie ja go wcześniej w ogóle nie dostrzegałem.

Ktoś kiedyś ponoć powiedział, że zna się język obcy dopiero wtedy, kiedy rozumie się w nim dowcipy (czytaj – kiedy się z nich śmiejesz), ktoś inny poprawił, że dopiero wtedy, kiedy potrafisz w nim dowcip opowiedzieć (czytaj – kiedy rozmówcy się śmieją), a ja dodałbym, że nawet, kiedy reżyserujesz w obcym języku komedię i wszyscy się śmieją, możesz nie do końca rozumieć ani języka, ani tego co nazywamy mentalnością narodu.

Amen

 

 

„ Sąsiedzi bliscy czy dalecy? Kontakty czesko-polskie na przestrzeni wieków”

OSTRAWA / Jak kształtowały się stosunki czesko-polskie? Odpowiedzi na to pytanie można poszukać na wystawie „ Sąsiedzi bliscy czy dalecy? Kontakty czesko-polskie na przestrzeni wieków”.Uroczyste otwarcie wystawy odbyło się w poniedziałek w ostrawskiej hali Gong. Wystawa opisuje czesko-polskie kontakty od średniowiecza po dzień dzisiejszy na płaszczyźnie językowej i kulturowej. Pozwala spojrzeć na styczne punkty w historii tych dwu narodów. Może być również impulsem do dyskusji na temat tego, jak stosunki czesko-polskie kształtują się dzisiaj i jaki wpływ miała na nie historia.

OSTRAWA /  – Wystawą staramy się pokazać, że tak naprawdę jesteśmy bardzo bliscy, a to, czy również dalecy, zależy od nas samych – mówi Krzysztof Czajkowski z Akademii im. Jana Długosza, współtwórca projektu poszukiwań śladów Polaków na terenie Republiki Czeskiej.

Dwujęzyczna wystawa przygotowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poświęcona jest kontaktom polsko-czeskim na przestrzeni wieków – od średniowiecza po dzień dzisiejszy . Można się dowiedzieć z niej m. in. o tym, jak kształtowały się relacje czesko-polskie na płaszczyźnie językowej i kulturowej.

Jest to wystawa objazdowa, do Ostrawy trafiła z Pragi z galerii Lucerna, gdzie była wystawiona po raz pierwszy.

Wystawa opatrzona została tekstem prof. Marka Cetwińskiego, komentującym często skomplikowane stosunki czesko-polskie.

– W moim odczuciu to jest bardzo ważna wystawa pokazująca momenty, które na przestrzeni wieków łączyły Polaków i Czechów – stwierdził podczas wernisażu konsul generalny Janusz Bilski, który objął patronat nad wystawą.

– Rok temu na Uniwersytecie Ostrawskim miał miejsce początek projektu, który ma na celu opracowanie wspólnego polsko-czeskiego dziedzictwa kulturowego. W miarę przypływu materiałów zgodnie z założeniem będą publikowane w języku polskim i czeskim katalogi – zapowiedział Jacek Miler.

Dodał, że celem wystawy nie jest przedstawienie całości tematu. – Ma ona, jak każda inna wystawa, wzbudzić zainteresowanie, pobudzić odwiedzających do zgłębienia problematyki – powiedział Miler.

mat. pras.

http://zwrot.cz/2015/11/stosunki-czesko-polskie-w-ostrawie/


#Czechy