TEATR JEST WAŻNY

Kiedy postanowiłem, zakwalifikować „Balladę o Bezpańskiej Suce i Gołębiu” Teatru Żelaznego do Lata w Malarni, moi znajomi z politowaniem pukali się w głowę, twierdząc, że nikt na tak trudny spektakl nikt nie przyjdzie.

 

Ja jednak z uporem maniaka twierdziłem, że publiczność Lata w Malarni jest już na tyle dojrzała, że jest już gotowa nawet na najtrudniejsze przedstawienia.

wykrzyknikDlatego komplet na sobotnim przedstawieniu jest moim zdaniem ogromnym sukcesem i dowodem na to, że jeżeli spektakl jest trudny, ale dobry, zawsze znajdzie się na niego widz.

Późniejsza dyskusja, na której została prawie cała sala, tylko potwierdza tę tezę.

Kiedy teatr nie próbuje stawiać tez, nie moralizować, albo antymoralizować, kiedy nie liże dupy władzy, lecz stara się zadawać pytania i patrzyć szeroko pojętej władzy na ręce – uwrażliwia widza na siebie, innych i świat w ogóle.

W dobie panującego w Polsce szalonego konsumpcjonalizmu, nekrofilii, jaką jest coraz szerzej występująca miłość do rzeczy martwych, zaniku społeczeństwa obywatelskiego, gdzie od człowieka do człowieka jest coraz dalej, taki teatr daje nadzieję tym, którzy nie chcą się zatracić w zalewającym nas szambem popkultury, albo „jedynie słusznego nurtu w sztuce”.

Teatr robiony uczciwie z pasją, wrażliwy na drugiego człowieka – co wcale nie jest jednoznaczne z teatrem grzecznym, poprawnym i nijakim, nie tylko jest ważny, ale jak się okazuje po sobotnim wieczorze bardzo POTRZEBNY!

Amen

link do wydarzenia:
https://www.facebook.com/events/798039503550539/?ref=22

link do recenzji:
http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/wszedzie-czyli-nigdzie.html

______________________________________________________________________________________________________________________
#Teatr