Teatr z ludzkich cegieł

Teatr z ludzkich cegieł to trzecia i ostatnia część felietonu Anny Rzepa – Wertmann z Dziennika Teatralnego o Teatrze Żelaznym, jego genezie, rozwoju i celach.

 

Teatr z ludzkich Cegieł

Teatr z ludzkich cegieł kempinsky_wiśniewski 2U podstaw każdej idei zazwyczaj leży Miejsce, Czas, Przestrzeń…
Miejsce czyli dwóch Bożych zapaleńców z Żelazną Wizją „Teatru z ludzkich Cegieł”. Jest ich dwóch, krańcowo różnych – choć w pewnej kwestii bliźniaczo podobnych. Nieśmiały, chłopięco uśmiechnięty drobny Piotr Wiśniewski i motoryczny, żywiołowy, bezpośredni i szczery do bólu Grzegorz Kempinsky. Są stąd, z Katowic; życie rozmaitymi drogami i w różnym czasie poniosło ich w świat, ale wrócili, bo przywiała ich pasja I żelazne zasady. Z tego narodził się teatr, Żelazny na dodatek; stworzony przez dwóch wiecznie zabieganych, ale cudownie uważnych i otwartych na ludzi twardzieli. Wymarzyli sobie plan, szczerze mówiąc mocno szalony; ale jak się okazało owo szalone idee fixe jednak „zagrało”…

„(…)W progach i ścianach Teatru Żelaznego grzeją ludzkie serca i dusze, bowiem to miejsce organicznie budowane jest stale i od początku z Ludzkich Cegieł Empatii, Antycypacji, Serca, Wsparcia, Siły Ducha i Woli! Są bywalcy, widzowie przychodzący dla energii miejsca, siły płynącej z tekstów, które się tu przygotowuje i prezentuje. Każdy czuje się tu ważny, cenny jak przyjaciel, doceniony jak widzowie w niegdysiejszym teatrze! Wita się go uśmiechem, dobrym słowem, rozmową, bo wybrał, przyszedł: dla Niego lub Niej wizyta w teatrze to nadal jest święto, celebra…!

Widz nie jest tylko anonimową liczbą, twarzą na kolejnym modnym, na siłę nagłaśnianym, przedstawieniu. Tutaj nie ma słupków frekwencyjnych, zysków, opierania wszystkiego na tym, by spektakl się jak najlepiej sprzedał. Niewielka sala, plastikowe nadzwyczaj wygodne składane krzesła, przepiękne angielskie secesyjne pianino koncertowe, komuś już zbędny czeczotkowy sepet jadalniany: wszystkie te drobiazgi tworzą charakter Teatru Żelaznego jako Miejsca, Przestrzeni Twórczej. Ale budulcem zawsze i od zawsze byli i pozostaną Ludzie(…)

„Historii o genezie nazwy słyszałam kilka; najukochańsza? Chyba ta, opowieść Piotra Wiśniewskiego do dyktafonu świetnej dziennikarki Michaliny Bednarek:
„(…)Pierwsze kroki Żelazny stawiał w bogucickim Domu Kultury przy ul. Markiefki. Początkowo planowano, że wprowadzi się do pomieszczeń po dawnej Hucie Baildon, przy ulicy Żelaznej. Stąd właśnie wzięła się nazwa, mimo że z hutą nigdy się nie udało. Na pierwsze spotkanie z ogłoszenia przyszło 15 osób, w tym tylko jeden aktor. Od początku Piotrek postawił żelazne zasady – cieszymy się tym, co robimy i nie robimy tego dla kasy. – Jak się komuś nie podobało, żegnał się z nami bardzo szybko – mówi.(…)”

Przenosiny się odbyły, a jakże; do przestrzeni dworcowej Katowice Ligota.. Potem były premiery: „Ballada o bezpańskiej suce i gołębiu”, „Romanca”, „Jeśli pragniesz kobiety, to ją porwij”, „Kosmos”…Teatr Żelazny z założenia miał być i stał się przystanią dla młodych aktorów, reżyserów, dramaturgów. Dwa lata bezpieczeństwa zaowocowały stworzeniem Przestrzeni Twórczej Stacja Ligota . Niestety, potem przyszła lekka zawierucha – PKP postanowiło wyremontować ligocki dworzec . Teatr Żelazny czekała kolejna przeprowadzka, tym razem na ulicę Asnyka do budynku w Piotrowicach; tak to drogą modyfikacji i zawieruch terytorialnych narodziła się Przestrzeń Twórcza Stacja Piotrowice. Przeprowadzili się zdaje się w czerwcu, a już w sierpniu Piotr Wiśniewski przedstawił na nowej scenie monodram wedle Rafała Ziemkiewicza „Ciao Obce” w reżyserii i adaptacji Grzegorza Soboty . W listopadzie do zespołu dołączyło Ciało Nowe: nader rzutkie, szczere do bólu, bezkompromisowo oddane Żelaznemu i idei teatru off. Zwał się Grzegorz Kempinsky, w listopadzie 2014 został dyrektorem artystycznym. Na kilka miesięcy przestrzeń dworca w Piotrowicach przyczaiła się (z pomocą ludzi) do nowych wyzwań… Piotr prowadził remont i adaptację, a Grzegorz przy udziale Małgorzaty Bogdańskiej i Edyty Herbuś próbował na surowej jeszcze scenie tekst, który miał stać się pierwszym teatralno – piotrowickim tryumfem: „Diwa” Marijanny Nola…

Anna Rzepa-Wertmann
Dziennik Teatralny
25 sierpnia 2015
http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/teatr-z-ludzkich-cegiel.html

Portrety

Piotr Wiśniewski
Grzegorz Kempinsky

_____________________________________________________________________________
#TeatrŻelazny