Tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok

Tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok – to następny odcinek znakomitej książki Anny Rychter, Trener Duszy o życiu codziennym kobiet we współczesnej Polsce.

Tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok, pomyślał Paweł o Jesiennej….

Tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok

Tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok

Gwałtownie otworzył oczy. Był sam w pokoju wypełnionym wczesnym, wiosennym wieczorem. Poczuł dojmujący chłód. Zwlókł się z kanapy, wziął leżące na podłodze podpórki, wstał i zapalił światło. Poszedł do kuchni i otworzył lodówkę. Nie miał ochoty na jedzenie w samotności. Dwie puste szklanki po drinkach świeciły refleksem odbitym w kryształowych nacięciach.

„Co mogę zrobić z tak pięknie rozpoczętym wieczorem?

Może zadzwonić na jej komórkę? Powiem, że źle się czuję… Nie, to idiotyczne, przecież ona ma męża, córkę, dom, swoje życie, nie będzie lecieć na każde wezwanie zblazowanego faceta. A jeśli przybiegnie? To co jej powiem, że chciałbym, żeby była, została na noc, kochała się ze mną, posłuchała mojej historii? Po co? A jeśli odmówi? Nie, tego nie zniosę, poczuję się zupełnie beznadziejnie, nie będę mógł już jutro na nią czekać… Ale jak wytrzymam do jutra? A jeśli nie przyjdzie już nigdy? A może była, tylko bezszelestnie wyszła zabierając niepostrzeżenie swój zielony płaszcz?…”

Wyjął z lodówki kawałek kiełbasy, ułamał go i zanurzył go w słoiku z musztardą. Przypominała mu smakiem  kiełbasę, którą jego matka gotowała w białym barszczu na Wielkanoc, mimo, że ojciec nie uznawał tradycji żadnych katolickich świąt. Tak jak przed laty, Paweł pogryzł kiełbasę wielkimi kęsami i połknął łapczywie. Z resztek wódki i Pepsi zrobił sobie kolejnego drinka. Znowu ułożył się na kanapie w pokoju, pstryknął pilotem w kierunku telewizora i patrząc bezmyślnie w ekran, zaczął popijać swój eliksir pocieszenia. Nagle zorientował się, że w TV po raz kolejny nadają ten sam film dokumentalny o prezydentach USA, który Paweł w ciągu choroby oglądał już kilkakrotnie.

„Za co, do cholery płacę co miesiąc taką kasę za kablówkę, żeby w kółko nadawali to samo? Przecież to jest gorsze niż opera mydlana dla gospodyń domowych. Nawet tam coś się zmienia, bo przynajmniej co odcinek  każdy z każdym idzie do łóżka, a tu nic. Po prostu kupią kilka filmów i żenią je na okrągło za moje ciężkie pieniądze, żeby maksymalnie zarobić. Jutro zrezygnuję z kablówki i wcale nie będę oglądał tej chały.”

Wyłączył telewizor i ułożył się wygodnie. Zrobiło mu się błogo, noga prawie przestała boleć, żołądek zajął się zjedzoną kiełbasą, a głowa znowu zaczęła myśleć:

 „Muszę zrobić wszystko, żeby zatrzymać Jesienną jak najdłużej przy sobie. Co w niej jest takiego, że tęsknię za nią nawet wtedy gdy jest obok? Wokół niej jest jakieś biopole przyjazne moim myślom. Ach, żeby była tu teraz…”

Pilot od telewizora ześliznął się z kanapy na podłogę, ale Paweł już tego nie słyszał. Wrażenia całego dnia i kilka mocnych drinków pokonały go jak tajfun. „W opakowaniu” usnął spokojnie snem sprawiedliwego pięćdziesięciolatka…

C.D.N.

Anna Rychter

strona, gdzie można kupić całą książkę:
http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=trener_duszy,druk


#trenerduszy