Ustawka w Teatrze

„Ustawka w Teatrze” to znakomity artykuł Marka Korzeniowskiego o sprawie „porno w teatrze” który zwraca uwagę na to, że prawdziwy problem leży gdzie indziej.

 

Ustawka w teatrzeA mianowicie dlaczego nikt nie widzi niczego niestosownego w tym, że dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, równocześnie jest posłem Nowoczesnej.pl.

Dlaczego nikt nie widzi niczego niestosownego w tym, że ten dyrektor od dziesięciu lat zadłuża ten teatr i ciągle jęczy, że ma za mało pieniędzy.

Poza tym jak się ma jego poselstwo do tego, że Teatr Polski jest w jednej części finansowany ze środków Ministerstwa Kultury, a w drugiej przez Urząd Marszałkowski, w którym zasiadają jego potencjalni koalicjanci.

Śmierdzi to z daleka nie tylko tym, że to ustawka, bo tego udowodnić się nie da, ale przede wszystkim tym, że powiązania polityczne mają wpływ zarówno na obsadzanie stanowisk, jak i przyznawaniu dotacji.

Powiązania między sztuką, a polityką zawsze brzydko pachniały i nie mam tu bynajmniej tylko na myśli czasów nazistowskich i socrealizmu.

Poza tym cała ta akcja jest dokładną kalką akcji pt. „Teatr nie jest produktem”, której prawdziwym zadaniem nie było ratowanie teatru, a jedynie tyłka owego dyrektora, którego chciał odwołać ówczesny Marszałek Województwa.

Teraz zamiast dyskutować o katastrofalnym stanie finansów Teatru Polskiego, wypuszcza się taką flarę dymną, która ma za zadanie odciągnąć uwagę od prawdziwego problemu tego teatru – mianowicie jego dyrektora.

I słusznie stwierdza Marek Korzeniowski, że to jest ustawka.

A poza tym moim zdaniem jeszcze zasłona dymna.

Ja domagam się nie dymisji Ministra Kultury, tylko dymisji dyrektora Mieszkowskiego i to bynajmniej nie z powodu jego linii repertuarowej, która jest promowaniem od 10 lat amatorszczyzny, ale za wpędzenie przez niegospodarność Teatru Polskiego we Wrocławiu w potężne długi i równoczesne piastowania dwóch funkcji, w której w jednej jest poniekąd przełożonym drugiej.

Amen

 

 

Marek Korzeniowski

„ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA”
Reż. Ewelina Marciniak

– Realny problem, moim zdaniem, leży gdzie indziej –

Nie zamierzam w żaden sposób wypowiadać się na temat tego konkretnego spektaklu, ponieważ go nie widziałem.
Nie zamierzam także odnosić się do jakichkolwiek pokrzykiwań medialnych zarówno z jednej jak i z drugiej strony barykady, ponieważ wiarygodność mediów w dzisiejszych czasach śmiało można poddać pod wątpliwość. Jedyną rzeczą, w którą nie sposób wątpić jeśli chodzi o media jest tendencyjność.
Nie wątpię w nią i ja. Ale zostawmy to.

W pierwszej kolejności chciałbym OGÓLNIE odnieść się do tematu realnego aktu seksualnego na jakiejkolwiek scenie
w jakimkolwiek teatrze.
Osobiście uważam, że jest to zwyczajnie niesmaczne, głupie, płytkie i godzące w ideę teatru.
Po pierwsze teatr w moim rozumieniu jest m. in. miejscem twórczych poszukiwań.
Aby pokazać określoną sytuację, zarówno reżyser jak i aktor muszą odnaleźć kreatywny sposób na ukazanie danego tematu.
Właśnie dlatego mówimy, że aktor gra, odgrywa, czyli stwarza między sobą, a widzem pewnego rodzaju umowność.
Słowem, używa takich środków artystycznych, aby widz uwierzył
w pewną scenę, sytuację i zrozumiał jej znaczenie.
Właśnie dlatego m. in. chodzimy do teatru, aby docenić kunszt
i zdolności artysty. Realny seks na scenie jest w tym przypadku zwykłym pójściem na łatwiznę. Nijak się ma do aktorstwa. Moim zdaniem w teatrze nie ma na to miejsca.

