Tylko winny się tłumaczy

Tylko winny się tłumaczy – to komentarz do reakcji Ministerstwa Kultury na poruszone kwestie kultury w orędziu, które wygłosił prezydent Duda.

 

tylko winny się tłumaczyPo orędziu prezydenta i jego słowach, że polska kultura wymaga mecenatu państwa, o czym pisałem:
http://www.kempinsky.pl/prezydent-duda-o-kulturze/
pani minister Omilanowska, która już nie raz udowodniła, że jest godnym następcą grabarza kultury polskiej i znakomicie kontynuuje jego dzieło, poczuła się wywołana do tablicy i zareagowała poniższym komunikatem, w którym za pomocą statystyk i przykładów, próbowała udowodnić, że jest inaczej.

A ja twierdzę, że za pomocą statystyki można udowodnić wszystko, nie tylko rzekomy rozkwit kultury, a cyferki, którymi się posłużyła to tylko puste liczby, które stoją w totalnym zaprzeczeniu do tego, co czują dzisiaj wszyscy twórcy – że od 8 lat inwestuje się w t.zw. infrastrukturę, czyli puste budy, jednocześnie pozwalając ubożeć zarówno artystom, jak i samej kulturze.

Tylko zakłamany polityk może wygadywać takie bzdury, że kultura jest liderem jeśli chodzi o absorpcję środków unijnych, a nawet jeśliby tak było, to wiadomo, że te środki można tylko pozyskać na remonty, renowacje i inne inwestycje. O tym wie każdy twórca, który próbował pozyskać środki unijne na działalność kulturalną – rzecz kompletnie niemożliwa.

Nie interesuje mnie ilość pustych bud i Orlików, które wybudowało PO przez te 8 lat, bo z doświadczenia wiem, że najczęściej jest tak, że się coś buduje, a w budżecie potem nie ma w ogóle środków na utrzymania tego pustostanu.

itd, itp, etc.

Dla mnie cała ta tyrada jest tylko urzędniczym bełkotem, który ma za zadanie postawić kurtynę dymną przed faktem, który się od lat dokonuje na naszych oczach. A fakt ten to, że polscy artyści ubożeją, są wręcz spychani w nędzę, co oczywiście ma bezpośrednie odzwierciedlenie w samej kulturze, która za rządów PO została totalnie zmerkantylizowana i całkowitą rację ma pani Małgorzata Bartyzel, której post na FB przytaczam poniżej, że „radykalna komercjalizacja kultury sprowadza ją do prymitywnej rozrywki tylko…” i że „Kultura w swej ciągłości i wciąż podejmowanym eksperymentem buduje i tworzy wspólnotę. Nie można jej traktować instrumentalnie, bo wówczas staje się tylko narzędziem propagandy…”

A Pani Omilanowskiej mogę tylko pogratulować dobrego samopoczucia, ale moim zdaniem banał ma swoją moc i wywodzi się z setek lat praktycznego doświadczenia – a banalne powiedzenie głosi, że tylko winny się tłumaczy.

Amen

 

Pani minister Omilanowska, od kultury podobno – piszę podobno, bo charakter wypowiedzi o tym nie zaświadcza – skrytykowała fragment orędzia prezydenta Andrzeja Dudy, w kwestii kultury właśnie, podpierając się statystykami i dobrymi radami dla głowy państwa. Pomijając tę niestosowność wynikającą z usytuowania urzędów wykazała całkowite niezrozumienie przesłania Pana prezydenta. Gdyby wyrzucić elementarne dążenie do odbudowywania wspólnoty ( to więcej niż jakaś umowa handlowa, czy ugoda sądowa i warto by problem pani minister wyjaśnić), kultura i dziedzictwo narodowe stanowi jej podstawę fundamentalną. Nie w inwestycjach i budowlach jednak tkwi problem, choć dobrze, że znalazły się fundusze na poprawę infrastruktury. Chodzi o rozwój takich perełek, jak np. Opera Kameralna, o takie m.in.instytucje, jak Muzeum Historii Polski, na które nie wystarczyło pieniędzy, mimo rozstrzygniętego konkursu na jego budowę (te koszty poszły w powietrze, a przed wyborami to co miało stanowić wizytówkę polskości próbuje się ulokować na prędce na marginesie) itd. O biblioteki i in.Żadne akcje czytania na pokaz nie zastąpią wypracowanych nawyków czytania. Twórcom odebrano większość kosztów uzysku, a ich koszty, trudno policzalne, często uniemożliwiają podjęcia się poważnych wyzwań artystycznych. Radykalna komercjalizacja kultury sprowadza ją do prymitywnej rozrywki tylko. O tym już, choć w innych okolicznościach wspominał Szekspir. Kultura w swej ciągłości i wciąż podejmowanym eksperymentem buduje i tworzy wspólnotę. Nie można jej traktować instrumentalnie, bo wówczas staje się tylko narzędziem propagandy, a nie o tym, zaś o wspólnocie właśnie mówił pan prezydent. Mówił o tym pięknie Jan Paweł II w swoim słynnym przemówieniu w YUNESCO jak i o tym, że dzięki niej przetrwaliśmy zabory i okupację, istniejemy jako naród.Stoi niejako ponad polityką, bo choć jest wielobarwna buduje wspólny język, myślenie,
obrazowanie, symbolikę itd. Norwid pisał, że narodowy artysta organizuje wyobraźnie tak jak polityk narodowy organizuje siły stanu. Rozwijało tę myśl pokolenie wojenne. Myślę, że i w tym duchu pokazał kierunek pan prezydent Andrzej Duda i za to osobiście jestem mu wdzięczna.
https://www.facebook.com/malgorzata.bartyzel?fref=ts

