TV – Powrót PRL

Powrót PRL w TV to jedyne, co mi przychodzi do głowy, kiedy myślę o tym, co przypadkowo zobaczyłem w telewizji w te Święta.

 

TVOtóż zazwyczaj nie oglądam prawie w ogóle TV.

Po pierwsze nie mam czasu, po drugie nie ma co oglądać, bo cały czas leci jakaś komercyjna sieczka, po trzecie, jeżeli już oglądam, to jedynie swoje ulubione programy kulinarne.

A już w szczególności nie oglądam w TV żadnych tak programów informacyjnych, bo z informacjami nie mają nic wspólnego, lecz najczęściej z tanim skandalizowaniem, pogonią za sensacją, kreowaniem tematów zastępczych i generalnie DEZinformacją.

Dlatego przyznaje bez bicia, że dosyć dawno nie oglądałem już żadnych Wiadomości, Informacji, Wydarzeń czy Faktów w TV.

Otóż w Święta będąc w gościach przypadkowo zobaczyłem tak zwane informacje w jednej z komercyjnych stacji TV i miałem wrażenie, że wróciła komuna.

Jak Boga kocham!

Lektor z dramatyczną emfazą w głosie komentował obrazki przedstawiające trzodę chlewną i opowiadał o tym, jak znakomicie Polska poradziła sobie z embargo na mięso i wędliny ze strony Rosji.

Z TV płynęły nieprzerwanie hymny pochwalne dla działań naszego rządu, naszych hodowców świnek i przetwórców mięsa, liczby w procentach potwierdzały wzrost eksportu, a Przewodniczący Stowarzyszenia Przetwórców Mięsa (sic !) ,czy jakoś tak, perorował na temat i pomyślałem, że brakuje już tylko ministra rolnictwa i o dziwo, w tym samym momencie pojawił się właśnie on we własnej osobie i wychwalał swoje działania i samego siebie.

Z niepokojem zerknąłem w kalendarz w komórce, czy aby nie cofnąłem się w czasie o jakieś 30 lat, ale sam fakt, że posiadam komórkę temu zaprzeczał, więc musiałem przyjąć do wiadomości, że oto zatoczyliśmy pełen krąg naszej historii i mimo, że mamy już nibydemokrację, sposób ociemniania ludu propagandą sukcesu, wrócił prosto z czasów głębokiego PRL.

Najdziwniejsze w tym wszystkim wszak było to, że nie działo się to wszystko w TV państwowej, lecz w TV komercyjnej.

A może ja się mylę – może to wcale nie jest takie dziwne, bo przecież przy rządach koalicji liberalnochłopskiej, TV komercyjna jest właśnie tubą rządzących.

Rodzi się we mnie jednak pytanie, kto tak naprawdę chodzi na czyjej smyczy, ale to pewnie temat na zupełnie inny artykuł.

Amen

 

Propaganda sukcesu – rodzaj propagandy wyolbrzymiający sukcesy ekipy rządzącej. Wszystkie problemy zostają zminimalizowane, a odpowiedzialność za nie zrzuca się na poprzednią ekipę, wrogie siły itp.

W pewnym stopniu propaganda sukcesu uprawiana jest przez wszystkich rządzących, lecz zwykle skuteczną przeciwwagą są dla niej wolne media, które nie tylko prezentują stanowisko odmienne od rządowego, ale zajmują się raczej porażkami niż sukcesami rządów.

Skutecznie uprawiana propaganda sukcesu może zostawić wśród ludzi pozytywną opinię o epoce, która nie była uznawana za tak dobrą.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda_sukcesu

________________________________________________________________________________
#TV