SCENARIUSZOWY MOUNT EVEREST

Byłem wczoraj w Warszawie na spotkaniu z Vincentem i producentem w sprawie scenariusza NIELEGALNYCH.

 

}}zPrzez kilka dni chodziłem, jak chory ze zdenerwowania, bo przecież przedłożyłem do oceny twór mojej wyobraźni, prawowitemu ojcu NIELEGALNYCH.
A autor i producent milczeli, jak zaklęci, co tylko zwiększało moje zdenerwowanie. W końcu spędziłem z NIELEGALNYMI ostatnie pół roku, nosząc ich w sercu i umyśle wszędzie. A góra do zdobycia była prawdziwym Mount Everestem, bo jak przerobić ponad 800 stron na film poniżej stron 300???

Pierwsze moje zaskoczenie, na wczorajszym spotkaniu, było, kiedy okazało się, że przyjechała na nie także SARA, drugie rozwiało moje dotychczasowe wątpliwości, kiedy zarówno ona, jak i Vincent stwierdzili od razu na wstępie, że scenariusz jest świetny i bardzo im się podoba.

Nie jestem w stanie opisać mojej radości, kiedy oboje wychwalali mój scenariusz, a nawet pewnie nietaktem byłoby cytować ich zachwyt, ale jedno stwierdzenie Vincenta utknęło mi głęboko w głowie, że „czasami mój scenariusz podobał mu się nawet bardziej od tego, co sam napisał”.

Przyznacie, że lepszej recenzji otrzymać nie można.

Oczywiście to wcale nie oznacza, że jest on już gotowy, bo potem przesiedzieliśmy kilka godzin szczegółowo omawiając poprawki, możliwe rozwiązania etc.

Ale nigdy, przenigdy (a mam na swoim koncie nie jeden scenariusz) uwagi nie były tak fachowe, głęboko przemyślane i zmierzające do podniesienia poziomu o jeszcze kilka stopni w górę.

Nigdy, przenigdy spotkanie produkcyjne dotyczące uwag do pierwszego draftu nie było także tak miłe.

To daje mi ogromną siłę i energię na następny etap w drodze, czyli naniesienie niezbędnych poprawek.

Za to Vincentowi, Sarze i producentowi serdecznie dziękuję!!!

_______________________________________________________________________________________
#Nielegalni #VincentSSeverski #GrzegorzKempinsky