TEATRALNY CUD!

teatr2JEST W POLSCE TAKI TEATR,

 

który boryka się z problemami finansowymi, bo dostał znacznie mniejszą dotację na rok 2013 i na pokrycie samych kosztów stałych brakuje mu 800.000 (!) PLN, ale to go nie wyróżnia, bo w tym roku większość (jeżeli nawet nie wszystkie) teatrów dostała mniej pieniędzy, a są takie, których dotacja została obcięta o wiele mniej.

Także nie to go wyróżnia, że dyrektor musi wykonywać ekwilibrystyki finansowej, żeby w sytuacji, kiedy nie ma nawet na pokrycie stałych kosztów utrzymania budynku i wypłaty pracownikom pensji, równocześnie nie zaprzestać statutowej działalności teatru – czyli produkowania nowych premier.

Szczerze mówiąc, nie wiem, jak on dokonuje tego wewnętrznego salto mortale, żeby z niczego zrobić coś, ale budzi to mój największy podziw.

Nie wyróżnia także tego teatru fakt, że o nim raczej się nie pisze, bo wszyscy wiedzą, że obecni recenzenci piszą raczej przeciw czemuś, albo za czymś,  niż O czymś, ponieważ ważniejsze jest pilnowanie swoich partykularnych interesów, niż rzetelne opisywanie mapy teatralnej Polski. Więc takich teatrów jest więcej.

Także to, że dyrektor dwoi się i troi, żeby wpływy do kasy były jak największe nie jest niby niczym szczególnym, bo przecież prawie wszystkim dyrektorom na tym zależy (no chyba, że tym, którzy zdeklarowali, że sztuki dla „tramwajarzy” robić nie będą, bo ci mają w głębokim poważaniu frekwencje, ponieważ, kiedy zawiśnie nad nimi groźba zwolnienia, zawsze mogą uruchomić kampanie typu „teatr nie jest produktem”)

Odróżnia ten teatr jednak od innych polityka „teatru środka” (jakkolwiek próbowaliby co niektórzy zaprzeczyć, że taki teatr istnieje) – a więc to, że mimo pokusy większych wpływów dyrektor nie gra samych fars, a poszukuje tekstów niegłupich, a reżyserów znających warsztat.

Odróżnia ten teatr to, że dyrektor w dobie kryzysu i obcięcia środków na podstawowe potrzeby teatru podejmuje jakże mądrą decyzję wystawienia prapremiery Polskiej jednego z największych dramaturgów współczesnej dramaturgii. Że nie ulega owczemu pędowi, tylko ku temu co modne, sprawdzone, albo bezpieczne.

Że nie zadowala się zwykłym rechotem widzów, a próbuje ich skłonić do inteligentnego śmiechu.

Że mimo tego, iż możnowładcy teatru polskiego, próbują zepchnąć jego teatr na margines, walczy o wysoki poziom repertuaru i mimo, że sakiewka prawie pusta, pozyskuje dla swojego Teatru realizatorów ciekawych, a nie tylko modnych.

No i to, co najważniejsze – jest w Polsce taki teatr w którym istnieje ZESPÓŁ – profesjonalny, skory do pracy i ciągle głodny Teatru, Zespół z którym współpraca jest wielką przyjemnością i luksusem, którego życzę wszystkim.

_______________________________________________________________________________________________
#Teatr