Z czego żyje artysta?

„Z czego żyje artysta?” – to bardzo ważny artykuł o stanie wynagrodzeń artystów, które w Polsce najczęściej są zatrważająco niskie…

 

Z czego żyje artystaStrasznie trudno jest uświadomić ludziom, którzy nie pracują w kulturze, jak trudna często jest  sytuacja polskich artystów.

Brak rozwiązań systemowych powoduje nie tylko to, że wynagrodzenia są niezwykle niskie, ale doprowadzają też do wręcz absurdalnych sytuacji, kiedy artysta, który jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny ma zapewnione ubezpieczenie chorobowe, a kiedy pracuje na umowę o dzieło, tego ubezpieczenia nie ma.

Moim zdaniem Polska powinna wzorem innych krajów po pierwsze chronić zawód artysty tworząc gildię, która dbałaby o niezatrudnianie amatorów, po drugie rozwiązać sprawę ubezpieczeń zdrowotnych, żeby nie dochodziło do takich absurdów, jak powyższy, a po trzecie systemowo rozwiązać wzorem np. Szwecji sprawę bezrobotnych artystów, którzy przez pierwsze kilka miesięcy dostają coś w rodzaju zasiłku będąc w „gotowości twórczej” – wszystko żeby zachowali stabilną sytuację finansową pomiędzy umowami o dzieło.

Nie mam tu oczywiście na myśli, żeby artyści byli na wiecznym bezrobociu, ale kiedy nawet wzięci artyści pomiędzy projektami nie mają podstawowych zabezpieczeń socjalnych, to coś jest bardzo nie w porządku.

amen.

Z czego żyje artysta?

– Z przyzwyczajenia – brzmi odpowiedź jednej z ankietowanych przez ZASP osób. Ankieta opracowana przez Lidię Bogaczównę, Andrzeja Dębskiego i Macieja Pacułę, dotyczyła sytuacji socjalnej artystów polskich – pisze Ewa Gałązka.

Prezes ZASP, Olgierd Łukaszewicz, wobec napływających do ZASP w latach 2011-2013, alarmujących informacji o stanie wynagrodzeń w publicznych instytucjach teatralnych, podjął inicjatywę utworzenia Komisji Monitorowania Sytuacji Ekonomicznej i Socjalnej Artystów Scen Polskich. Komisja w osobie Andrzeja Dębskiego skierowała w imieniu ZASP ok. 5000 imiennych ankiet oraz adresowanych do instytucji zatrudniających artystów wykonujących profesje, które zrzesza ZASP. Ankieta opracowana przez członków komisji: Lidię Bogaczównę, Andrzeja Dębskiego i Macieja Pacułę, dotyczyła sytuacji socjalnej artystów polskich. Opracowanie ok. 600 wypełnionych anonimowych ankiet, ZG ZASP powierzył dr Joannie Szulborskiej-Łukaszewicz, wykładowcy w Instytucie Kultury na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Powstała licząca 245 stron analiza zawarta w książce jej autorstwa „Artysto Scen Polskich, powiedz nam z czego żyjesz?…”.

Przebadanie kilkuset ankiet pozwoliło badaczce wyróżnić cechy charakteryzujące coraz bardziej pauperyzujący się dziś zawód artysty scenicznego:

1. niskie, nie zawsze regularne, przychody, w przypadku freelancerów, często-gęsto z długimi okresami bez żadnych dochodów, co uniemożliwia im samodzielne opłacanie składek na ZUS i NFZ (ok. 40% respondentów zarabia miedzy 1700 a 2050 zł brutto miesięcznie, kolejne 17% poniżej 1500).

2. niestabilność zatrudnienia: umowy na czas określony, umowy o dzieło, zlecenia, zatrudnianie artystów na okres 10. miesięcy w roku z pominięciem okresu wakacji.

3. Zarówno państwo jak i samorządy mają niewiele pomysłów na rozwiązania odpowiadające specyfice zawodu artysty (nagrody, stypendia, dotacje dla projektów).

4. brak systemowych rozwiązań gwarantujących minimalne zabezpieczenia socjalne.

Wnioski, które nasunęły się Joannie Szulborskiej-Łukaszewicz po przebadaniu nadesłanych ankiet są zasmucające. Wynagrodzenia artystów pracujących 5 czy 20 lat niewiele się od siebie różnią. Skuteczność poszukiwań dodatkowych źródeł przychodu przez nich nie jest wysoka. Liczba miejsc na polskich uczelniach kształcących artystów jest proporcjonalnie niewspółmierna do liczby oferowanych miejsc pracy. Dyplomowani artyści często przegrywają konkurencję z amatorami, jako że coraz częściej nie ceni się doświadczenia i rzemiosła. Artyści nie radzą sobie na rynku pracy, nie są przygotowani do podejmowania działalności gospodarczej, nie stać ich na zatrudnienie agenta, są często wykorzystywani, ponieważ zmuszeni sytuacją materialną są skłonni pracować za bardzo niskie wynagrodzenia. Co jest niepokojące, wśród respondentów znalazły się liczne głosy zatrudnionych w instytucjach kultury skarżących się na nieprawidłowości w relacjach artysta-dyrektor.

Podsumowując analizę badaczka rekomenduje pod rozwagę ochronę rzemiosła artysty, co powinno leżeć w interesie publicznym, jako że finansowanie publicznych szkół i uczelni artystycznych pochodzi z budżetu państwa. Kładzie także nacisk na konieczność stworzenia systemu ubezpieczeń zdrowotnych i zabezpieczeń emerytalnych dostosowanego do specyfiki zawodów artystycznych. Kolejną rekomendacją raportu jest konieczność wspierania i rozwój pracy artystów m.in. poprzez szkolenia i wykorzystanie funduszy samorządowych i tworzenie nowych miejsc pracy a także przeciwdziałanie dalszej destabilizacji zawodu artysty. Dalej raport zaleca lobbowanie na rzecz bezpiecznej równowagi pomiędzy teatrami o stałych zespołach artystycznych a teatrami impresaryjnymi a także edukację społeczeństwa i polityków uzmysławiającą rolę kultury w rozwoju społeczeństwa.

Celem raportu miało być „uświadomienie ustawodawcom, jak wygląda sytuacja majątkowa aktorów w naszym kraju” . Raport daje do ręki ZASP-owi znaczący argument dla podejmowania kolejnych prób ustabilizowania statusu polskich artystów.

***

Joanna Szulborska-Łukaszewicz, „Artysto Scen Polskich, powiedz nam z czego żyjesz?…”, ZASP – Stowarzyszenie Polskich Artystów Teatru, Filmu, Radia i Telewizji, Kraków 2015 r.