WIRUS W SZEREGACH ARMII!

szwejkPo przeczytaniu najważniejszej książki swojego życia, czyli „PRAWA i OBOWIĄZKI POBOROWEGO”, dzielny wojak Kempinsky odkrył jedno bardzo ważne zdanie w owym tekście, mianowicie, że „każdy poborowy ma prawo zgłosić u swojego dowódcy kompanii swoją niezdolność do służby w owym dniu na własne żądanie.”

Dlatego, kiedy tylko okazało się, że następnego dnia po zwolnieniu lekarskim (które wysymulował u lekarza jednostki w celu uniknięcia spania w namiocie) będą ćwiczenia fizyczne w terenie, szeregowy Kempinsky pognał ile sił w nogach do swojego kapitana i radośnie poinformował go, że absolutnie nie czuje się na siłach uczestniczyć w owych ćwiczeniach.

Kapitan tak, tak jak wcześniej doktor nie był przyzwyczajony do symulantów, a w Szwecji, jak już nadmieniłem panuje wysoki etos pracy i poszanowania prawa, w związku z tym natychmiast rozkazał Kempinsky’emu (który przecież był wybrany do szkoły kadetów z racji wysokich wyników za inteligencję – a więc, co za tym idzie musiał oczywiście być wzorowym żołnierzem) aby ten natychmiast udał się do swojej kwatery i zażywał spoczynku aż do dnia następnego.

krosO jakże naiwny był ów dobroduszny kapitan formacji Obrony Przeciwlotniczej Królestwa Szwecji, jakże nieświadom jeszcze nadchodzącej udręki, która pod postacią Kempinsky’ego czyhała na jego dotychczasowy system wartości, praworządność i porządek.

Dlatego był jedynie lekko zdumiony i odrobinę zaniepokojony, kiedy dnia następnego, już nawet przed apelem, znowu zobaczył pełną wigoru i uśmiechniętą twarz szeregowego G.K., który z werwą zameldował, że nie czuje się najlepiej i chciałby także w dniu dzisiejszym zwolnić się ze służby.

To lekkie zaniepokojenie wynikało na razie jednak jedynie z troski o zdrowie tego uroczego poborowego, który w przeciągu pierwszego tygodnia służby nie był do niej zdolny ani przez jedną godzinę.

Powodowany ową troską wysłał mnie ponownie do lekarza, który miał pochylić się nad moją niedyspozycją, ale ponieważ lekarz przyjmował dopiero od godziny dwunastej w południe, byłem do czasu owych badań oczywiście zwolniony z uczestniczenia we wszystkich zajęciach.

jadroJakże nieszczelny był system orzekania o tymczasowej niezdolności do służby w Szwedzkiej Armii w owym czasie! O jak nieprzygotowana była ona do Polskiej Myśli Twórczej, którą wniósł w jej szeregi poborowy Kempinsky!

Gdyby jej dowódcy byli tego świadomi, o wiele bardziej baliby się tego wirusa, którego wpuścili we własne gniazdo, niż szpiegujących ich wody terytorialne domniemanych rosyjskich łodzi podwodnych…

CDN


#GrzegorzKempinsky #Szwejk #symulowanie