TEATR JEST OD STAWIANIA PYTAŃ

Dotarła dziś do mnie strona, na której zamieszczona jest moja rozmowa z redaktorem Wojtkiem Cydzikiem, na temat „Peggy Pickit” na festiwalu w Zabrzu. Oto ona:

 

grzegorz_kempinsky1TEATR JEST OD STAWIANIA PYTAŃ
Powiedział nam Grzegorz Kempinsky reżyser „Peggy Pickit widzi twarz Boga” Rolanda Schimmelpfenniga

Wojciech Cydzik: Jak pan trafił na ten tekst?
Grzegorz Kempinsky: Dostałem go od mojego, nieżyjącego już niestety, przyjaciela Michała Ratyńskiego, który przodował w wynajdowaniu tego typu dramaturgii. To bardzo świeży dramat, ma zaledwie trzy lata.

W.C.: A pana krakowskie przedstawienie było prapremierą polską.
G.K.: Tak, bardzo się cieszę, że byliśmy pierwsi, choć rzecz nie w tym, żeby być pierwszym, ale żeby zrobić coś dobrze. Wydaje mi się, że ten spektakl dał widowni do myślenia. Taka powinna być istota teatru, że stawia znaki zapytania, niekoniecznie na nie odpowiada.

W.C.: Ci, którzy przeczytali tekst, powiedzą, że poprawił pan autora, bo na scenę wprowadził pan postać X. Czy autor o tym wie?
G.K.: Nie, ale to jest w tekście. Wszystko, co mówi pan X, tam jest. Bez znaczenia jest to, że tej postaci nie ma, bo czytając tekst jako reżyser staję się swego rodzaju uczestnikiem tego dramatu. A taką rolę przejął Pan Bóg, czy jakkolwiek go nazwiemy.

W.C.: W repertuarze Teatru Nowego jest „Związek otwarty”, do którego też wprowadził pan postać. Można powiedzieć, że lubi pan dodawać.
G.K.: Nie. Czasem materiał literacki otwiera dodatkowe drzwi i to się samo nasuwa. Z moimi postaciami u Dario Fo i u Schimmelpfenniga było tak samo – kiedy dotknąłem tej materii literackiej okazało się, że można w niej odkryć jeszcze różne schowki. Wydaje mi, się, że nie zrobiłem niczego przeciwko autorowi, wszystko jest zgodne z duchem tekstu.

W.C.: Sztukę, która na scenie mogłaby eksplodować wykrzyczanymi pretensjami i żalami, pan rozgrywa w dość spokojnym rytmie.
G.K.: Żeby eksplodowało na końcu. O to chodziło. To miała być taka podróż od śmiechu do łez. Z tak zwanego niczego nagle robi się coś. Nie mogę powiedzieć niczego więcej na ten temat.

W.C.: Często odnosiłem wrażenie, że inspirowały Pana programy typy talk show.
G.K.: W tym tekście jest tak wiele warstw, że każdy może interpretować jak chce. Tam są antycypacje, introspekcje, retrospekcje, zakrzywiania czasu, elipsy, spowiedź do Pana Boga, wewnętrzna spowiedź…

W.C.: I mikrofony. Dziwne spotkanie znajomych, na którym każdy siedzi przy osobnym stoliku z mikrofonem, czasem coś do niego mówi, jakby się spowiadał przed Big Brotherem.
G.K.: To jest jedna z tych warstw, może spowiada się przed sobą samym? Nie wiadomo. Teatr jest od stawiania pytań.

– Dziękuję za rozmowę. Wojciech Cydzik”

 

link do źródła:
http://teatrzabrze.pl/festiwal2013/artykul_XIII_cydzik_kempinsky/

__________________________________________________________________________________________
#GrzegorzKempinsky #PeggyPickit #TeatrLudowy #RolandSchimmelpfennig #ZwiązekOtwarty #DarioFo #BogBrother #spowiedź #WojciechCydzik #Bóg #talshow