Teatr także jest sferą kultury wyższej oraz miejscem dialogu między widzem, a szeroko pojętym twórcą.
Jest miejscem, w którym stawia się ważne i trudne pytania.
Jeśli zatem ktoś w tym właśnie obszarze chce zadać trudne
i niewygodne pytanie – proszę bardzo. Jeśli ktoś chce poruszyć temat seksualności – śmiało. Jeśli jest ktoś, kto ma
potrzebę zakwestionowania jakichkolwiek poglądów czy określonej wiary – droga wolna.
Proszę jednak, jako aktor i artysta, aby to robić w sposób kulturalny. Jak na reprezentanta kultury przystało. Ponieważ dla wielu sztuka kończy się tam gdzie zaczynają się czynności,
które należy chronić w innych sferach. Wzorce kulturowe nie istnieją/panują bez powodu.
Nie ma co oburzać się zatem na tych, którzy protestują.
Ich oburzenie możliwością realnego uprawiania seksu na jakiejkolwiek scenie nie jest w niczym gorsze od waszego poparcia dla tzw. „odwagi w sztuce”.

Co do samego sporu…
Jest głośno. Zarówno po jednej jak i drugiej stronie barykady powstają wzajemne kółka poklepywania się po plecach. Jedni sączą jad, inni go spijają. Argumenty, wyzwiska, przytyki…
Wszyscy jednak przeoczyli niezły smród, który się w tym wszystkim rozprzestrzenia.
A co mi śmierdzi? Jak wspomniałem na początku, realny problem leży gdzie indziej…

Śmierdzi mi jedną, wielką prowokacją i ustawką.
Śmierdzi mi też typowym partyjnym kolesiostwem między
Panem Mieszkowskim i Panem Petru.
Jakie są skutki tejże ustawki?
1) Pan Petru ochoczo i głośno wspierając kolegę z partii,
Pana Mieszkowskiego poszerzył swój elektorat.
2) O Panu Mieszkowskim, bohatersko znoszącym sprzeciw
i stwarzane trudności ze strony „tych gorszych” obywateli jest coraz głośniej zarówno na arenie artystycznej jak i politycznej.
3) Minister kultury skutecznie zdeklasowany i ośmieszony. Niebawem będzie można go zastąpić takim, który zgadza się na więcej i nie robi kłopotów.
4) Bilety wyprzedane.
5) Widzowie podzieleni…

O granicach sztuki i seksualności w teatrze można by jeszcze długo rozmawiać.
W tym wszystkim jednak rodzi się bardzo ważne i ostateczne pytanie, które wszyscy powinniśmy sobie zadać:
CO W NARODOWYM TEATRZE POLSKIM ROBI POLITYKA?!
Panie Mieszkowski. Z całym szacunkiem wyrażę swój skromny punkt widzenia:
ALBO TEATR, ALBO STOŁEK.

Dyskusje na temat granic obyczajowości na scenie były, są i będą.
Jeśli jednak Teatr Narodowy staje się miejscem szarpaniny politycznej to jest już bardzo źle…

/-/ Marek Korzeniowski
https://www.facebook.com/marekkorz/

 

Ustawka

Synonimy do słowa ustawka

atak, awanturnictwo, blef, bulwersowanie, chwyt, demonstracja, dziwienie, epatowanie, fortel, gambit, gierka, gierki, gorszenie, haczyk, intryga, intryżka,knowania, knowanie, knucie, komeraże, konspiracja, konszachty, krecia robota, kruczek, krytyka, machinacje, manipulacja, matactwo, oburzanie,podburzanie, podchodzenie, podjazdy, podjudzanie, podpucha, podpuszczanie, podstęp, pokerowa zagrywka, prowokowanie, próba sił, przewrotność,pułapka, skandalizowanie, sofizmat, spisek, sprzysiężenie, szokowanie, sztuczka, tajne porozumienie, trik, trolling, układy, wstrząsanie, wybieg, wykręt,wymówka, wystąpienie, wystąpienie przeciwko czemuś, wystąpienie przeciwko komuś, wyzwanie, wzburzanie, zaczepka, zadziwianie, zasadzka,zaskakiwanie, zawikłanie, zmowa, zmyłka,
http://synonim.net/synonim/prowokacja


#teatr