 

Warszawa. MKiDN w odniesieniu do orędzia prezydenta Andrzeja Dudy

Instytucje kultury w Polsce nie znikają; powstają nowe muzea, uczelnie artystyczne, biblioteki, domy kultury – zapewniło w piątek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, odnosząc się do orędzia prezydenta Andrzeja Dudy.

W czwartek nowo zaprzysiężony prezydent mówił, że „znikają instytucje kultury zwłaszcza w Polsce powiatowej, ale także i w wielkich miastach” i przekonywał, że „dzisiaj polska kultura wymaga mecenatu ze strony państwa”. „Będzie miała z całą pewnością swojego patrona w prezydencie Rzeczypospolitej” – zapewnił.Minister kultury Małgorzata Omilanowska, która była w piątek wieczorem gościem Kawiarni Literackiej zorganizowanej w ramach odbywającego się w Katowicach Off Festiwalu, zapytana o orędzie prezydenta powiedziała m.in., że „ostatnie pięć lat prezydentury Bronisława Komorowskiego pokazało, że prezydent w takim obszarze może dużo, jeżeli chodzi o patronat, wsparcie i takie wsparcie moralne”.- W związku z tym te deklaracje prezydenta Dudy odbieram jako chęć kontynuowania podobnej polityki polegającej na wspieraniu i polityki historycznej, i polityki kulturalnej – ale oczywiście warto sobie zdać sprawę z tego, że kancelaria prezydenta nie ma budżetu na jakiekolwiek działania realne w tym względzie; także tu liczymy przede wszystkim na wsparcie moralne – powiedziała.

– Z tego, co zrozumiałam wczoraj z wypowiedzi prezydenta Dudy: padały słowa, z których wynikało, że nie miał jeszcze okazji zapoznać się ze szczegółami funkcjonowania instytucji kultury w Polsce. Powiedział wczoraj (…) o zwijaniu się Polski powiatowej i likwidowaniu muzeów. Ja poprosiłam jeszcze dzisiaj rano o dokładne sprawdzenie statystyk i w ciągu ostatnich ośmiu lat liczba muzeów powiększyła się w Polsce o 101. Z domami kultury jest trochę słabiej, bo tylko o siedem mamy ich więcej niż mieliśmy osiem lat temu – dodała Omilanowska.

Wskazała też, że „jeśli chodzi o sytuację głównych budynków bibliotecznych”, to jest „identycznie” – zmalała natomiast liczba filii bibliotecznych, które – jak wskazała minister – „często były lokowane przy szkołach, które potem były w związku z niżem demograficznym po prostu zamykane”. Wśród tych filii, jak dodała, ok. 100 z ponad 8 tys. placówek w Polsce przestało istnieć. – Ale w muzeach nie mamy deficytu, nie mamy straty, mamy zysk i to duży – powiedziała.

– Liczę na to, że jeżeli (prezydent) będzie miał możliwość rozmawiania z władzami samorządowymi najniższego szczebla podczas zapowiedzianej przez niego podróży po tych 120 powiatach, których jeszcze nie zdążył odwiedzić, to też sprawę kondycji finansowej domów kultury i bibliotek – bo to są instytucje utrzymywane przez samorządy podstawowego szczebla – będzie poruszał; co będzie też dla nas wielkim wsparciem – wskazała.

W przesłanym PAP komunikacie resortu podkreślono, że „od 2008 r. kultura jest liderem w absorpcji środków unijnych, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zrobiło wiele, aby nadrobić 50-letnie zaległości w tym obszarze”.

„Instytucje kultury nie znikają. Wręcz przeciwnie – powstają nowe muzea, szkoły i uczelnie artystyczne, biblioteki i domy kultury, a ich infrastruktura jest tworzona, modernizowana, przebudowywana i rewitalizowana” – podkreśla resort.

Podano, że liczba muzeów w ciągu ostatnich sześciu lat wzrosła o 101, w tym o 62 wzrosła liczba muzeów samorządowych. Od 2008 r. powstały 33 nowe muzea powiatowe i 79 muzeów wojewódzkich.

„Wśród nowo powstałych są zarówno tak spektakularne przedsięwzięcia jak Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach czy Muzeum Historii Żydów Polskich, jak i mniejsze placówki o znaczeniu regionalnym, m.in.: Muzeum Fortyfikacji i Broni w obrębie Bastionu III i Arsenału w Zamościu, Muzeum Warszawskiej Pragi, Muzeum Techniki i Komunikacji-Zajezdnia Sztuki w Szczecinie, czy będące w organizacji: Muzeum Ziemi Miechowskiej w Miechowie, Muzeum Ziemi Lubartowskiej, Muzeum Ziemi Kożuchowskiej, Interaktywne Muzeum Państwa Krzyżackiego w Działdowie, Muzeum Emigracji w Gdyni, Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce, Muzeum Historyczne w Ełku” – wymieniono w komunikacie.

„Rozpoczęto również budowę nowych siedzib, finansowaną zarówno ze środków publicznych, jak i funduszy unijnych, oddano do użytkowania nowe gmachy, m.in. Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha, Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej w Przemyślu, Muzeum Ziemi Opolskiej w Opolu, Muzeum Śląskie w Katowicach. Otwarto 21 nowych oddziałów terenowych już istniejących muzeów, m.in.: Muzeum Pałac w Otwocku Wielkim, Muzeum Tradycji Szlacheckiej w Waplewie, Pałac Biskupa Erazma Ciołka, Europejskie Centrum Numizmatyki Polskiej w Muzeum Narodowym w Krakowie” – czytamy dalej.

Rozwija się też podlegające ministrowi kultury szkolnictwo artystyczne – zwrócono uwagę w komunikacie. Według danych przekazanych przez resort, obecnie w Polsce funkcjonują 863 szkoły

artystyczne. Od 2008 r. powstało 167 publicznych szkół artystycznych, m.in. w: Siemiatyczach, Białymstoku, Kozienicach, Rudzie Śląskiej, Ciechanowcu, Kluczborku, Trzciannie, Wodzisławiu

Śląskim, Nysie. Utworzono też jedną uczelnię artystyczną – założoną w 2010 r. Akademię Sztuki w Szczecinie.

MKiDN przypomniało, że wspiera też działania na rzecz rozwoju bibliotek i domów kultury jako lokalnych centrów kultury i życia społecznego. Jak podało ministerstwo, wspierane są remont,przebudowa, rozbudowa i budowa budynków bibliotek w małych gminach. „150 mln zł przeznaczono na inicjatywy służące przekształceniu bibliotek publicznych w mniejszych miejscowościach w lokalne centra dostępu do kultury, wiedzy i ośrodki życia społecznego na wzór takich instytucji w krajach skandynawskich i zachodnioeuropejskich. W latach 2011-2014 wyremontowano i zbudowano łącznie 176 obiektów bibliotecznych. Liczba ta do końca 2015 r. będzie wynosiła 245. Wybudowano i wyremontowano biblioteki w: Oleśnicy, Krasocinie, Świnoujściu, Radzyniu Podlaskim, Sianowej, Wołowie, Barcinie, Kargowej, Wschowej, Myśliborzu, Michałowie” – czytamy w komunikacie.

Zwrócono też uwagę, że na działania służące promowaniu czytelnictwa resort przeznacza coraz więcej środków. Jak podano, „w 2014 r. – 119,6 mln zł (programy MKiDN, Biblioteki Narodowej, Instytutu

Książki i Narodowego centrum Kultury). W roku 2013 było to 75,6 mln zł, w 2012 – 52,1 mln zł, a w 2011 – 30,9 mln zł”. W porównaniu z 2011 r. oznacza to prawie czterokrotny wzrost nakładów – zaznaczono. Na zakup nowości wydawniczych dla bibliotek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznacza ok. 25 mln rocznie – przypomniano w komunikacie.